Koncerny prasowe to już zupełnie inna liga - mają nawet swoje własne drukarnie.
Zapewne najgorzej przez ten kryzys nie(przejdą) średniacy, którzy ani nie mogą pozwolić sobie na zamrażanie sporych środków, ani nie są garażowymi wydawnictwami, których właściciele mają jeszcze inne źródło dochodów.
Tyle, że pisanie o tym, że mamy sytuację jak w PRL-u to absurd. Na rynku jest tyle towaru komiksowego, że przeciętny czytelnik bez robienia zapasów ma co czytać przez długie miesiące, kupując sobie na bieżąco z tego co już wyszło.
Przypomnijcie - ile tytułów wydano w 2021 roku?