Autor Wątek: Tłumaczenia komiksów  (Przeczytany 117766 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Takesh

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #375 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 12:40:04 »
No właśnie dobór słów. Niby takie nic, a takie emocje wzbudza.

Przy tłumaczeniu należy jak najlepiej oddać to, co miał autor na myśli. Albo piękne, albo prawdziwe, jak to się mówi. Ale unowocześnienie języka jest mi bardzo w niesmak. Dlatego nie kupiłem wielu komiksów, m.in. Hugo.

A Zjawiskową She-Hulk w zdecydowanej większości kupią fani Byrne'a i lat tamtych. Czyli starsi panowie. Wtedy tak się nie mówiło. Język oryginalny też był wyrażany wtedy inaczej, niż obecnie się pisze.

Nie przesadzajmy przy tłumaczeniach, bo wyjdzie nam kolejny Zły książę. Chociaż tego akurat wycofali ze sprzedaży.

Aha. Co do argumentu, że to fiction. I co z tego? Czyli można tłumaczyć, jak ktoś ma wizję i spojrzenie na życie? Serio? Autor używa określeń z naszego realnego świata nadając stopnie policyjne odpowiednie dla USA. A tłumacz nie dość, że nie sprawdził jaki jest to stopień po polsku, to jeszcze dokonał niewłaściwej feminizacji tegoż.
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Listopad 2023, 12:46:18 wysłana przez Takesh »

Offline komiks

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #376 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 12:40:09 »
Jestem jak najbardziej i całym moim czarnym sercem za Kapitanka Marvel, od dziś będę ją tak wołał, mimo iż nie mam okazji często się o niej wypowiadać, bo unikam jak ognia ;)

Swoją drogą zdrobnienia imion mogą być oznaką lekceważenia, braku szacunku lub ustalania hierarchii. Na tej zasadzie majster mówi do swojego pomocnika - Tomeczku podaj mi młotek - zaś pomocnikowi nie wypada nawet po imieniu się odezwać do majstra, co najwyżej Panie Andrzeju, ale już nie Panie Andrzejku. Także zwróćcie uwagę, kto do was mówili zdrobniale o ile w ogóle, oczywiście poza mamą, bo to jest inny przypadek ;)

Bardzo to smutne i zniechęcające - a także, przyznam, zdumiewające dla mnie jako osoby robiącej "w języku" - że oceniacie przekład przez pryzmat słów, które wam nie odpowiadają.
Pewnie kiedyś nikt by z tego nie robił afery, ale dzisiaj wiele osób obawia się efektu gotowanej żaby. To jest  znane zjawisko, że ludzie się radykalizują, kiedy jest im coś systematycznie narzucane, po prostu czują się zagrożeniu.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Online xanar

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #377 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 12:40:50 »

Co do długiej tradycji "gościni": trochę szkoda mi czasu na przeszukiwanie zasobów, ale tutaj profesorka Ewa Kołodziejek tłumaczy co i jak: https://24kurier.pl/blogi/ewa-kolodziejek/goscini/.

Bardzo to smutne i zniechęcające - a także, przyznam, zdumiewające dla mnie jako osoby robiącej "w języku" - że oceniacie przekład przez pryzmat słów, które wam nie odpowiadają.

To jeszcze raz, jakby ten komiks był tłumaczony w tych czasach jak wychodził, to też byłby te feminatywy, no jakoś nie wydaje mi się.
Jak chodziłem do szkoły to nikt nie mówił profesorka tylko pani profesor, dla mnie to brzmi niepoważnie. W tych archaicznych czasach pani profesor to nie była gorsza wersja pana profesora, jak tak teraz próbuje się "wmawiać"
Tak ogolenie to życzę powodzenia w "wymyślaniu" tych feminatywów do wszystkich zawodów.

Pewnie kiedyś nikt by z tego nie robił afery, ale dzisiaj wiele osób obawia się efektu gotowanej żaby. To jest  znane zjawisko, że ludzie się radykalizują, kiedy jest im coś systematycznie narzucane, po prostu czują się zagrożeniu.
Chodzi o to żeby to było tłumaczenie mniej więcej spójne z czasami w jakich wychodziło, te nowe komiksy niech sobie  tłumaczą jak tam sobie chcą.
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Listopad 2023, 12:46:13 wysłana przez xanar »
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Popiel

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #378 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 12:50:00 »
Mam przed sobą fizyczny egzemplarz książki "Zwycięzcy bieguna" Edmunda Jezierskiego. Nie znam roku jej wydania, ale z pewnością pochodzi sprzed II Wojny Światowej.

W stopce figuruje "Wydawczyni i redaktorka - Janina Remigiuszowa Kwiatkowska".

To jeden z wielu przykładów, że feminatywy były używane już bardzo dawno temu - teraz po prostu przeżywają swój renesans.

Rezygnacja z zakupu niezłego komiksu w ramach "obrażania się" na rzeczywistość - cóż, jak kto woli.

Online xanar

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #379 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 13:04:39 »
Ja też nie wiem, który masz rok wydanie tej książki ? 1912 ? Może wtedy tak się mówiło, nie wiem, nie żyłem wtedy.

Dobra to trzeci raz to napisze bo coś ciężko widzę z czytaniem, ci co żyli w latach 80-tych i 90-tych, używało się tych feminatywów ? Nie wiem może ja żyłem w równoległej rzeczywistości i u minie się nie używało ?

Jak napisałem wcześniej mam to w oryginalne, także na komiks się nie obraziłem, nie podobają mi się takie zwroty co już też pisałem, ale jak to im się przełoży na sprzedaż to powodzenia.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Takesh

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #380 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 13:07:16 »
Nie obrażam się. Jeśli mam coś w oryginale, to dobrze się zastanowię zanim kupię polskie wydanie. Staram się i tak kupować, by wspierać polskich wydawców, ale i poczytać po polsku. Kiedy natomiast zgrzytam zębami przy czytaniu, znaczy że nie jest to dla mnie. Czy samo wydanie jest z innymi błędami, w tym drukarskimi.

Komiksy są coraz droższe, więc i selekcja coraz bardziej brutalna. Świetne rzeczy, które od dekad nie zostały u nas wydane, wiele osób już zakupiło w innych językach. Ja też.

Dlatego daleko mi do obrażania. Tłumaczenie dobre doceniam, sam się tym zajmuje na codzień. Ale zmiany współczesne dla starszych dzieł to zła praktyka.

I rozumiem, że przed wojną używana pewnych zwrotów, a teraz wracają. Ale mówimy o komiksie z innego okresu. Używajmy adekwatnej nomenklatury. Bo co? Bułhakowa, Szekspira i Poego też zaczniemy tłumaczyć używając współczesnego języka?

Lecz stójmy, co to w oknie błysnęło zarazem?
To wschód słońca, a słońcem są Julii lica.
Wnijdź, o prześliczne słońce, na zgubę księżyca!
Już ta bogini zbladłe odwraca jagody,
Ujrzawszy nimfę ziemską celniejszej urody.
Przestań być nimfą bóstwa zazdrośnego tobie:
Nimfy Dyjany chodzą w zielonej żałobie:
Zieloność barwa głupców. — Porzuć modne stroje! —

Tak to tłumaczył Adam Mickiewicz. Ciekawe, jakby to była scena z komiksu, to jak by teraz to wyglądało?

Offline Koalar

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #381 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 13:17:49 »
Co do długiej tradycji "gościni": trochę szkoda mi czasu na przeszukiwanie zasobów, ale tutaj profesorka Ewa Kołodziejek tłumaczy co i jak: https://24kurier.pl/blogi/ewa-kolodziejek/goscini/.

W Słowniku warszawskim jest mnóstwo wyrazów superrzadkich. Jest tam hasło "gościni" z przekierowaniem pod hasło "gościa". Hasło "gościa" jest oznaczone symbolem "staropolski", a w przykładach użycia nie ma wyrazu "gościni", a jest tylko "gościa". Później raczej w żadnym papierowym słowniku nie notowano hasła "gościni", co może wskazywać na to, że przez bardzo długi czas nie był to wyraz powszechnie używany. A ponieważ tradycja to jest coś przekazywanego z pokolenia na pokolenie, to tu nie ma żadnej tradycji, bo wyraz pojawił się ponownie jakieś 20 lat temu (w dodatku pewnie nikt go nie wygrzebał ze starego słownika czy książek, tylko został utworzony na nowo).
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Murazor

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #382 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 13:30:41 »
Bardzo to smutne i zniechęcające - a także, przyznam, zdumiewające dla mnie jako osoby robiącej "w języku" - że oceniacie przekład przez pryzmat słów, które wam nie odpowiadają.
Prosta sprawa, w oryginale jest feminatyw?

Offline misiokles

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #383 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 13:33:12 »
Samo She-Hulk jest feminatywem.

Offline xardas

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #384 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 13:33:39 »
Prosta sprawa, w oryginale jest feminatyw?
Nie, bo język angielski nie ma odmiany przez rodzaje, więc jest to fizycznie nie możliwe, żeby tam był ::)

Offline Murazor

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #385 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 13:38:02 »
Może być jakaś wariacja wskazująca, że ma być skobiecone, a la "lady guest".

Online xanar

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #386 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 13:39:36 »
Poczytałem trochę i faktycznie te femiantywy istniały w języku polskim, ale później nadszedł PRL i podobno m.in. tamtejsze feministki stwierdziły, że kobiety nie są gorsze od mężczyzn dlatego trzeba nazwać tak samo zawody kobiet i mężczyzn.


A teraz feministki chcą się odróżniać od mężczyzn bo są lepsze  ???

A jak będzie jakaś pisarka i dostanie nagrodę za najlepszą pisarkę to będzie lepsza od mężczyzny pisarza ? Bo pisarka to nie pisarz.

Nie, bo język angielski nie ma odmiany przez rodzaje, więc jest to fizycznie nie możliwe, żeby tam był ::)
Czyli co ? Mizogoini ci Amerykanie.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Piterrini

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #387 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 13:40:43 »
Słowa "gościni" w życiu nie słyszałem - jestem pewien, bo utkwiłaby mi w pamięci tak nienaturalnie brzmiąca odmiana.
W literaturze "popularnej" też (chyba) się nie spotkałem, chociaż nie wykluczam, że gdzieś w klasycznej mogłem widzieć...
W każdym razie nazywanie tego próbą uwspółcześnienia? Od gościni współcześniej brzmi pejoratywna gościówa, chociaż to i pewnie przestarzałe już określenie.

Co do jakości plansz to jest bardzo dobra. Tylko pierwszy zeszyt Marvel Graphic Novel jest delikatnie mniej ostry i coś tam jest lekko rozjechane na dwóch stronach, ale tak samo jest w oryginale. Widocznie takie materiały.
Nie miałem w oryginale żadnego Marvel Graphic Novel, ale jeśli to z tej samej serii co Semicowy Spider-Man: Podwójne życie Pająka to mniej więcej w takim większym od zeszytowego formacie było to wydawane oryginalnie. Musiałbym porównać fizycznie wydania, bo to na pewno nie jest całe wyjaśnienie, ale częściowo na pewno ta "delikatnie mniej ostra" jakość wynika ze skalowania - wielu oryginalnych plansz może już nie być, a nawet jeśli są, to te Marvel Graphic Novel jakie były zawarte w naszych zbiorczych wydaniach (a trochę tego było, chociażby Daredevil Millera 3, SS: Przypowieści, pewnie w Epicach Spidera też... plus w kolekcjach X-Men, New Mutants, Captain Marvel...) wyglądają na skanowane z zeszytów/lub materiały przygotowywane dawniej do wydań w większym (oryginalnym) formacie, stąd ta różnica w jakości.

Edit, bo nie będę osobnej odpowiedzi pisał... w oryginale jest tak:

Celebrity guest... "(...)chciałabym jeszcze raz podziękować She-Hulk za bycie naszym sławnym gościem(...)".
Edit2, bo nie pomyślałem wcześniej: celebrity guest to coś w rodzaju funkcji, formatu wydarzenia, więc "(...)gościem specjalnym(...)" faktycznie najlepiej pasuje.
Edit3: jak brzmi bardziej naturalnie - "gość specjalny: Maryla Rodowicz" czy "gościni specjalna: Maryla Rodowicz"? :D
Edit4: a jak w zapowiedziach powiedzą "gość specjalny: ogłosimy wkrótce" to wiadomo że gościem będzie mężczyzna? Co jeśli gościem okaże się gościni? Dobra, zostawiam temat bo się tylko głupio śmieję do ekranu...
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Listopad 2023, 15:25:34 wysłana przez Piterrini »

Online michał81

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #388 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 13:43:17 »
Rozumiałbym tą całą dyskusję, jakby ten komiks ukazał się te 30 lat temu w Polsce, ale ukazał się teraz, kiedy feminatyw funkcjonują w języku polskim. Zresztą wg upływu czasu w świecie Marvela to tam minęło jakieś może zaledwie 10 lat a nie żadne 30.

Offline Takesh

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #389 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 13:48:43 »
Rozumiałbym tą całą dyskusję, jakby ten komiks ukazał się te 30 lat temu w Polsce, ale ukazał się teraz, kiedy feminatyw funkcjonują w języku polskim. Zresztą wg upływu czasu w świecie Marvela to tam minęło jakieś może zaledwie 10 lat a nie żadne 30.

Czyli dalej mamy lata dziewięćdziesiąte? Czy może siedemdziesiąte jeśli liczyć od debiutu FF?