Autor Wątek: Taurus Media  (Przeczytany 505274 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline 79ers

Odp: Taurus Media
« Odpowiedź #2100 dnia: Nd, 25 Maj 2025, 21:14:37 »
Taurus rozbiłby CE na 12 tomów, z czego wydałby tylko 5.
Egmont wydałby 11 na miękko, potem integral tych 11 tomów -  ze świadomością, że to jeszcze nie koniec i 12 na twardo, a następnie po 10 latach komplet w dwóch tomach i powiększonym formacie dla kolekcjonerów.
Mucha wypuściłaby w znanym tylko sobie formacie, którego nijak nie dopasuje się do czegoś co już jest na półce, w super cenie dla hardkorowych fanów. Tomiszcze to przy każdym otwarciu trzeszczałoby jak drzwi w osiemnastowiecznej chałupie.
Tore skomponowałoby kieszonkowego grubaska na papierze gazetowym i przepraszało, że pomimo usilnych starań sprzedaje tylko 40, a nie 50% taniej niż pierwotnie założono.
Ongrys wydałby na twardo, miękko, hybrydowo, ze skrzydełkami, w integrałach, powiększonym, pomniejszonym i przepraszał, że komiks ukazał się 2 tygodnie po planowanym terminie premiery.
....
kupuję od zdecydowanej większości naszych wydawnictw, nawet od tych, wobec których bywam bardziej krytyczny i nie będzie wielkim odkryciem z mojej strony, że każde z wydawnictw, jak i kupujących, czy użytkowników naszego forum ma  swoje plusy i minusy
....
Sam wkurzam się często na politykę wydawniczą Taurusa ostatnich kilku lat, a właściwie jej brak. Z drugiej strony przytaczany przez wielu Valerian, czy mniej popularny Luc Orient ,to dla mnie przykłady, w jakiej formie chciałbym poznawać dłuższe historie sf czy fantasy np.Arię czy Yoko Tsuno. Ale Murenę lubię w odcinkach, podobnie EKHO , Urban i inne. CE to w moim odczuciu  nie temperament i gust Taurusa.

Offline bibliotekarz

Odp: Taurus Media
« Odpowiedź #2101 dnia: Pn, 26 Maj 2025, 09:24:21 »
Ad. 2: szkoda, że nazywasz ludzi błaznami, ale te same "błazny" stoją tak w kolejkach po numerki na wrysy, po nocy niekiedy na MFKiG, widziałam na własne oczy; również moi znajomi, mają prawo; nie moja bajka, ale jak najbardziej mają prawo - przy czym nikt nikogo nie zmusza, nie trzyma rewolweru przy głowie
Odniosę się tylko do tego fragmentu, bo odpowiedź na pozostałe zarzuty jest taka jakby była żadna - jest bo jest. Natomiast akurat z tej wypowiedzi wybija właśnie wasza pycha i arogancja.

Ja mogę stanąć w kolejce do Mistrza Rosińskiego po to, żeby dostać coś wyjątkowego. Po to aby własnoręcznie się podpisał albo nawet zrobił wrys specjalnie dla mnie. Ale wy nie jesteście Mistrzem. Wy sprzedajecie produkt, jak bułki w piekarni albo whisky w monopolowym. Wasza kolejka spowodowana jest tylko tym, że nie potraficie dostosować podaży do popytu. Do Mistrza ustawia się kolejka, bo dostają coś wyjątkowego, do was jest kolejka tylko przez waszą nieudolność.
Batman returns
his books to the library

Offline donT

Odp: Taurus Media
« Odpowiedź #2102 dnia: Pn, 26 Maj 2025, 09:34:46 »
Czy ludzie, którzy jadą na festiwale, biorą w tym celu urlop, jada przez pół Polski i od rana stoją w kolejce, żeby się dopchać do artysty po wrys do komiksu, to też są błazny bez godności? Tak dla kolegi pytam.

To powiedz koledze, ze jechanie pol kraju i czekanie godzinami aby dostac autograf czy rysunek ulubionego tworcy, ktory przyjezdza do Polski raz na dekade, albo w ogole raz, a udawanie sraczki i bieganie do kibla w robocie aby kupic komiks, zwykly, normalny komiks, w zbyt malym nakladzie, to nie to samo.

Edit: o wlasnie, kolega bibliotekarz mnie ubiegl
« Ostatnia zmiana: Pn, 26 Maj 2025, 09:37:00 wysłana przez donT »
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline Dalthon

Odp: Taurus Media
« Odpowiedź #2103 dnia: Pn, 26 Maj 2025, 10:04:00 »
Ciekawe czy da się leczyć nienawiść do jakiegoś wydawnictwa (z urojonymi problemami) że trzeba wypisywać gorzkie żale w randomowych wątkach ZUPEŁNIE nie związanych z tymże wydawnictwem? ;)

Offline komiks

Odp: Taurus Media
« Odpowiedź #2104 dnia: Pn, 26 Maj 2025, 10:05:18 »
LOL jak w tym kawale, gdzie facet proponuje kobiecie seks za dużą kwotę pieniędzy, ona się zgadza, a kiedy obniża kwotę, ona się oburza, bo nie jest kur.. Czyli można się poniżać za wrys, ale już kupno komiksu przez Internet to jest wielka obraza i strata godności. I oczywiście jakiś anonimek z Internetu będzie mówił innym co jest obrazą, a co zaszczytem, paradne. Jeśli zakupy przez Internet robią komuś taką traumę, to niech nie kupuje, ale nie wyzywajcie ludzi od błaznów. Pracuje przy komputerze i nie muszę z żadnym śpiworem koczować w kiblu, wystarczy kilka kliknięć i mam kupione co chciałem.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Sędzia

Odp: Taurus Media
« Odpowiedź #2105 dnia: Pn, 26 Maj 2025, 10:15:11 »
W ogóle błędne założenie jest, że popyt jest niedostosowany do podaży. On jest właśnie tak skalibrowany, żeby w większości przypadków szybko sprzedać cały nakład. Z perspektywy wydawcy/prowadzenia biznesu to jest sytuacja bardzo dobra. To nie jest nieudolność, to jest dobrze prowadzony biznes.

Rozumiem, że to komuś może nie pasować, ale generalnie zdecydowanie lepiej jest sprzedać 800 sztuk w tydzień niż sprzedawać 1000-1200 egzemplarzy w 3 lata. Można się z tym nie zgadzać, ale to nie ma nic wspólnego z nieudolnością.

Offline Deepdelver

Odp: Taurus Media
« Odpowiedź #2106 dnia: Pn, 26 Maj 2025, 12:29:39 »
Sędzia ma rację - idealny nakład w tym modelu sprzedaży to wcale nie taki, że każdy zainteresowany kupi. Przez to, że jest pewna (nieduża) pula tych, którzy by chcieli mieć, a nie mają, to część komiksów Studia Lain ludzie kupują w ciemno - jak nie spasuje, to sprzedadzą bez większej straty tym spóźnialskim. Dlatego te tytuły schodzą szybko. Tak to działa, love it or leave it.

Offline Adolf

Odp: Taurus Media
« Odpowiedź #2107 dnia: Pn, 26 Maj 2025, 12:57:15 »
1. Bo najogólniej rzecz ujmując podaż powinna się dostosowywać do popytu a sprzedawca do klienta. A tutaj to nie działa albo działa wręcz na odwrót. Podaż wydawcy dostosowana jest na sztywno do pojemności jego prywatnej piwnicy bez względu na to jaki jest popyt. Wydawca nie robi nic aby cokolwiek zmienić i to klienci dostosowują się do jego modelu, bez względu na to jak byłby absurdalny.

2. Bo mam do siebie szacunek i jako klient nie zamierzam tracić godności. Studio Lain sprowadziło swoich klientów do tych błaznów, które kładą się o północy ze śpiworem przed drzwiami do sklepu, bo na otwarciu będzie tylko jedna lodówka za pół ceny a z rąk trzeba będzie sobie wyrywać telewizor tańszy o stówę. Te historie jak nabywcy ustawiają sobie przypomnienia o starcie preorderu a potem w pracy wychodzą do kibla żeby odświeżać stronę gildii są po prostu żenujące.

3. To część nowego zjawiska, które wcześniej zaobserwowałem na rynku książki. Dwóch studentów, kompletnych laików i amatorów postanawia nagle wydawać książki a że nie mają kasy to nie stać ich na wysoki nakład, więc ich książka rozchodzi się w kilka dni. Potem raz do roku robią dodruk albo wydają coś nowego i żeby to kupić to cały rok trzeba śledzić ich profil na fb i zamawiać od razu, bo oni nigdy nie mają kasy i nigdy nie potrafią zrobić porządnego nakładu. Tylko Studio Lain amatorem nie jest a działanie jak amator to świadomy wybór. Klienci nie mają żadnego interesu w tym aby taki model się upowszechnił.

4. Studio Lain wykorzystuje do maksimum chwyt marketingowy rozpowszechniony wcześniej np. przez telemarketing. Klient nie ma podjąć świadomego zakupu, ma nie rozważać za i przeciw, ma nie zaznajamiać się z produktem, jego jakością i czy w ogóle okaże się potrzebny. Ma dokonać zakupu tu i teraz, bo zaraz nie będzie. Zadzwoń i zamów w ciągu godziny, bo później kończy się promocja. Tylko SL nie jest do tego przygotowane, nie posiada żadnego systemu gotowego na przyjęcie tysiąca zamówień w ciągu godziny. Ma jeden obrany sklep, któremu funduje przeciążenie serwerów. Takie ma rozwiązanie.

5. Inni wydawcy mogą podążyć tym samym tropem, bo zapewne tracą na tej sytuacji. Zakup ich komiksów można odłożyć na później a SL nie. Klient zostawia więc miesięczny budżet na komiksy u SL. Choć SL nawet wcale jeszcze nie ma tego komiksu. Komiksy innych wydawców, choć są gotowe i czekają, by je tylko odebrać będą musiały dalej poczekać.
Czasem, aż oczy bolą patrzeć jak się przemęcza, dla naszego klubu, prezes Ochudzki Ryszard, naszego klubu "Tęcza". Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy wtykają mu szpilki. To nie ludzie - to wilki!

Ty naprawdę jesteś jak wyjęty z filmu Barei.

1. Prawdziwy problem z nakładami zaczął się przy linii Lain USA. Wcześniej wyprzedane 800 sztuk to były incydenty. Nakład Spawna był większy i to z woli Studia Lain, a nie dlatego, że tak im zostało narzucone. Jak widać osoba decyzyjna reaguje i na tym zyskuje, bo pieniążki nie śmierdzą. Gdyby wcześniej te 800 sprzedawało się tak samo błyskawicznie, to już dawno by było to podniesione.

2. Wcześniej robiłem zakupy w toalecie, obecnie zamawiam sobie w sklepie KiK w moim mieście. Przynajmniej Spawna. Po tytuły Top Cow pewnie będę polować w toaletach by mieć limitowane okładki, a wcale mi z tym nie jest źle.

3. Komiksy Lain mnie nie interesowały, dopiero linia USA weszła w moje gusta. I to nie tak, że kupuję od nich wszystko jak leci, bo chcę coś limitowanego, wyjątkowego, tylko chcę właśnie TE konkretne tytuły. Dlaczego Egmont nie chce wydać Witchblade ani Spawna? Przecież bym się na to rzucił i całował Kołodziejczaka/jego następcę po butach za takie wspaniałości. To Lain jest zły czy Egmont jest zły?

4. Studio Lain zapowiada swoje komiksy wiele miesięcy wcześniej. Na The Darkness czekałem miesiącami i byłem gotowy na ten dzień. Jeśli ktoś jest zainteresowany to wie co i jak. Oczywiście, także bym wolał żeby tak świetne komiksy wydał Egmont i były dostępne dla szerokiej gruby osób, ale dlaczego tego nie chcą zrobić?

5. Gdyby Taurus wziął przykład ze Studia Lain, to by polski rynek komiksu lepszym był. Skończyłyby się urwane serie. Valerian by wyszedł dawno w całości, Walking Dead jako omnibusy, a Byczek byłby bohaterem. A tak to jest najwyżej pazernym sprzedawcą i nieudolnym wydawcą.

A Ty jesteś zaślepionym osobnikiem. Zamiast dostrzegać plusy, to jeszcze wbijasz szpilkę w tych co chcą dobrze.


Offline Xmen

Odp: Taurus Media
« Odpowiedź #2108 dnia: Pn, 26 Maj 2025, 13:24:36 »
To powiedz koledze, ze jechanie pol kraju i czekanie godzinami aby dostac autograf czy rysunek ulubionego tworcy, ktory przyjezdza do Polski raz na dekade, albo w ogole raz, a udawanie sraczki i bieganie do kibla w robocie aby kupic komiks, zwykly, normalny komiks, w zbyt malym nakladzie, to nie to samo.

Edit: o wlasnie, kolega bibliotekarz mnie ubiegl
Ktoś kto tak robi ma ze sobą poważny problem. Problemem nie jest zbyt mały nakład.
To jest ludzka rzecz nie wiedzieć, że ma się problem, tylko doszukiwać się go w innych. Mam na myśli udawanie sraczki.
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline donT

Odp: Taurus Media
« Odpowiedź #2109 dnia: Pn, 26 Maj 2025, 13:41:31 »
Bo w sarkazm to trzeba umiec. Ty nie umiesz. No chyba, ze taki bazarowy, "na bogato lecz niedrogo".
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline Dracos

Odp: Taurus Media
« Odpowiedź #2110 dnia: Pn, 26 Maj 2025, 14:19:15 »
Skończyłyby się urwane serie. Valerian by wyszedł dawno w całości

Akurat na tym przykładzie chyba przestrzeliłeś bo patrzę na półkę i jest całość Valeriana :) (chyba że chodzi o te nowe przygody z różnymi autorami)

Offline Xmen

Odp: Taurus Media
« Odpowiedź #2111 dnia: Pn, 26 Maj 2025, 14:22:22 »
Ale nie kasuje postów, jak z czegoś się wycofuje, bo okazuje się że nie jestem po stronie większości🙂
Nawiązałem do twojego bardzo zabawnego sarkazmu🙃 Miałem na myśli że niektórzy mają problem, jeżeli muszą zaniedbywać obowiązki, i pocą się z zegarkiem w ręku żeby kupić kiepską, kolorową książeczkę.
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline Dalthon

Odp: Taurus Media
« Odpowiedź #2112 dnia: Pn, 26 Maj 2025, 14:24:46 »
Akurat na tym przykładzie chyba przestrzeliłeś bo patrzę na półkę i jest całość Valeriana :) (chyba że chodzi o te nowe przygody z różnymi autorami)
Raczej mu chodziło o różnice w nakładzie poszczególnych tomów że bardzo szybko nie można było skompletować całości bez pozbywania się nerki. Inna sprawa, to kręcenie z dodrukami - zamiast uczciwie odpowiedzieć to zwlekali latami z odpowiedzią. Ba! Praktycznie do dzisiaj nie odpowiedzieli. Tyle tylko że teraz TM dla mnie może nie istnieć. Chwała (???) im za dociągnięcie Luc Orient'a i tyle. Mogą przez lata publikować na fb rysunki z bykiem - więcej strach od nich wymagać :D

Offline Szekak

Odp: Taurus Media
« Odpowiedź #2113 dnia: Pn, 26 Maj 2025, 15:09:39 »
Akurat na tym przykładzie chyba przestrzeliłeś bo patrzę na półkę i jest całość Valeriana :) (chyba że chodzi o te nowe przygody z różnymi autorami)
Lost In Time powinno wznowić Valeriana w czterech grubaskach i powiększonym formacie. Byłby hit.
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline 79ers

Odp: Taurus Media
« Odpowiedź #2114 dnia: Pn, 26 Maj 2025, 19:19:59 »
5.  Valerian by wyszedł dawno w całości,
A nie wyszedł w całości?