Pierwsza sprawa, kto ostatecznie był odpowiedzialny za katastrofę w następstwie śmierci dziecka? Czy była to reakcja emocjonalna ai kontrolującej park? Czy może to część planu który docelowo mial jej zapewnić uwolnienie się od swojego twórcy?
Zważywszy, że katastrofa nastąpiła w dokładnie tym samym momencie, gdy zginął chłopak - to musiała być reakcja A.L.I.C.E. Nikt inny nie mógłby tego zaplanować, by zbiegło się w tym samym czasie i nie miałby motywacji. Dlaczego A.L.I.C.E. tak wybuchowo zareagowała? O tym niżej. Swoją drogą A.L.I.C.E. ostatecznie nigdy do końca nie uwolniła się od swojego twórcy, mimo że działała razem z biologiczną matką chłopca przeciwko niemu. Wciąż miała wpisane dyrektywy, by go chronić, co ewidentnie pokazuje strona 41 tomu 5 podczas zamachu. Dlatego właśnie musiała współpracować z Merenią Colton celem wyeliminowania Springy'ego, gdyż sama nie mogła tego zrobić, nie pozwalało jej na to oprogramowanie.
Druga kwestia, kto podjął decyzje aby nakazać robotom dokonać zabójstw na farmie? Czy to również było częścią planu ai? Moja interpretacja jest taka że miało to na celu zainfekowanie siostry bohatera nanobotami i przejęcie nad nią kontroli, nie jestem tylko pewien jaki był tego cel. Chodziło o dodatkowe narzędzie nacisku na bohatera żeby ostatecznie zabił twórcę parku? Czy może celem było bycie blisko nowego dziecka które pomogła stworzyć?
Uważam, że to była wspólna decyzja A.L.I.C.E. i Colton. Colton nie potrafiłaby tego zrobić sama, ale ostatecznie obie "funkcjonowały" w roli przejętej siostry bohatera (strona 20 tom 5). Ich celem było dokładnie to, co podejrzewałeś - by za jej pośrednictwem wpływać na decyzje Buzza popychając go w ten sposób do wyeliminowania Springy'ego - tylko on był na tyle blisko, by to zrobić. Widać to też w komentarzu Springy'iego strona 28 tom 5, że przecież wiadomo było, że Buzz jest nieprzewidywalny i nie rozumie czemu A.L.I.C.E. go wybrała, a to, że Buzz się zgodził było także wynikową namowy jego "siostry". Myślę także, że drugorzędnym celem było ostatecznie zapewnienie ochrony nowemu dziecku, ale to już tylko ukryty cel A.L.I.C.E., o którym Colton nie miała pojęcia.
Cały wątek motywacji ai jest dla mnie generalnie niejasny i zakończenie zdaje się sugerować że odgrywa ona kluczową rolę w całej fabule. Może taki był zamysł, żeby czytelnik sam musiał poskładać puzzle i znaleźć własne wyjaśnienia.
Motywacja IA jest akurat transparentna. "Wskrzeszając" Colton po poderżnięciu gardła - połączyła się z nią, przekazała "część swojego wyposażenia", zatem dziecko, które zginęło, było także jej dzieckiem i tak je traktowała (mimo, że na stronie 57 tomu 4 twierdzi, że chroni je tylko, gdyż jest potomkiem Springy'ego). Dowodzi tego rozmowa Colton z A.L.I.C.E. strona 71 tomu 5, gdzie mówi, że wyizolowała materiał genetyczny NASZEGO syna, by na jego bazie stworzyć nowe dziecko. AI wtedy mówi o tęsknocie za Nielsem i bólu, który czuje w związku z jego śmiercią. Zatem motywacją A.L.I.C.E. od początku była ochrona swojego potomstwa, a gdy dziecko zginęło - wspólna zemsta z biologiczną matką (wykorzystując Buzza) - jako że sama nie mogła tego zrobić (dyrektywy), i odtworzenie potomka / zapewnienie mu bezpieczeństwa na przyszłość. Buzz był jedynie narzędziem, by zagwarantować i jedno i drugie. Podobnie Colton, która gdy przestała być potrzebna - została usunięta.
Odnośnie zakończenia - też ma sens. A.L.I.C.E. wspomina, że odbuduje wszystko co zostało zniszczone. Zaczęła od przywrócenia swojego dziecka, gdy już to się udało zrobić i zagwarantowała mu bezpieczeństwo - wraca do poprzedniego celu, czyli zarządzania Monplaisir, swojego celu podstawowego. "I zacznijmy na nowo przyjmować naszych drogich wczasowiczów jakby nic się nie stało".