Wiecie, bawi mnie jak ludzie którzy pewnie swoje lata młode mają dawno za sobą dyskutują nad tym, że zmieniający się język to istna propaganda itp. A co najlepsze to mężczyznom przeszkadzają, żeńskie formy, nie widzę w tej dyskusji żadnej kobiety. Zabawne trochę

No, ale pewnie, to nie tak, że np wasi dziadkowie też mówili trochę inaczej i uważali wasz język za dziwny i niepotrzebnie zmieniany. No, ale jasne, zamiast ochłonąć i zdać sobie sprawę, że tak naprawdę za przeproszeniem za cholerę nic to nie zmienia w waszym życiu czy użyto słowa Cyborżka itp. to próbujecie z tego zrobić zamach na język polski i płaczecie, że nie kupicie komiksu bo padło tam takie słowo

(( i jeszcze ocenię cały komiks na jedną gwiazdkę na Gildii i napiszę, żeby ludzie nie kupowali tego komiksu bo chlip chlip Cyborżka...
Ludzie?! Nie macie większych zmartwień niż coś takiego?