No dokładnie, co innego kupić z sześć komiksów na targach bo np. była dobra cena, albo się bało, że wyprzeda się nakład (swego czasu np. plułem sobie w brodę, że nie wziąłem w Łodzi Broni X w tamtym wydaniu, na szczęście Egmont wydał zwykłe więc mój problem minął) a co innego kupowanie z dwudziestu, i przede wszystkim nie czytanie ich, i stoją tak na półce ileś miesięcy i zbierają kurz. Sam swego czasu kupiłem na raz 8 tomów Kapitana Ameryki Brubakera, ale sobie ją co wieczór czytałem, powoli bo powoli, ale czytałem, a nie kupiłem i odstawiłem na półce na długie miesiące.
Więc tak, takie kupowanie wielkiej ilości komiksów tylko dlatego, bo się boisz, że się wyprzeda to trochę chore podejście. Ale kto bogatemu zabroni jak się mawia.