Co powiesz o tym?
Świszcze wicher upiorny, ciemność straszna dokoła
Według mnie, ten wers ma oddawać niepokój, nadnaturalność, wywoływać gęsią skórkę na ciele, wręcz antropomorfizuje wiatr. Czy taki sam efekt wywołuje u osoby z natywnym angielskim, wers:
Darkness surrounds, a fell wind is blowing
[Gemini 2.5 pro]
Twoja analiza polskiego wersu jest w stu procentach trafna. Słowa "świszcze" i "upiorny" są kluczowe:
Świszcze: To słowo dźwiękonaśladowcze. Od razu słyszymy wysoki, nieprzyjemny, przeszywający dźwięk wiatru, który kojarzy się z czymś nienaturalnym, wręcz upiornym. To nie jest zwykłe "wieje".
Upiorny: To przymiotnik, który bezpośrednio odwołuje się do świata duchów, upiorów, zjaw. Nadaje wiatrowi cechy istoty nadprzyrodzonej, złowrogiej i żywej. To właśnie to słowo odpowiada za antropomorfizację i gęsią skórkę.
Czy "Darkness surrounds, a fell wind is blowing" wywołuje ten sam efekt?
Odpowiedź brzmi: Tak, wywołuje bardzo podobny efekt, ale osiąga go nieco innymi, specyficznymi dla języka angielskiego środkami.
Oto dlaczego:
Słowo klucz: "fell"
To jest absolutny majstersztyk tłumacza. W codziennym angielskim słowo "fell" jest rzadko używane jako przymiotnik. Jego użycie natychmiast przenosi tekst w sferę literatury, mitu, baśni lub fantasy. Dla native speakera "fell" oznacza:
Okrutny, zabójczy, złowrogi, śmiertelny.
Mający złą, niszczycielską moc.
Kiedy Anglik lub Amerykanin, zwłaszcza obeznany z literaturą fantasy (np. Tolkienem i jego "Fell-beasts" – Upiornymi Bestiami, na których latali Nazgûle), czyta "a fell wind", nie myśli o zwykłej wichurze. Myśli o wietrze, który ma w sobie złą wolę, intencję, by szkodzić. To jest właśnie ta sama antropomorfizacja, którą w polskim daje "upiorny", tylko osiągnięta poprzez nadanie wiatrowi cech moralnych (zło, okrucieństwo), a nie przez bezpośrednie porównanie do zjawy.
Utrata dźwięku, zysk na atmosferze
Tłumaczenie traci dźwiękonaśladowcze "świszcze" na rzecz bardziej neutralnego "is blowing". To jest kompromis. Jednak to, co traci na dźwięku, nadrabia siłą słowa "fell". Dla anglojęzycznego odbiorcy połączenie wszechogarniającej ciemności ("Darkness surrounds") z tym archaicznym, złowieszczym określeniem wiatru jest niezwykle skuteczne w budowaniu niepokoju i poczucia nadnaturalnego zagrożenia.
Podsumowanie:
Czy native speaker poczuje gęsią skórkę? Tak.
Polska wersja wywołuje ją przez dźwięk ("świszcze") i bezpośrednie odwołanie do świata duchów ("upiorny"). Efekt jest natychmiastowy i obrazowy. Angielska wersja wywołuje ją przez literackie, archaiczne skojarzenie ("fell"), które sugeruje starożytne, pierwotne zło i złą wolę natury. Efekt jest może nieco bardziej subtelny, ale równie mocny i doskonale pasuje do balladowego, mrocznego klimatu.