Autor Wątek: Tłumaczenia komiksów vol. 2  (Przeczytany 35809 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline MałaKasia

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #195 dnia: Śr, 27 Listopad 2024, 14:28:24 »
Mój patent na nazwy własne podczas sprawdzania w Wordzie (niestety podobno to nie działa w Open Office):
1. Ctrl F na słowo, którego szukam - w całości, np. Michael
2. Sprawdzam, ile wyświetleń na cały plik
3. Zaczynam kasować od tyłu po literce w polu sprawdzania, kontrolując przy tym liczbę wyświetleń – jeśli wzrośnie, szukam na liście wyświetleń, z jakiego powodu ta liczba wzrosła.
Wypracowałam tę metodę sama, widząc, jak wygląda popełnianie błędów w trudnych nazwach.
I szczerze wątpię, czy da się do niej przekonać innych korektorów – każdy ma swoje myki na sprawdzanie.

Finalnie: /Michael/ jest słabym przykładem. Myślę, że jest jakieś 50% szans, że sama w ogóle sprawdziłabym /Michaela/ tym sposobem – to potencjalnie dość prosta nazwa własna, raczej bym na to nie wpadła, a literówka jest w środku wyrazu = trudna do złapania "na oko".

Natomiast wydaje mi się, że warto brać na serio uwagi osób zewnętrznych, szczególnie jeśli ktoś znajdzie błąd (np. na okładce), zanim komiks zostanie wydrukowany – warto, żeby wydawca po prostu taką uwagę zderzył z osobami, które się znają (np. jakimś uznanym tłumaczem lub redaktorem językowym).

@Death: czy oprócz tego błędu coś jeszcze znalazłeś? Bo znowu: jedna literówka kaszany nie czyni. Dlatego myślę, że możesz spokojnie opisać swoje wrażenia też w tym temacie :) Nie zdziwię się, jeśli się okaże, że to pojedynczy kiks.

Offline Koalar

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #196 dnia: Śr, 27 Listopad 2024, 14:41:27 »
Jak jest pełno błędów, to ktoś je popełnia, czyli nie nadaje się do tej roboty. Tekst, że grafik przeklina uwagi, bo musi siedzieć i poprawiać, to jest jakiś nieśmieszny bareizm. Przynajmniej poznaliśmy tajemnicę, czemu Ongrys wydaje w takim tempie - słabi pracownicy, pełno błędów, wolne tempo.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Ongrys

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #197 dnia: Śr, 27 Listopad 2024, 14:53:20 »
Przynajmniej poznaliśmy tajemnicę, czemu Ongrys wydaje w takim tempie - słabi pracownicy, pełno błędów, wolne tempo.

Przecież to żadna tajemnica, było to już poruszane wielokrotnie.

Offline MałaKasia

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #198 dnia: Śr, 27 Listopad 2024, 14:56:24 »
No nie, @Koalar, tu się nie zgodzę. Sama potrafię wygenerować 100+ poprawek w PDFie na 200 stron do własnego tekstu, który już czytałam np. dwa razy i jest "na czysto". Te poprawki wynikają z tego, że:
1. forma komiksu (małe dymki) wymusza np. inne łamanie tekstu, inne przeniesienie do kolejnej linijki, inne rozwiązania w kwestii onomatopej itd.;
2. widzę całość, pewne rozwiązania przestają mi pasować, szukam innych;
3. zdarzają się nadal błędy - to normalne, nie jestem w stanie wszystkiego wykluczyć przed wlaniem w dymki.

Offline nori

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #199 dnia: Śr, 27 Listopad 2024, 15:04:58 »
Nie bardzo rozumiem... Czy to do mnie uwagi? Czy ja napisałem, że klient nie może się odezwać i że wszystko wina czytelników?

Zgadza się, nawiązanie do wypowiedzi innego wydawcy, to absolutnie nie do Ongrysa.

Offline Koalar

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #200 dnia: Śr, 27 Listopad 2024, 15:41:17 »
Przecież to żadna tajemnica, było to już poruszane wielokrotnie.

Dotąd miałem przeświadczenie, że tempo wynika z wolnego tempa pracy, bo np. tłumacz ma dużo roboty i nie wyrabia z terminami. Jak to tempo jest spowodowane kiepską jakością pracy, to to trochę inna kwestia.

MałaKasiu, co innego cyzelowanie, a co innego błędy. Jak jest pełno błędów, to to jest sytuacja świadcząca o słabej jakości pracy kogoś z ekipy.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline starcek

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #201 dnia: Śr, 27 Listopad 2024, 16:45:51 »
Tylko pamietaj, że jeszcze się nie urodził taki DTP-owiec, który by znał na tyle język polski, żeby poprawnie przenieść słowa do kolejnej linijki lub sam wychwycił swoje byki które powstały tam, gdzie wpisywał tekst, a nie go przeklejał. To jest zawsze najsłabsze ogniwo, a zrezygnować z niego nie ma za bardzo jak. :-)
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline wilk

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #202 dnia: Śr, 27 Listopad 2024, 17:10:53 »
Co do tego nieszczęsnego "Micheala" to może sam Cosey się walnął? Ma ktoś może oryginalne wydanie, żeby porównać?

Offline Koalar

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #203 dnia: Śr, 27 Listopad 2024, 17:43:35 »
Nie walnął się, patrzyłem na skanach i jest "Michael". Swoją drogą ciekawe, gdzie ten kwiatek powstał, skoro "Micheal" jest podkreślane jako błąd i już tłumacz powinien napisać ten wyraz poprawnie.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Death

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #204 dnia: Śr, 27 Listopad 2024, 23:03:26 »
@Death: czy oprócz tego błędu coś jeszcze znalazłeś? Bo znowu: jedna literówka kaszany nie czyni. Dlatego myślę, że możesz spokojnie opisać swoje wrażenia też w tym temacie :) Nie zdziwię się, jeśli się okaże, że to pojedynczy kiks.
Właśnie skończyłem czytać. Jeśli kogoś to interesuje, to 12. tom czyli ostatni w tym integralu jest chyba jeszcze lepszy niż opowieść 10-11, a cały tomik zmuszony jestem ocenić 10/10. Cosey swoim geniuszem zmusił mnie do przyznania najwyżej noty. Kapitalny tomik, kapitalny. Jeden z komiksów roku. Przecież to jest poziom Corto Maltese.

Znalazłem (choć wcale nie szukałem) jeszcze brak jednej cyfry na dole strony, gdzie są przypisy. Zamiast "18, 19" jest "8, 19..." Taka pierdoła. Micheal też byłby małą wpadką, gdyby nie zabawny fakt, że dopiero co literował swoje imię kolegom. :D W każdym razie Jonathan to must-heave. Podobnie jak W poszukiwaniu Piotrusia Pana, którego polecam przy każdej okazji, czyli na przykład teraz. Jest w moim osobistym top 10 komiksów wydanych przez Egmont. Warto poszukać na Olx i Allegro.

Offline Kadet

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #205 dnia: Cz, 28 Listopad 2024, 12:05:25 »
Ja nadal nie rozumiem jak to jest, ze jak piszą te komiksy w ojczystych językach to tam praktycznie nie ma literówek a jak u nas zaczną to tłumaczyć to potrafią być w każdym tomie.

Ta, hm, about that...

https://www.reddit.com/r/comicbooks/comments/lqptb2/spelling_errors_in_comics/

https://www.reddit.com/r/comicbookcollecting/comments/thy9z6/how_common_are_spelling_errors_in_comicsgraphic/?rdt=43021

Jeśli czytasz w obcym języku, to siłą rzeczy będziesz zauważał mniej literówek niż w ojczystym.

Tutaj jest jeszcze dłuższy tekst na temat literówek w komiksach:

https://www.tcj.com/error-report-comics-text-and-editing/

Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline MałaKasia

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #206 dnia: Cz, 28 Listopad 2024, 12:22:48 »
Potwierdzam, co napisał Kadet. Znajdujemy z Kubą Sytym tyle przekręconych nazw własnych w komiksach frankofońskich (raz zapis taki, za moment inny :( ). Ujednolicamy wówczas najczęściej według dominującej wersji.

I przez "tyle", mam na myśli co trzeci, czwarty komiks z błędami :( To jest naprawdę częste...

Offline misiokles

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #207 dnia: Cz, 28 Listopad 2024, 12:27:29 »
Nie jestem mózgiem w angielskim, ale sam zauważam literówki w marvelkach.

Offline xanar

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #208 dnia: Cz, 28 Listopad 2024, 12:36:34 »
Jak czytam po angielsku to raczej te starsze pozycje z lat 60/70/80, i jak są te literówki to sporadycznie a jak wg was nie zauważam to raczej wątpię żeby to było tak jak w tych nieszczęsnych kolekcjach.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Kadet

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #209 dnia: Cz, 28 Listopad 2024, 12:40:20 »
Nie jestem mózgiem w angielskim, ale sam zauważam literówki w marvelkach.

Oczywiście, nie mówię, że nie, ale sądzę, że przy czytaniu w języku obcym - o ile specjalnie nie wytężamy uwagi - to procentowo chyba umyka nam większa liczba literówek niż przy lekturze w polskim, bo nie jesteśmy tak intuicyjnie obznajomieni z obcym językiem i literówki w nim nie "krzyczą" do nas tak wyraźnie, jak w polskim - wzrok może łatwiej się po nich prześlizgnąć.

Chociaż czasem ktoś, kto akurat uczy się języka obcego, może być bardziej wyczulony na błędy w słowach niż przeciętny native speaker, bo ma z językiem stały intensywny kontakt i na świeżo wbite do głowy niektóre reguły, których zwykle w codziennym życiu nie mają za często zastosowania, więc native 15 lat po szkole może już ich tak nie pamiętać :)
« Ostatnia zmiana: Cz, 28 Listopad 2024, 12:45:11 wysłana przez Kadet »
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!