1. Skąd założenie, że byłoby 800 egzemplarzy? Arek nie ujawnia nakładów jakie będą miały komiksy Image (przynajmniej Spawny, nie śledzę co pisze o innych tytułach). Można założyć, że pozostałe wydawnictwa nie zabrały się za takiego Spawna, tak jak nie mają pozycji negocjacyjnej w przypadku np. wielkiej dwójki bo wymagane są minimalne nakłady/zyski, których niewielcy wydawcy przedruków w naszym kraju nie osiągną. Czy SL osiągnie - nie wiem, rozważam tylko dlaczego nie podają nakładu, a ten będzie na pewno większy niż 800.
2. "Tworzenie historii" i inne wydumane pochwały - już pomijając że jesteśmy klientami a wydawca to "tylko" wydawca... Po prostu takie twierdzenia są tożsame z wychwalaniem np. Hachette. I są tak samo prawdziwe... Nie życzę, ale gdyby się SL "wywróciło", cały kapitał spuściło z np. Spawnem, choćby zdarzenie losowe, nawet jeśli wina czyjaś to wyciągnięcie odszkodowania trwa - a tu kilkuset+ ludzi czekających na tą i inne zapowiedzi, które się nie ukażą - byłaby jazda jak po Mandragorze czy właśnie Hachette. Ale na forum zostałby jeden czy dwóch wciąż nazywających wydawnictwo Mesjaszem...
3. Spawn akurat faktycznie jest i był komiksem wyczekiwanym, takim co jakby Egmont zaryzykował to byłby potężnie zdziwiony jak się sprzedał (aczkolwiek po Egmoncie spodziewalibyśmy się wydania całego Spawna, a to już duże ryzyko, SL może puścić 100 zeszytów i wyjść "z twarzą"), tak jak zdziwiony był kiedy Mucha "Batmanowała". O czym w ogóle dyskusja - sprzedaje się ekspresowo kompletnie nieznany Stone, mówimy o 800 egzemplarzach jeszcze w przedsprzedaży (jeśli dobrze myślę i poszło wszystko szybko). Spawn to nie tylko ta "nostalgia" do Semica/Mandragory, ale i marka rozpoznawalna (z grubsza), niby pakiet za 800 zł to bariera, ale wciąż - kilka tysięcy nakładu zejdzie bez problemu (z lekkim leżakowaniem, jak u "normalnego" wydawcy). Tylko tu też inny "problem" - ludzie teraz kupią te nowsze Spawny bo nie ma na rynku tego "klasycznego", widać w wypowiedziach, że chcą Spawna i wezmą, ale chętniej by wzięli tego starego. Więc jakiekolwiek deklaracje SL odnośnie tego pomysłu mogą się mniej lub bardziej odbić na sprzedaży tych nadchodzących tomów (chociaż to już inny temat)...
4. 800 zł za "komiks" (w cudzysłowie bo niby 4 komiksy, ale tylko komplet)? Dobrze że SL to stosunkowo mały wydawca i sam rynku nie zhermetyzuje, co nie zmienia faktu, że od lat różni wydawcy celują w klienta nie tyle świadomego, co bardziej zamożnego, a to podnosi tzw. próg wejścia (w komiksy) do poziomu nieosiągalnego dla młodych ludzi. Sam już prawie nie kupuję, a jakbym był dzieciakiem obecnie to nawet w kierunku komiksów (w sklepach) bym nie spojrzał, umowny przelicznik rozrywki do złotówki już dawno odleciał w kosmos z komiksami. To co pisze np. @Adolf, że The Darkness to najlepiej wydane 400 zł w jego życiu jest dla mnie abstrakcyjną koncepcją, nie umniejszając przy tym faktycznej przyjemności jaką ktoś inny może czuć w związku z takim zakupem...
5. Punkt ostatni, chociaż mógłbym pisać więcej, to kwestia takiego konkretnie wydania, te 4 tomy x 25 zeszytów = 100 razem to ma oczywiście sens, ale nie tylko "pozytywny", a wręcz mocno osadzony w obawach już wyrażonych - wydać "wszystko" naraz, bo jakby było osobno to recenzje zjedzą entuzjazm na kolejne tomy, oraz, może w mniejszym stopniu, kwestia dubli - tak, dubli bez cudzysłowu, mamy prawie ciągłość 67 zeszytów (prawie, bo nie pamiętam gdzie Spawn #10 się podział), to jest 2/3 z takiego pakietu za 800 zł...