EDIT. Poprawiłem linki, chyba nie spodobały im się fragmenty kadrów :<
Skończyłem pierwszy tom Crossed. Komiks mnie nie zaskoczył, bo czytałem go kiedyś w oryginale. Zapamiętałem go jednak jako bardziej brutalny i zacząłem sobie przypominać, że to chyba Badlands podnosi poprzeczkę w tej kwestii (co nie zmienia faktu, że fabularnie wypada gorzej). Samo wydanie jest w porządku, nie różni się niczym od innych komiksów wydanych przez Studio.
Znalazłem natomiast kilka błędów i za to minus, błędy w tłumaczeniu, pomieszane dymki itp. Żeby nie być gołosłownym wrzucam zdjęcia kilku stron oraz oryginalne plansze dla porównania. Uwaga na drobne spoilery.
W oryginale uważają że wzrok nie wróci, a u nas wręcz przeciwnie



"Zdążyłem" zamiast "Zdążyłam"


Można przyczepić się jeszcze do słowa "cocksucker" które zostało przetłumaczone jako "obciąg" (na początku komiksu). Osobiście nigdy i nigdzie ani nie słyszałem ani nie widziałem takiego określenia, "lachociąg" brzmiałoby chyba naturalniej.
Przepraszam za zaistniałe błędy.
Kwestia permanentności utraty wzroku wyniknęła prawdopodobnie z autokorekty, gdy podczas pracy nad tekstem poprawiłem jeden fragment i przeoczyłem, że odnosi się do niego dalszy tekst (więc powinienem iść tym torem i z twierdzenia zrobić przeczenie).
Jeśli chodzi o dymki, na przyszłość będę bardziej uważnie sprawdzał, czy są właściwie dopasowane. Tym razem było nieco mniej czasu ze względu na przyjazd autora na targi, niemniej np. tekst ze sceny na pustyni powinien był zapalić czerwoną lampkę nawet bez sięgania po oryginał.
Obiecuję, że wyciągnę wnioski z tych minusów (by ostatecznie dały plus).