Nie sądzę, by tłumaczenie "Nowa granica" można było nazwać błędem - co najwyżej inną interpretacją. A choć można sprzeczać się, która interpretacja jest lepsza, to jednak trzeba przyznać, że wybór jednej lub drugiej nie wynika z przeoczenia czy nieznajomości, ale ze świadomej decyzji.
Bardzo lubię ten komiks i mam wiele jego fragmentów w pamięci - tłumaczenie "frontier" jako "granica" jest moim zdaniem dobrym wyborem z tego względu, że na jego końcu znajduje się przytoczone przemówienie JFK, gdzie "granica" bardzo dobrze pasuje do kontekstu, a "horyzonty" nie do końca by się sprawdziły. Kennedy nawiązuje tam do wysiłków dawnych amerykańskich pionierów, którzy przez postępującą kolonizację USA stopniowo przesuwali granicę Stanów coraz bardziej na zachód, tak więc swoją odwagą i chęcią zmiany co chwila wytyczali właśnie nową granicę (mniejsza o to, jak to się ma do rzeczywistego obrazu zasiedlenia USA).
Jest tam choćby taki fragment:
Stoję dziś i spoglądam na zachód - tam, gdzie dla naszych przodków leżała ostatnia granica. Ciągnęli ku niej pionierzy ze wschodnich części naszego kraju, rezygnując z bezpieczeństwa i wygody, aby stworzyć nową jakość tam, na zachodzie. Nie byli zakładnikami własnych wątpliwości ani więźniami ustalanych przez siebie reguł.
"Horyzont" tu według mnie by się nie sprawdził - bo czemu niby miałby być tylko na zachodzie? Horyzont jest okręgiem, otacza nas ze wszystkich stron. Gdyby Amerykanie się odwrócili, na wschodzie też by mieli horyzont. Ale lądową granicę USA w tamtym czasie przesuwano tylko na zachodzie, na wschodzie Stany sięgały do oceanu.
Zauważmy, że echo tego ciągłego przesuwania granic przez pionierów mamy nawet w zapowiedzi "Star Treka" - jeśli się jej uważnie przyjrzymy, to zobaczymy wyraźne nawiązania do tej samej retoryki, do której odwoływał się Kennedy - ciągłe szukanie "nowej granicy" zaprowadziło ludzkość do "ostatniej granicy" ("Kosmos: ostatnia/ostateczna granica" to chyba zresztą, o ile mi wiadomo, przyjęte tłumaczenie początku tej formułki w Polsce):
Space: the final frontier. These are the voyages of the starship Enterprise. Its five-year mission: to explore strange new worlds; to seek out new life and new civilizations; to boldly go where no man has gone before!
Mogę dodać jeszcze, że dalsza część przemówienia Kennedy'ego z komiksu też wydaje się sprzyjać użyciu słowa "granica" - mowa tam, że zbliżamy się do "nowej granicy", za którą znajdują się nieodkryte obszary i problemy i którą trzeba będzie przekroczyć.
Natomiast co do polskiej nazwy programu Kennedy'ego - oczywiście można go przełożyć jako "Nowe horyzonty", ale to jedna z wersji. W miarodajnych źródłach pojawia się także "Nowa granica", np.:
- na stronie
Międzynarodowego Instytutu Społeczeństwa Obywatelskiego (
manifest polityczny "Nowa Granica" - charakterystyka i ocena założeń)
- w oficjalnym tłumaczeniu
sprawozdania z obrad Parlamentu Europejskiego (
Chciałbym zakończyć krótkim cytatem z Johna F. Kennedy’ego, który w przemówieniu inauguracyjnym powiedział: „Dzisiaj stajemy przed nową granicą. Nowa granica, o której mówię, nie niesie jednak obietnic – niesie wyzwania”. Wiem, że pańska prezydencja jest w stanie stawić czoła tym wyzwaniom.)
- w papierowej "Historii powszechnej", t. 19: "Od II wojny światowej do wojny o niepodległość Wietnamu", Biblioteka Gazety Wyborczej (polska wersja serii włoskiego wydawnictwa UTET Cultura), s. 605 (
[Kennedy] Urzędowanie rozpoczął pod znakiem szeroko zakrojonego programu reform o sugestywnej nazwie "Nowa granica")
Och, widzę, że kiedy pisałem swój post, komiks zamieścił odpowiedź z AI. Może to w sumie dobrze - jest porównanie, jak wygląda wynik jej pracy i mojej tradycyjnej pracy z wertowaniem książek i samodzielnym szukaniem linków
