Nowe serie to słaby pomysł, ale wydanie tej serii Wąż i włócznia to już grube nieporozumienie. Wiele osób ma już Taurusa na czarnej liście i nie wchodzą w nowe serie od niego. Do tego ta seria jest nieskończona w oryginale, więc przy złych wiatrach może przedłużyć się jej wychodzenie albo może wręcz pozostać niedokończona. A jeszcze to taki grubasek, więc raczej mniej czytelników wejdzie w serie, gdzie cena okładkowa to 140 zł.
Żeby wyjść na prostą, to lepiej było wydać jakiegoś one-shota. I na tym się skupić, na pojedynczych, zamkniętych historiach, nie na seriach.
Co do rozpoczętych serii, to powinni w miarę możliwości je dokańczać, zaczynając od tych, którym brakuje najmniej tomów i najlepiej szły. Jeśli w ogóle jeszcze chcą odzyskać zaufanie części czytelników. Można by te ostatnie tomy puszczać w mniejszym nakładzie i nieco większej cenie, byle wyszły. Ale może jest już za późno i na przykład dokończenie Urbana pokazało, że wydawnictwu się to nie opłaca. Że lepiej nie dokańczać tych serii, trochę jeszcze zejdzie, a resztę lepiej przemielić, niż dokańczać. Tak to pewnie niestety wygląda, bo na FB wydawnictwo nie odpowiada na pytania o dokańczanie serii. Komunikacja leży. Na FB dużo komentarzy narzekających na wydawnictwo (i słusznie). Wygląda to na dogorywanie.
W dodatku w przeszłości Taurus porzucił też sporo innych serii.
Ja nie wchodzę w nowe serie od Taurusa. Większość serii czytam dopiero, gdy ukaże się całość. Część od Taurusa sprzedałem, bo nie wierzę, żeby je pociągnęli do końca.