Jak dla mnie największym grzechem jest brak foliowania komiksów. To leży niemal wyłącznie w gestii danego wydawnictwa (poza koprodukcjami z Zachodem) i każdy wydawca może foliować. Jeśli tego nie robi, przez co komiksy mają przetarte lub porysowane okładki, to dla mnie nie ma to żadnego usprawiedliwienia.
Jeśli chodzi o inne kwestie to jestem dość wyrozumiały, np. jakieś braki korekty itp., które dla wielu są największym grzechem, dla mnie są mało istotne, bo w większości przypadków po kilku miesiącach od lektury i tak nie pamiętam takich szczegółów, a do komiksu już nie wrócę i go sprzedam.
Dla mnie zdecydowanie najlepsze wydawnictwo to Mandioca, ale wysoko cenię także Kulturę Gniewu i Studio Lain (to ostatnie przede wszystkim za kontakt tutaj na forum)