Autor Wątek: Studio Lain  (Przeczytany 3247828 razy)

nocny, rapr, HORN3N, Michał, amsterdream, Xmen, Lobo, bocik, zedic, simon84w, tomsawyer, AngryDisabledNoises, plast i 26 Gości przegląda ten wątek.

Online Yorik

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #23055 dnia: So, 16 Sierpień 2025, 20:15:37 »
Nie czepiam się, tylko pytam. Poznałem dużo ludzi z mniejszych miast Wielkopolski i wszyscy używali automatycznie "tej", nie tylko Poznaniacy. Czuję niezgodę by obyczaj wojewódzki jak zwykle przypisywać tylko mieszkańcom największego miasta ;)
"Go ahead....I've had to deal with worse."

Offline Pawel.M

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #23056 dnia: So, 16 Sierpień 2025, 20:36:45 »
A nie gwary Wielkopolskiej? "tej" posługują się mieszkańcy również mniejszych aglomeracji tego regionu.
Poznańskiej. W okolicach Kalisza czy Konina, o Pile nie mówiąc, są inne gwary w ramach dialektu wielkopolskiego. Poza tym obok Poznania jest jeszcze Poznańskie (czyli część Wielkopolski) a obok poznaniaka vel poznańczyka (mieszkańca Poznania) jest jeszcze Poznaniak vel Poznańczyk (mieszkaniec Poznańskiego).

np. postacie jadły pyry z gzikiem, czy rogale świętomarcińskie? .
Tej, na rogale to się trzeba ale hejbnąć, wuchtę bejmów dać. To zwyczajnie futrował sznekę z glancem.
« Ostatnia zmiana: So, 16 Sierpień 2025, 20:43:06 wysłana przez Pawel.M »

Online Yorik

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #23057 dnia: So, 16 Sierpień 2025, 20:40:21 »
Takich ciekawostek regionalnych w temacie Studia Lain się nie spodziewałem ;D
"Go ahead....I've had to deal with worse."

Offline zarombisty

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #23058 dnia: So, 16 Sierpień 2025, 23:32:58 »
Kolejna propozycja dla Arka i komiks za stówke (bo ma niecałe 100 stron niestety):









Lecz nakład musiałby być z 10 tysi, bo za szybko się rozejdzie po 12-tej :)





Wymarzone:
1. Nemesis the Warlock
2. Zenith
3. Solomon Kane



Online Lobo

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #23059 dnia: So, 16 Sierpień 2025, 23:45:36 »
O k*** brałbym jak Ricky szlugi od Trevora 😄

Offline Darth Lexus

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #23060 dnia: Nd, 17 Sierpień 2025, 00:21:50 »
Kolejna propozycja dla Arka i komiks za stówke (bo ma niecałe 100 stron niestety):









Lecz nakład musiałby być z 10 tysi, bo za szybko się rozejdzie po 12-tej :)


Wrzuć proszę raz jeszcze bo coś się skopało i nie wiadomo co jest na tych zdjęciach :)
What the Sith want, They take... - Darth Bane

Offline Adolf

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #23061 dnia: Nd, 17 Sierpień 2025, 01:46:33 »
Komiks tak dobry, że nawet z grafik go wywiało.

Offline zarombisty

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #23062 dnia: Nd, 17 Sierpień 2025, 02:13:52 »








Jeszcze raz propozycja na nakład ok. 10 tysi, bo za szybko się rozejdzie.
Wymarzone:
1. Nemesis the Warlock
2. Zenith
3. Solomon Kane



Online Kandor

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #23063 dnia: Nd, 17 Sierpień 2025, 03:29:21 »
Nie czepiam się, tylko pytam. Poznałem dużo ludzi z mniejszych miast Wielkopolski i wszyscy używali automatycznie "tej", nie tylko Poznaniacy. Czuję niezgodę by obyczaj wojewódzki jak zwykle przypisywać tylko mieszkańcom największego miasta ;)
Generalnie to zależy jak daleko od Poznania w Wielkopolsce znajduje się taka miejscowość. W powiecie konińskim mamy jako takie pojęcie o istnieniu "tej", "wiarą" i "pyrami/płytkami" posługujemy się od dziecka, ale już np. małym szokiem było dla mnie poznanie zwrotu "ze spokojem" (powoli, bez pośpiechu, "take it easy"), który dla kogoś z Poznania czy np. z Mosiny jest tak naturalne że nie zwraca uwagi na jego wyjątkowość (tzn. niektórzy nie wiedzą że to regionalizm). W Koninie czy Kole mało kto się nim posłuży bo... nigdy w życiu go nie słyszał. Kiedy moja mama poznała to słowo ode mnie musiałem jej przedstawić w jakim kontekście jest używane. Ja w Poznaniu i okolicach zacząłem bywać regularnie jakoś trzy lata przed trzydziestką wcześniej pomieszkiwałem w Toruniu gdzie króluje "jo" (nierzadko w parze z "ni", które to poręczne, sympatyczne słowo potrafi przylgnąć do człowieka na całe lata, nieważne gdzie w końcu osiadł 😄 Pewnie długo by o tym pisać a ja sam byłem związany w życiu tylko z trzema miastami 😄O lokalnej gwarze mojej gminy (Kramsk) napisano nawet kilka książek na Uniwersytecie Łódzkim (60 lat temu), które z ciekawości chciałbym kiedyś odnaleźć (materiał porównawczy: wspomnienia konwersacji z moim dziadkiem, który zmarł dekadę temu dożywszy 95 lat).
« Ostatnia zmiana: Nd, 17 Sierpień 2025, 03:38:38 wysłana przez Kandor »

Offline Adolf

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #23064 dnia: Nd, 17 Sierpień 2025, 04:50:52 »
@zarombisty Myślałem, że to trolling, komiks z AI, ale to rzeczywiście istnieje... Napisz do Taurusa, niech wspaniałość tego dzieła przyćmi nas prosto z wrót Centrum Komiksu.

Generalnie to zależy jak daleko od Poznania w Wielkopolsce znajduje się taka miejscowość. W powiecie konińskim mamy jako takie pojęcie o istnieniu "tej", "wiarą" i "pyrami/płytkami" posługujemy się od dziecka, ale już np. małym szokiem było dla mnie poznanie zwrotu "ze spokojem" (powoli, bez pośpiechu, "take it easy"), który dla kogoś z Poznania czy np. z Mosiny jest tak naturalne że nie zwraca uwagi na jego wyjątkowość (tzn. niektórzy nie wiedzą że to regionalizm). W Koninie czy Kole mało kto się nim posłuży bo... nigdy w życiu go nie słyszał. Kiedy moja mama poznała to słowo ode mnie musiałem jej przedstawić w jakim kontekście jest używane. Ja w Poznaniu i okolicach zacząłem bywać regularnie jakoś trzy lata przed trzydziestką wcześniej pomieszkiwałem w Toruniu gdzie króluje "jo" (nierzadko w parze z "ni", które to poręczne, sympatyczne słowo potrafi przylgnąć do człowieka na całe lata, nieważne gdzie w końcu osiadł 😄 Pewnie długo by o tym pisać a ja sam byłem związany w życiu tylko z trzema miastami 😄O lokalnej gwarze mojej gminy (Kramsk) napisano nawet kilka książek na Uniwersytecie Łódzkim (60 lat temu), które z ciekawości chciałbym kiedyś odnaleźć (materiał porównawczy: wspomnienia konwersacji z moim dziadkiem, który zmarł dekadę temu dożywszy 95 lat).

To mnie zaskoczyłeś. "Ze spokojem" to normalne określenie, nawet nie podejrzewałem, że na tle kraju jakoś egzotyczne. Jorik mi kiedyś mówił o takich dziwnych określeniach, które dla paprykarzy są nienaturalne, np. siateczka (foliówka), czy szkieły (policja), a zdawałoby się, że każdy ich używa.

Online Kandor

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #23065 dnia: Nd, 17 Sierpień 2025, 05:17:49 »
Ja się od rodziców nauczyłem mówić "reklamówka" ale potem usłyszałem "siatka" i tego często używam teraz, natomiast w drugiej połowie lat osiemdziesiątych "siatka" to była prawdziwa siatka, taka pleciona jakby, często z gumy i nosiło się w niej zakupy, choć "dziurawa" była😄 Pewnie to przeszło na foliowe "reklamówki". O "szkiełach" usłyszałem pod Poznaniem pod koniec 2019 roku, pod Koninem/w Koninie prędzej nazwą takiego "gliniarza" "mendą" (nie obrażając nikogo, tylko cytuję, to chyba tak jak z "pig" w USA) aniżeli sięgną po egzotycznego "szkieła". Miałem paru znajomych z Radomia: " jej bat jest krukiem" ("jej chłopak jest strażnikiem miejskim" (no i papierosy Radomskie przetrwały tam najdłużej😁) .
« Ostatnia zmiana: Nd, 17 Sierpień 2025, 05:19:32 wysłana przez Kandor »

Online Kandor

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #23066 dnia: Nd, 17 Sierpień 2025, 05:21:53 »
Jeszcze dodam że dla nas komiksiarzy jest "opcja" że możemy zbierać te wszystkie "regionalne" "Kajko i Kokosze"😆

Offline Adolf

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #23067 dnia: Nd, 17 Sierpień 2025, 07:17:30 »
@Kandor https://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_B%C4%85k_(j%C4%99zykoznawca)
Lubię takie historie. Mała mieścina staje się sławna, bo jej były mieszkaniec nagle eksponuje jej unikatowość. Profesor ten to u Was w Kramsku zapewne legenda. Coś jak jakaś Iława, w której jeden z obywateli, mający do dyspozycji małą piwnicę, brawurowo stawia czoło największym komiksowym konglomeratom.

Nie będę Cię oszukiwać, ale Konin to tak trochę dla Poznaniaków to takie peryferia Łodzi. Podobnie się myśli o Kaliszu. Ostatni kolega z Konina, z którym rozmawiałem, to opowiadał mi o ciekawej akcji w mieście. Tamtejsi degustatorzy weszli na pomnik konia i wykonywali na nim nieprzyzwoite ruchy. Konik nie wytrzymał tej zabawy i zleciał z fontanny, której był częścią...

Offline Castiglione

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #23068 dnia: Nd, 17 Sierpień 2025, 11:48:17 »
"Ze spokojem" to wg mnie normalne sformułowanie (jestem z małopolski), w życiu bym tego nie skojarzył z Poznaniem.

Ja się od rodziców nauczyłem mówić "reklamówka" ale potem usłyszałem "siatka" i tego często używam teraz, natomiast w drugiej połowie lat osiemdziesiątych "siatka" to była prawdziwa siatka, taka pleciona jakby, często z gumy i nosiło się w niej zakupy, choć "dziurawa" była😄 Pewnie to przeszło na foliowe "reklamówki".
Reklamówka to siatka z nadrukowaną reklamą, np. nazwą sklepu.

Online Necr09

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #23069 dnia: Nd, 17 Sierpień 2025, 12:39:20 »
Nie czepiam się, tylko pytam. Poznałem dużo ludzi z mniejszych miast Wielkopolski i wszyscy używali automatycznie "tej", nie tylko Poznaniacy. Czuję niezgodę by obyczaj wojewódzki jak zwykle przypisywać tylko mieszkańcom największego miasta ;)

FGO: 758,469,198