@Zwirku, określenie „fastryga” doskonale ilustruje sposób, w jaki przeprowadzono zgrzebną unifikację języka polskiego prawie dokładnie 100 lat temu. Konsekwencje tego ponosimy wszyscy do dziś. Może warto się nad tym zastanowić, zanim ponownie zaczniesz coś opowiadać o „opresyjnym języku”?
Nic nie ilustruje, tylko pokazuje, że najwidoczniej nie rozumiesz, że istnieje coś takiego jak kontekst - nie bądź dzieckiem - i co, słowo dziecko jest uszczypliwe? Czyż nie jesteś dzieckiem swoich rodziców?
turucorp, jasne. Patriarchat to program tak stary jak istnieje ludzkość. Wiadomo że trudno wprowadzać nawet drobniutkie zmiany do czegoś co obowiązywało jak mur beton x tysięcy lat...
Pytanie raczej retoryczne. 
Kobiety nie mają obowiązkowej służby wojskowej, za to mają wcześniejszą emeryturę (również te, które nie rodzą dzieci) i mnóstwo pomniejszych przywilejów, jak chociażby w przepisach BHP mniejsze normy dźwigania i niższe wymagania na niektóre stanowiska (np do Policji). Za to chcą zarabiać tak samo, bo przecież wykonują taką samą pracę, prawda? Co ma powiedzieć mężczyzna, który ma 150 cm wzrostu, a normy ma takie same jak jego 200 cm kolega. Polecam poczytać
Przemilczane nierówności mężczyzn.
Patriarchat polegał na tym, że mężczyźni i kobiety mieli osobne przywileje oraz obowiązki.
Teraz dąży się do tego, żeby kobiety miały tylko przywileje, a mężczyźni tylko obowiązki.
Gdyby zapanował matriarchat to na barkach kobiet byłaby obrona kraju i ochrona rodziny, dlatego matriarchat nigdy nie zapanuje, bo żadna kobieta się na to nie zgodzi.
Już teraz kobiety unikają odpowiedzialności za kraj, np nie chcą rodzić dzieci, albo wychodzą za obcokrajowców i przyjmują ich kulturę (według statystyk, częściej małżonka przyjmuje religię i kulturę męża niż na odwrót, szczególnie jest to wyraźne gdy mąż jest muzułmaninem). Za 200 lat będziemy mówili o Polakach, jak o Słowianach.