Słowa "gościni" w życiu nie słyszałem - jestem pewien, bo utkwiłaby mi w pamięci tak nienaturalnie brzmiąca odmiana.
W literaturze "popularnej" też (chyba) się nie spotkałem, chociaż nie wykluczam, że gdzieś w klasycznej mogłem widzieć...
W każdym razie nazywanie tego próbą uwspółcześnienia? Od gościni współcześniej brzmi pejoratywna gościówa, chociaż to i pewnie przestarzałe już określenie.
Co do jakości plansz to jest bardzo dobra. Tylko pierwszy zeszyt Marvel Graphic Novel jest delikatnie mniej ostry i coś tam jest lekko rozjechane na dwóch stronach, ale tak samo jest w oryginale. Widocznie takie materiały.
Nie miałem w oryginale żadnego Marvel Graphic Novel, ale jeśli to z tej samej serii co Semicowy
Spider-Man: Podwójne życie Pająka to mniej więcej w takim większym od zeszytowego formacie było to wydawane oryginalnie. Musiałbym porównać fizycznie wydania, bo to na pewno nie jest całe wyjaśnienie, ale częściowo na pewno ta "delikatnie mniej ostra" jakość wynika ze skalowania - wielu oryginalnych plansz może już nie być, a nawet jeśli są, to te Marvel Graphic Novel jakie były zawarte w naszych zbiorczych wydaniach (a trochę tego było, chociażby Daredevil Millera 3, SS: Przypowieści, pewnie w Epicach Spidera też... plus w kolekcjach X-Men, New Mutants, Captain Marvel...) wyglądają na skanowane z zeszytów/lub materiały przygotowywane dawniej do wydań w większym (oryginalnym) formacie, stąd ta różnica w jakości.
Edit, bo nie będę osobnej odpowiedzi pisał... w oryginale jest tak:

Celebrity guest... "(...)chciałabym jeszcze raz podziękować She-Hulk za bycie naszym sławnym gościem(...)".
Edit2, bo nie pomyślałem wcześniej: celebrity guest to coś w rodzaju funkcji, formatu wydarzenia, więc "(...)gościem specjalnym(...)" faktycznie najlepiej pasuje.
Edit3: jak brzmi bardziej naturalnie - "gość specjalny: Maryla Rodowicz" czy "gościni specjalna: Maryla Rodowicz"?

Edit4: a jak w zapowiedziach powiedzą "gość specjalny: ogłosimy wkrótce" to wiadomo że gościem będzie mężczyzna? Co jeśli gościem okaże się gościni? Dobra, zostawiam temat bo się tylko głupio śmieję do ekranu...