Autor Wątek: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?  (Przeczytany 21233 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline panAeL

Odp: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?
« Odpowiedź #120 dnia: Śr, 30 Kwiecień 2025, 13:45:17 »
W jaką? Coraz większa oferta dla czytelnika tytułów nigdy wcześniej dla niego niedostępnych? I co w tym złego? :>
Z dziesiątek tysięcy nakładów w latach 90-tych (setki tysięcy za PRL-u łaskawie pomijam) dochodzimy do ultra-limitowanych, ultra- ekskluzywnych, ultra- drogich wydań w kilku setkach sztuk. Oferta coraz większa, ale dla coraz mniejszej grupy odbiorców.

Offline Szekak

Odp: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?
« Odpowiedź #121 dnia: Śr, 30 Kwiecień 2025, 13:59:15 »
Ale to do kogo pretensje, że jest mało czytelników komiksów? Popyt określa podaż, jakby popyt był większy, to by wydawcy wydawali więcej i w większych nakładach. Spawna nikt nie ruszył od ponad 20 lat, teraz jest szansa i zamiast się cieszyć, że może pojawi się coś o czym kilka lat temu moglibyśmy pomarzyć, to marudzenie. Widocznie są osoby które wolą jak coś nie wychodzi wcale, niż jak wychodzi w małym nakładzie.

A teraz dostępnych przez godzinę.
Czyli jest postęp, ergo idziemy w dobrym kierunku. ^^
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline Gazza

Odp: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?
« Odpowiedź #122 dnia: Śr, 30 Kwiecień 2025, 14:00:03 »
Śmiem wątpić czy z drogich i o ultra ograniczonym nakładzie krajowych wydań średniej jakości historyjek obrazkowych z nurtu amerykańskiego superhero da się ulepić ekskluzywne i elitarne hobby.  ::)

Offline panAeL

Odp: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?
« Odpowiedź #123 dnia: Śr, 30 Kwiecień 2025, 14:16:21 »
Ale to do kogo pretensje, że jest mało czytelników komiksów? Popyt określa podaż, jakby popyt był większy, to by wydawcy wydawali więcej i w większych nakładach.
Popyt odpowiednimi działaniami można też kreować. Działania polskich wydawców od lat idą dokładnie w przeciwną stronę. Nie ma budowania rynku. Jest żerowanie na fanatykach- narkomanach, którzy są w stanie ustawić sobie życie w taki sposób, by w ciągu 15 minut od premiery wydać 800 zł na historyjkę o facecie z majtkami założonymi na spodnie.
Pociągniemy tak jeszcze trochę. Przynajmniej dopóki grupa fanatyków- narkomanów się naturalnie nie wykruszy.


Tymczasem randomowy wydawca mangi świętuje 100 tys. sprzedanych egzemplarzy randomowego tomiku (nie pamiętam ani wydawcy, ani tytułu). Sklepy z mangą są nawet w średniej wielkości miastach. Dało się zbudować normalny rynek?

Offline Szekak

Odp: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?
« Odpowiedź #124 dnia: Śr, 30 Kwiecień 2025, 14:21:06 »
I serio myślisz, że to polscy wydawcy zbudowali rynek mangi w PL? I dziwnych trafem we francji tez, i w stanach. Po prostu teraz jest szal na mange, a inne komiksy są coraz bardziej postrzegane jako te dla boomerow.
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline studio_lain

Odp: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?
« Odpowiedź #125 dnia: Śr, 30 Kwiecień 2025, 14:28:45 »
Popyt odpowiednimi działaniami można też kreować. Działania polskich wydawców od lat idą dokładnie w przeciwną stronę. Nie ma budowania rynku. Jest żerowanie na fanatykach- narkomanach, którzy są w stanie ustawić sobie życie w taki sposób, by w ciągu 15 minut od premiery wydać 800 zł na historyjkę o facecie z majtkami założonymi na spodnie.
Pociągniemy tak jeszcze trochę. Przynajmniej dopóki grupa fanatyków- narkomanów się naturalnie nie wykruszy.


Tymczasem randomowy wydawca mangi świętuje 100 tys. sprzedanych egzemplarzy randomowego tomiku (nie pamiętam ani wydawcy, ani tytułu). Sklepy z mangą są nawet w średniej wielkości miastach. Dało się zbudować normalny rynek?

Wierz mi wydawałem magazyn Arigato - świat mangi to zupełnie inny rynek niż komiksowy - ja z przyjemnością robiłbym 100 tysięcy nakładu ;)
Plany Studia Lain - orientacyjne

Zabójcza kołysanka - końcówka prac
ABC Warriors - przedsprzedaż 3 grudnia, godz 12 gildia
Vae Victis - !druk
Haunt - !druk 
Solo - luty
Spawn Dark Ages - styczeń
Magdalena - zakończone tłumaczenie
Barbara - zakończone tłumaczenie
Oko Odyna - zakończone tłumaczenie

Offline Xmen

Odp: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?
« Odpowiedź #126 dnia: Śr, 30 Kwiecień 2025, 14:48:14 »
Ten spawn pójdzie normalnie, na dwa razy, albo na raz. Co z tego że scenariusz jest taki seee. Gorzej niż darkness już nie będzie, a sentyment większy, rysunki moim zdaniem jeszcze lepsze. Ja przemyślałem i już odkładam po stówce, zamiast kolejnego Batmana kupić, który jest kiepski scenariuszowo, ma gorsze rysunki, nie mam sentymentu(patrz ziemia niczyja) Studio lain! jedziesz! ;)
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline panAeL

Odp: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?
« Odpowiedź #127 dnia: Śr, 30 Kwiecień 2025, 15:41:33 »
I serio myślisz, że to polscy wydawcy zbudowali rynek mangi w PL? I dziwnych trafem we francji tez, i w stanach. Po prostu teraz jest szal na mange, a inne komiksy są coraz bardziej postrzegane jako te dla boomerow.
W ubiegłym roku spędzałem urlop we Francji. Oczywiście wybrałem się do komiksowej księgarni. Zaskoczyły mnie małe, podręczne tomiki superbohaterszczyzny wydane na podłym papierze. Mniej więcej wielkości naszego Usagiego.

Przez kilka lat mieszkałem w Wielkiej Brytanii. W każdym saloniku prasowym jest dostępnych kilka zeszytówek Marvela (najczęściej składaków zbierających dwa amerykańskie tytuły). W księgarniach duża różnorodność, ale w WH Smith (sieciówka, takie coś między Empikiem a papiernicznym) dominują miękkie oprawy i offset.

O USA nie warto nawet pisać.

Tymczasem przedwczoraj skończyłem czytać polskie wydanie BRZRKR. No nawet spoko akcyjniak. Taka przyjemna, fajnie zrealizowana, komiksowa pulpa. W gigantycznym rozmiarze, na kredzie, w twardej oprawie i za 230 zł. Czy w 40 mln kraju znajdzie się chociaż jedna osoba która, nie będąc fanatykiem- narkomanem, wyłoży ćwierć tysiąca złotych na komiks?

Patrzę właśnie na stojące przede mną regały. 30 półek, w większości z trykotami. 23 z nich są w całości wypełnione twardymi oprawami. Zagłębiamy się w ten absurd coraz głębiej i głębiej. "Mistrzowie komiksu" mieli być serią ekskluzywną. Po latach nie jestem już nawet w stanie stwierdzić, który komiks należy do tej serii, bo podobnie wydawanych jest z 80% tytułów od Egmontu.

To nie jest tak, że mam jakieś pretensje do Studia Lain (ani personalnie do @studio_lain :) ). Chcą zarobić pieniądze. Ciężko mieć im to za złe. Jestem tylko głosem wołającego na puszczy :P
« Ostatnia zmiana: Śr, 30 Kwiecień 2025, 16:09:30 wysłana przez Gruby AL »

Offline Eid0s_

Odp: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?
« Odpowiedź #128 dnia: Śr, 30 Kwiecień 2025, 15:53:47 »
Z dziesiątek tysięcy nakładów w latach 90-tych (setki tysięcy za PRL-u łaskawie pomijam) dochodzimy do ultra-limitowanych, ultra- ekskluzywnych, ultra- drogich wydań w kilku setkach sztuk. Oferta coraz większa, ale dla coraz mniejszej grupy odbiorców.

Hej, śledząc ten wątek od dłuższego czasu chciałbym również wtrącić coś od siebie.
Myślę, że nie ma co porównywać obecnej sytuacji na rynku z latami 90 czy wcześniejszymi. Wtedy towaru było mało na rynku, nie było takiej konkurencji, brało się wszystko co się pojawiło na rynku. Dzisiaj wydawnictw komiksowych jest na pączki, można sprowadzać bezproblemowo tytuły z zagranicy, a sami zainteresowani to w większości ludzie dorośli, których stać na zakup jednego albumu za 100 zł. W latach 90 komiksy kupowały głównie dzieciaki, za pojedynczy zeszyt płaciło się 5/10 zł i była frajda, że w ogóle ma się komiks w ręce. Czy teraz ktoś kupiłby pojedynczy zeszyt jakiegoś Superhero za 10/15 zł (trzeba uwzględnić inflację) i czekał na kolejny 2tyg/miesiąc i mozolnie zbierać całą serię swojego ulubionego bohatera przez parę lat? Dzisiaj chcemy albumów w twardej oprawie, zawierających kilka/kilkanaście zeszytów, a najlepiej skończoną historię/run. Zbierałem kiedyś Hellboya, w miękkiej oprawie, i przez długi czas brakowało mi 2/3 zeszytów, które były po prostu już niedostępne albo absurdalnie drogie z drugiej ręki. I jak mi się micha ucieszyła jak zobaczyłem, że Egmont wydaje całość w grubej oprawie w 7 czy w 8 tomach (każdy za około 100zł) i w końcu całego Hellboya mogłem przeczytać. Za całość wyszło mi właśnie około 800 zł i jakby miało to wychodzić w 4 tomach po 200 zł za każdy czy od razu całość za 800 zł to też bym brał.
Tylko, że Hellboy to dosyć znana marka i Egmont nadrukował tego sporo, dzisiaj sprawdziłem w gildii i jest dostępnych może tylko połowa tomów głównej historii i jak ktoś dzisiaj chciałby przeczytać całego Hellboya, to miałby problem z uzbieraniem wszystkich tomów, znowu szukanie z drugiej ręki za zawyżoną kwotę, albo niedostępne wcale (nie sprawdzałem dokładnie czy brakujące tomy są tak trudno dostępne, ale wiecie o co chodzi). I popatrzcie w jakiej sytuacji jest wydawca - Egmont, część tych tytułów zalega na sklepach, część się wyprzedała i czy iść w dodruk, żeby sprzedać te zalegające, czy wznowić od razu całą serię? Ciekawe czy dzisiaj Egmont nie żałuje, że nadrukował tego za dużo, albo że nie wydał tego w większym omnibusach? Egmont jest dużym wydawnictwem i może taka sytuacja jest jakoś wpisana w koszty; ale ciekawe czy z dzisiejszą wiedzą wydaliby to inaczej.
No i mamy takie Studio Lain, małe wydawnictwo (chyba), które wydaje niskonakładowe serie/albumy, bo nie może sobie pozwolić na klapy wydawnicze, bo każda taka wtopa jest znacznie dotkliwsza niż w dużych wydawnictwach - chyba nie trzeba tego tłumaczyć. Jakby Spawn został wydany w 4 osobnych albumach i dużym nakładzie i starczyłoby komiksu dla każdego i jeszcze leżałby na półkach sklepowych wiele lat ku uciesze wielu czytelników, to czy ktoś żałowałby wydawcy, który przez jedną taką akcję mógłby nawet już zwijać interes? Ja rozumiem takie zmniejszanie ryzyka przez małe nakłady, a to że towar szybko się rozchodzi  i później trzeba za niego bulić znacznie więcej z drugiej ręki, to już niestety wina po stronie nabywców. Jak mam komiks, za który zapłaciłem 100zł i dzisiaj jest on już niedostępny i chcę go sprzedać za 200 zł to tylko moja pazerność jest temu winna, a nie wydawca, który wydał za mało towaru.
Na koniec, jeśli ktoś na polskim rynku daje mi możliwość zakupu czegoś, czego po prostu nie ma, tylko chce za to od razu 800 zł, a nie tak jak ja sobie tego życzę (np 4 x 200), gdzie alternatywą jest po prostu brak wydania, i nic nie będę miał, tylko złudne nadzieję, że może za x lat ktoś inny to wyda, to biorę taki towar przełykając tą niedogodność w postaci jednorazowego dużego wydatku. Jeśli jest to dla mnie za dużo, albo uważam, że komiks nie jest tego wart, to najzwyczajniej odpuszczam. Fanem Spawna nie jestem i nie będę kupował, ale jakby to byłby np. Hellboy za 800 (w alternatywnej rzeczywistości gdzie nikt go w PL nie wydał), to brałbym bez zastanowienia, bo jest dla mnie tyle wart. Jakby był Hellboy za np. 1200 to bym pewnie odpuścił; jeśli dla kogoś Spawn jest wart tych pieniędzy to super, ma właśnie opcję zakupu, tylko niech sobie nastawi zegarek na godzinę premiery - tyle każdy fan tego tytułu mógłby zrobić (ewentualnie poprosić kogoś, jak sam nie może). A jeśli psioczą na cenę i formę wydania ludzie komu Spawn niespecjalnie leży to niech się zastanowią nad swoim postępowaniem XD

Offline donT

Odp: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?
« Odpowiedź #129 dnia: Śr, 30 Kwiecień 2025, 16:11:07 »
Gruby AL, niestety w Polsce przerost formy nad trescia jest przeokrutny! Co zrobic, co kraj to obyczaj i wiekszosc chce aby tak wydawac, wiec wydawcy sie dostosowali. Stad kreda, powiekszone formaty, limitowane okladki itd, prawie do wszystkiego, nawet dla najwiekszych szmir. Wiec generalnie pelna zgoda, jednakze, kij ma dwa konce i czesto jest tak, ze albo jedziemy w stylu "Stefan, tu jest jakby luksusowo" i za gruby sos, albo w ogole. W przypadku takich cudawiankow jak Spawn z ponad 300 zeszytami na karku, innej opcji nie ma.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline hansior

Odp: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?
« Odpowiedź #130 dnia: Śr, 30 Kwiecień 2025, 17:19:08 »
Gruby AL, od dłuższego czasu postrzegam to podobnie. Większość osób kręci się wokół komiksów, które wydawane są w limitowanych nakładach. Jeśli nie kupi się w ciągu bliskim od premiery, to mamy koniec z dostępnością tytułu na polskim rynku. Do tego dochodzi powszechna radość, że komiksy nie są już dostępne. Ja mam to szczęście, że to nie są tytuły, które mnie interesują,  ale zdarza się jakiś od czasu do czasu i muszę wtedy się sprężyć. Ciekawe też, czy te tytuły nie interesuje niektóre osby tylko dlatego, że za chwilę nie będą dostępne.

Offline HugoL3

Odp: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?
« Odpowiedź #131 dnia: Śr, 30 Kwiecień 2025, 22:07:18 »
Tymczasem randomowy wydawca mangi świętuje 100 tys. sprzedanych egzemplarzy randomowego tomiku (nie pamiętam ani wydawcy, ani tytułu). Sklepy z mangą są nawet w średniej wielkości miastach. Dało się zbudować normalny rynek?

No właśnie, może wydawcy, którzy realnie mogli ukształtować ten rynek nie dali rady? TM Semic, Mandragora, Axel Springer - wszyscy próbowali i na koniec i tak się poddali. Pojawiały się też miękko okładkowe frankofony od Egmontu, akurat superbohaterszczyzny było jak na lekarstwo a manga była wtedy do nabycia w kioskach, i to nawet w małych miastach. Egmont jeszcze do niedawna wydawał Star Wars w formie zeszytowej aż w końcu zrezygnował, a przecież te miękko okładkowe Star Warsy robią dobrą sprzedaż, więc co jest na rzeczy?

Ale skoro ludzie nie kupowali to widocznie serio nie byli tym zainteresowani. Tylko mimo wszystko w kioskach były dostępne jakieś komiksy, tylko bardzo ugrzecznione, takie dziecięce przygody Spider-Mana, ludzików Lego itd itp tylko takim numerom zawsze towarzyszyły jakieś zabawki, ale wątpie żeby naprawdę ten gówniany kawałek plastiku był główną motywacją do zakupu.

Offline Adolf

Odp: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?
« Odpowiedź #132 dnia: Cz, 01 Maj 2025, 06:21:44 »
Popyt odpowiednimi działaniami można też kreować. Działania polskich wydawców od lat idą dokładnie w przeciwną stronę. Nie ma budowania rynku. Jest żerowanie na fanatykach- narkomanach, którzy są w stanie ustawić sobie życie w taki sposób, by w ciągu 15 minut od premiery wydać 800 zł na historyjkę o facecie z majtkami założonymi na spodnie.
Pociągniemy tak jeszcze trochę. Przynajmniej dopóki grupa fanatyków- narkomanów się naturalnie nie wykruszy.


Tymczasem randomowy wydawca mangi świętuje 100 tys. sprzedanych egzemplarzy randomowego tomiku (nie pamiętam ani wydawcy, ani tytułu). Sklepy z mangą są nawet w średniej wielkości miastach. Dało się zbudować normalny rynek?

Nasz obecny rynek komiksowy jest "odbudowany" po krachu. WKKM i boom na filmy superhero ściągnęły nerdów TM-Semic i jakąś garstkę nowego pokolenia. To co prawda namiastka tego co było kiedyś, ale za to jest to bardziej boomerskie hobby. Osoby dorosłe, dojrzalsi czytelnicy, mają kasę na hobby, a dzieciom kupują skierowane do nich tytuły. Sam fakt, że udało się odrodzić takie środowisko jest imponujący. A komiksy w nakładzie 800 sztuk - to nie jest mainstream, to tytuły dla koneserów danego gatunku. To nisza w niszy, jestem szczęśliwy, że takie metody w ogóle się pojawiły, bo mogę dostać ukochane Top Cow. To nie prawda, że to niszczy rynek. Wejście w Top Cow pobudziło m.in. fanów Tomb Raidera, gdzie także jest masa boomerów, a Ci przy okazji mogą się zainteresować ofertą komiksów na naszym rynku, m.in. zobaczyć epiki ze Spider-Manem, które zbierają dobro jakie czytali w latach 90-tych. Takimi mikro-kroczkami odbudowujemy rynek.

W ubiegłym roku spędzałem urlop we Francji. Oczywiście wybrałem się do komiksowej księgarni. Zaskoczyły mnie małe, podręczne tomiki superbohaterszczyzny wydane na podłym papierze. Mniej więcej wielkości naszego Usagiego.

Przez kilka lat mieszkałem w Wielkiej Brytanii. W każdym saloniku prasowym jest dostępnych kilka zeszytówek Marvela (najczęściej składaków zbierających dwa amerykańskie tytuły). W księgarniach duża różnorodność, ale w WH Smith (sieciówka, takie coś między Empikiem a papiernicznym) dominują miękkie oprawy i offset.

O USA nie warto nawet pisać.

(...)

To nie jest tak, że mam jakieś pretensje do Studia Lain (ani personalnie do @studio_lain :) ). Chcą zarobić pieniądze. Ciężko mieć im to za złe. Jestem tylko głosem wołającego na puszczy :P

Ale o czym piszesz... We Francji to gęstość sklepów komiksowych na m2 jest chyba największa na świecie. W UK przecież WHSmith, Forbidden Planet to w centrum każdego większego miasta, a do tego masę mniejszych sklepów prowadzonych przez pasjonatów. A w Ameryce sklepy komiksowe są typową ubernerdownią, gdzie oprócz przebogatej oferty czytelniczej mamy także drugie tyle merchu. A za naszymi bezpośrednimi granicami wcale nie jest gorzej. Tak, to Polska jest w ciemnym miejscu, ale musimy to światełko podtrzymywać. Obawiam się, że nie będzie już kolejnego boomu czy zrywu. To co obecnie to niemal szczyt tego co można naciągnąć z fandomu. Nasze sklepy komiksowe są biedniejsze, ale jakieś są. Nie wszystkie uczciwe, ale promują kulturę komiksu. Półki w Empikach z komiksami nigdy nie były tak wielkie jak teraz. Mamy nawet imprezy poświęcone komiksom. Taki niewielki, ale sprawny rynek jakoś się kreci, a jeśli coś jest zbyt niszowe żeby to u nas wydać, to dobrze, że jest chociaż Studio Lain.

Offline Castiglione

Odp: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?
« Odpowiedź #133 dnia: Cz, 01 Maj 2025, 06:48:36 »
Ciekawe czy dzisiaj Egmont nie żałuje, że nadrukował tego za dużo, albo że nie wydał tego w większym omnibusach? Egmont jest dużym wydawnictwem i może taka sytuacja jest jakoś wpisana w koszty; ale ciekawe czy z dzisiejszą wiedzą wydaliby to inaczej.
Ale czego mieliby żałować? Przecież "Hellboy", tak jak wiele innych serii, które wydają, jest regularnie dodrukowywany i utrzymywany w stałej sprzedaży. Dziwi mnie, że czytelnik największym sukcesem określa to, że tytuł wywiało z rynku, według mnie większym sukcesem jest to, że można sobie pozwolić, aby taki komiks był dostępny ciągle.

Ciekawe też, czy te tytuły nie interesuje niektóre osby tylko dlatego, że za chwilę nie będą dostępne.
Oczywiście, że tak. Gdyby to się ukazywało, jak u innych wydawców, to połowa by nawet nie spojrzała na te komiksy albo odkładała zakup na świętego Dygdy.

Offline misiokles

Odp: SPAWN 4 tomy za 800 zł, jak szybko się wyprzeda?
« Odpowiedź #134 dnia: Cz, 01 Maj 2025, 08:27:40 »
A za naszymi bezpośrednimi granicami wcale nie jest gorzej.

Z tego co czytam, poza paroma krajami w Europie wcale nie jest lepiej. Ostatnio na Złotych Kurczaków był wywiad z polskim artystą od lat tworzącym w Grecji, różowo nie jest. Bogata Szwecja/Norwegia, komiksowo pusta. I takich krajów w Europie można znaleźć więcej.

A osobiście dla mnie normalnością rynku nie są Marvele w każdym kiosku (w końcu to odpowiednik superbohaterskiej chińszczyzny) a zróżnicowana oferta w każdym kiosku.