Moim skromnym zdaniem Jose dla Avatara robił swoje najlepsze prace. Potem jedynie jego seria Clone w Image zrobiła na mnie wrażenie. Już przy Wolverine zauważyłem, że jest słabiej. Pewnie to korpo terminy. Jak pracuje dla mniejszych i dla siebie, to każda plansza wręcz tryska energią. Plus ma coś z Darrowa, czyli czytelną dokładność do najdrobniejszych szczegółów.
Przy okazji pisze Ellis, a to dla mnie zawsze poziom conajmniej dobry.