Dobrze, że w tej Albanii chwilowo mam Internet w górach, bo bym się pogniewał, że data się zmieniła na taką, że może bym nie kupił. Jeden zestaw na świętej górze Tomorr zakupiony.

Wrzucam zdjęcie, bo jestem szczęśliwy, że się udało:

Trzymam Katarzynę za słowo, że to takie dobre.
