Wątpię, żeby generowały taki sam zysk ja trzeba było to sztucznie wyrównywać, jedna australijska gazeta wyliczyła, że faceci na korcie spędzają prawie 2x więcej czasu niż kobiety, to co to ma wspólnego ze sprawiedliwością przy tych samych zarobkach.
Najpełniejsze to jest WNBA gdzie te zawodniczki domagają się, ze chcą zarabiać tyle co mężczyźni jak ta liga nie zarobiła na siebie od początku istnienia

Teraz jest szansa żeby coś się zmieniło bo po jawił się taki żeński odpowiednik Stepha Curryego, którą ludzie chcą oglądać, poza tym bije rekordy tej ligi w pierwszym swoim sezonie, ale jest problem bo jest biała i hetero
