Forum KOMIKSpec.pl

Komiksy => Dział ogólny => Wątek zaczęty przez: PJP w Nd, 09 Czerwiec 2024, 09:52:39

Tytuł: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: PJP w Nd, 09 Czerwiec 2024, 09:52:39
Zachęcony dyskusjami w innych wątkach postanowiłem stworzyć oddzielny temat, w którym podamy najważniejsze błędy i wpadki polskich wydawców komiksowych. Trochę ku przestrodze dla czytelników, a trochę jako ostrzeżenie dla wydawców 8) Proponuję kategorie: papier, dodatki, serie, tłumaczenie, cena, nakład, wydania kolekcjonerskie. Nie musicie się przywiązywać do kategorii, to luźna propozycja ;)
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: m4rkiz w Nd, 09 Czerwiec 2024, 10:28:48
Dla mnie - po pierwsze i najważniejsze - brak przykładowych plansz, po drugie brak porządnego, fachowego opisu czy streszczenia.
Nie jestem jakimś zapaleńcem, tylko zwykłym konsumentem, kojarzę ledwo parę bardziej rozpoznawalnych nazwisk w branży i zwykle przechodzę obojętnie nad pozycjami, które nie mają dodanych przykładowych plansz.
W dzisiejszym zasypie badziewia z rysunkami na poziomie zeszytów szkolnych końca podstawówki (prison pit) nie chce mi się nawet szukać informacji o każdej nowości z osobna - jeżeli nie kojarzę tytułu czy rysownika, albo nie urzeknie mnie okładka, to taka pozycja się u mnie nie przebije, bo mam czas albo na czytanie komiksów, albo na wyszukiwanie informacji o nich, a im mniej znana pozycja, zwłaszcza jeżeli nie była wydana po angielsku, tym trudniej o materiał na jej temat.

Te czterdzieści lat temu była taka posucha, że czekało się na dosłownie cokolwiek, dziś mamy klęskę urodzaju w której wydaje się wszystko jak leci i oddzielenie ziarna od plew stało się nietrywialne.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: NuoLab w Nd, 09 Czerwiec 2024, 10:41:04
To prawda brak plansz zniechęca, zwłaszcza w przypadku komiksów polskich gdzie nie można ich wyguglać z oryginalnych wydań. Ze swojej strony dodam pokrętną dystrybucję (Kurc, Ongrys) - nigdy nie wiadomo czy dany komiks będzie dostępny wszędzie czy wyłącznie u wybranych sprzedawców.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: LukCook w Nd, 09 Czerwiec 2024, 10:53:10
Na wstępie nie wszystkie polskie wydawnictw grzeszą, niektóre są bliskie ideału.

To co najbardziej denerwuje u niektórych wydawców:

1. Niechlujne tłumaczenia;
2. Słaba korekta;
3. Kiepska jakość wydań - jakość wydruku, trzeszczące grzbiety, słabej jakości papier, okładki soft-touch;
4. Tragiczna komunikacja z czytelnikami;
5. Reklamowanie każdego wydawanego komiksu jako dzieła, niesamowitej pozycji i etc.;
6. Cena nieadekwatna do wydania;
7. Długie oczekiwanie na dodruki (brak dodruków) dla tomów brakujących w serii.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Alienus66 w Nd, 09 Czerwiec 2024, 11:00:54
Może warto by było zrobić sondaż które wydawnictwo jest najbardziej profesjonalne ciekawy jestem wyników🙂
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Nd, 09 Czerwiec 2024, 11:02:48
studio lain
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Alienus66 w Nd, 09 Czerwiec 2024, 11:14:01
studio lain
Podobnie uważam ale Lost In Time też👍
Studio Lain cenie za Bardzo dobry kontakt i odpowiedź na praktycznie każde pytanie oraz za estetykę wydanych komiksów.
Losty praktyczne nie mają wad ciężko o cokolwiek się do nich przyczepić... a najgorzej u mnie wygląda kontakt z Taurus nie odpowiadają na pytania oraz przerywają serię tak jak zrobili to min z żywymi trupami...
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Raveonettes w Nd, 09 Czerwiec 2024, 11:21:47
Z mojego doświadczenia na pozytyw zasługują Non Stop Comics i Nagle. Ci pierwsi dzwonili kiedyś w związku z premierą Czasu Nienawiści i tłumaczyli mi dlaczego komiks nie jest zafoliowany (była tam jakaś akcja z drukarnią). Nagle Comics natomiast wyciągnęło wnioski po marnym zabezpieczeniu Parkera i od tamtego czasu każda ich przesyłka jest zapakowana pancernie
Na minus Scream za przycinanie kadrów i brak korekty, Mucha za drukowanie w BZG i aroganckie podejście do klienta i Taurus za bycie wydawnictwem-memem.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Nd, 09 Czerwiec 2024, 11:43:48
Mnie najbardziej razi słaba korekta. Tu według moich doświadczeń króluje Scream - nie mam od nich dużo komiksów, ale kilka czytałem i takiego nagromadzenia błędów interpunkcyjnych, literówek czy nawet błędów ortograficznych na tak niewielkiej przestrzeni, to jeszcze nigdy nie widziałem. Dla mnie to kompletny brak szacunku dla czytelnika - macie fajne obrazki, więc się odczepcie. Drugie miejsce w tej kategorii Mucha.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Brvk w Nd, 09 Czerwiec 2024, 12:00:50
Korekta to najsłabsza strona wydawnictw komiksowych. Ciągle powszechne jest przekonanie, że zamiast profesjonalnego korektora wystarczy zatrudnić osobę dobrze posługującą się językiem polskim i jakoś to będzie. I takie przekonanie jest trafne - jakoś tam jest. Ale jakości nie ma.

Druga sprawa - brak szczerej i otwartej relacji z czytelnikami. Rzadkością są przeprosiny za błędy, marketing kończy się na wrzucaniu zapowiedzi i pozytywnych recenzji w social media, bezpośrednia dyskusja sprowadza się zwykle do poklepywania po plecach z entuzjastycznie nastawionymi czytelnikami. Przy tak małym gronie odbiorców spodziewałbym się bliższych relacji, A te ograniczają się do kupcie i idźcie sobie wszyscy.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 09 Czerwiec 2024, 12:09:28
Bardzo dużo jest tych elementów, żeby sprawiedliwie ocenić wydawcę, trzeba chyba każdy element oceniać osobno. Bo ogólna ocena niewiele mówi.

Oprócz elementów związanych z wydaniem i pakowaniem, do głowy przychodzi mi jeszcze coś takiego.

- Komunikacja do konsumenta (np. zapowiedzi, katalog, informacje o opóźnieniach, przeprosiny za błędy).
- Kontakt bezpośredni z konsumentem (odpowiadania na pytania w mediach społecznościowych, na targach).
- Terminowość (dotrzymanie daty premiery, wydania katalogu, oraz innych obiecanych rzeczy).



Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: isteklistek w Nd, 09 Czerwiec 2024, 12:55:18
Dla mnie największy grzech, to robienie durnia z klienta. Jeżeli ktoś zarzuca, że coś nie zgadza się z kadrem, to wydawnictwo publikuje oryginalny kadr i pokazuje jak jest, a nie wymyśla bzdury, że skontaktuje się z wydawnictwem i powiedzieli, że się skontaktowali, a efekt tego taki, że ci powiedzieli tym, że jest ok, więc mogą przekazać innym, że jest wszystko załatwione i zamykamy temat. Problem można rozwiązać w kilka minut, ale niepotrzebnie się ciągnie ... .
 

Druga sprawa, że często błąd wymaga zmienienia nakładu i zrobienia od nowa. Jeżeli na okładce jest coś widać podwójnie, czy na grzbiecie się coś nie zgadza, to można przeprosić ludzi, którzy będą wkurzeni, ale trudno stało się raz. Czym innym jest błąd w środku z rozkładówkami, czy pomieszane strony w komiksie - to jest nie do zaakceptowania i nakład jest do zmielenia, albo rozklejamy i ponownie się klei. Na takie coś nie ma wytłumaczenia ... liczy się straty i robi się wszystko, aby za błąd jak najmniej zapłacić. Dla mnie kuriozum, to powiedzenie, damy poprawne rozkładówki w następnym numerze i "cześć, nara".
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Czeczot w Nd, 09 Czerwiec 2024, 14:10:42
Opisy komiksów na poziomie: Autor dostał x nagród, rysownik dostał x nagród i to jest najlepszy komiks na świecie.
Opis o czym jest komiks w 2-3 zdaniach z których nic nie wynika.
Kupuje komiksy jak mi się spodoba okładka albo rysunki znalezione gdzieś w necie i coraz więcej mam nie trafionych

Brak jakiejkolwiek informacji o dodruku. Nie jest dostępny jeden zeszyt z seri i nie wiadomo czy kupić pozostałe i poczekać czy szukać na OLX.

Opóźnienia do wydań oryginalnych.

Poniższego nie uważam ze grzechy wydawców:
Cena - każdy może sprzedawać swój towar za ile mu się żywnie podoba.
Słaba jakoś druku - ona raczej wynika z walki o cenę albo zysk przy małym nakładzie.
Opóźnienia - raczej jest tu za dużo składowych żeby wszystkim obarczać wydawcę.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Nd, 09 Czerwiec 2024, 14:34:07
z tym studiem lain to była ironia
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: parsom w Nd, 09 Czerwiec 2024, 14:57:20
z tym studiem lain to była ironia

Taką miałem nadzieję... Aczkolwiek - uczą się na błędach, nie idą w zaparte, nie zlewają, zatrudnili korektorkę/redaktorkę. To doceniam.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: maxim1987 w Nd, 09 Czerwiec 2024, 15:51:36
Używanie rozpoczetych serii. Wiadomo - wydawnictwo ma na siebie zarabiać i rachunek ekonomiczny jest niubłagany, ale urywanoe serii (bez konkretnej konkluzji) jest mocno nie fair wobec klientów, którzy jednak kupili jej początek
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Brvk w Nd, 09 Czerwiec 2024, 16:13:44
Słaba jakoś druku - ona raczej wynika z walki o cenę albo zysk przy małym nakładzie.

Słaba jakość druku jak najbardziej jest winą wydawcy. Troska o jak najwyższe standardy w tym względzie powinna być wartością nadrzędną, zwłaszcza przy relatywnie wysokich cenach. Komiksów na rynku jest na tyle dużo, że lepiej zrezygnować z wydania, niż puścić coś słabej jakości. Tak uważam*.

* Nie dotyczy zinów, selfpublishingu itp.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Adolf w Nd, 09 Czerwiec 2024, 16:21:00
A jak oceniacie Studio Lain?

Nigdy nic u nich nie kupowałem, a wiążę duże oczekiwania co do jakości, bo zaraz mają wydawać u nas Top Cow. Rozumiem, że nie muszę się martwić o papier czy korektę. Kontakt z wydawnictwem to jakiś niespotykany wysoki poziom. Czy są jakieś wady? Na co uważać?
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: pokia w Nd, 09 Czerwiec 2024, 16:30:55
A jak oceniacie Studio Lain?

Czy są jakieś wady? Na co uważać?
Ich komiksy są klepane, mają przekręcone liczniki, zazwyczaj egzemplarze popowodziowe.
No i co najgorsze - na 100% wyciągają je z piwnicy.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Brvk w Nd, 09 Czerwiec 2024, 16:34:10
A jak oceniacie Studio Lain? (...)
Na co uważać?
Na dzień uruchomienia przedsprzedaży, bo jeśli chcesz mieć pewność, że tytuł Cię nie ominie to musisz być na bieżąco.

Korekta i dobór papieru w komiksach SLain bywały problemem. Ostatnio jest lepiej, ale nie bez potknięć (np. w Kronikach barbarzyńców jest babol w postaci "także" zamiast "tak że", nienawidzę tego błędu, który popełnia 90% polskiego internetu i rzadko kto rozróżnia te dwie formy).
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 09 Czerwiec 2024, 17:49:20
Studio Lain ma wady, które są jednocześnie zaletami ;)
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Nd, 09 Czerwiec 2024, 18:33:01
Ostatnio jest lepiej, ale nie bez potknięć (np. w Kronikach barbarzyńców jest babol w postaci "także" zamiast "tak że", nienawidzę tego błędu, który popełnia 90% polskiego internetu i rzadko kto rozróżnia te dwie formy).

No właśnie, a w jakim kontekście tam jest?
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Czeczot w Nd, 09 Czerwiec 2024, 18:51:44
Mnie osobiście sposób sprzedaży Lain drażni. Kup bo nie będzie. Marketing na zasadzie "dużo krwi i golizny" i nie specjalnie coś więcej. Ich komiksy maja oceny w necie raczej średnie. Pewnie bym coś kupił jak bym zobaczył / przeczytał jakąś recenzje. Ale jakoś nigdzie nie natrafiłem na żadna recenzje.
Żresztą mnie takie "przymuszanie" do kupienia wielkością nakładu raczej zniechęca do zakupu niż przyciąga.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: misiokles w Nd, 09 Czerwiec 2024, 20:23:07
Nakłady komiksów Studia Lain są prawdopodobnie takie same jak Kuca, Screamu i Lost in Time. Tylko że Studio L je podaje, a inni nie :)
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: starcek w Nd, 09 Czerwiec 2024, 20:47:26
Prawdopodobnie to nieźle pojechałeś bo SL ma zdecydowanie mniejszą dystrybucję niż te wymienione przez Ciebie.
Ostatnio się zdziwiłem, bo u mnie w osiedlowej księgarni na wystawie tytuły Scream'u się pojawiły.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 09 Czerwiec 2024, 20:50:23
No właśnie, co do grzechów, uważam, że nakłady powinny być jawne i stany magazynowe też.
SL ma to wszystko jawne i jakoś na tym nie traci, a wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że zyskuje. Więc tłumaczenie, że to jakaś tajemnica handlowa, mnie nie przekonuje.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Brvk w Nd, 09 Czerwiec 2024, 20:52:34
Bez jaj, takie dane można podawać tylko dobrowolnie, bo zarządzanie niewiedzą klienta w tym aspekcie to część marketingu.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Sędzia w Nd, 09 Czerwiec 2024, 20:52:39
Jak dla mnie największym grzechem jest brak foliowania komiksów. To leży niemal wyłącznie w gestii danego wydawnictwa (poza koprodukcjami z Zachodem) i każdy wydawca może foliować. Jeśli tego nie robi, przez co komiksy mają przetarte lub porysowane okładki, to dla mnie nie ma to żadnego usprawiedliwienia.

Jeśli chodzi o inne kwestie to jestem dość wyrozumiały, np. jakieś braki korekty itp., które dla wielu są największym grzechem, dla mnie są mało istotne, bo w większości przypadków po kilku miesiącach od lektury i tak nie pamiętam takich szczegółów, a do komiksu już nie wrócę i go sprzedam.

Dla mnie zdecydowanie najlepsze wydawnictwo to Mandioca, ale wysoko cenię także Kulturę Gniewu i Studio Lain (to ostatnie przede wszystkim za kontakt tutaj na forum)
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Nd, 09 Czerwiec 2024, 20:56:40
Jeśli chodzi o inne kwestie to jestem dość wyrozumiały, np. jakieś braki korekty itp., które dla wielu są największym grzechem, dla mnie są mało istotne, bo w większości przypadków po kilku miesiącach od lektury i tak nie pamiętam takich szczegółów, a do komiksu już nie wrócę i go sprzedam.
No tak, treść komiksu to szczegół, najważniejsze, żeby był w folii xD No nie dziwię się, że mamy to, co mamy.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: parsom w Nd, 09 Czerwiec 2024, 21:16:57
Każdy może foliować, ale korekta to już wyższa jazda. Ludzie...
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Czeczot w Nd, 09 Czerwiec 2024, 21:43:30
Nakłady komiksów Studia Lain są prawdopodobnie takie same jak Kuca, Screamu i Lost in Time. Tylko że Studio L je podaje, a inni nie :)

Bardzo w to wątpię. Z tego by wynikało ze SL wydaje najlepsze komiksy a reszta słabe i nie może ich sprzedać "latami" mimo dużo szerszej dystrybucji. Zresztą nakład 800 jest jakiś dziwny. Spadek cen druku jest od 1000 sztuk. Koszt druku 800 i 1000 może być bardzo podobny w sensie kwoty do zapłaty.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: starcek w Nd, 09 Czerwiec 2024, 21:48:10
Korekta to niestety wyższa jazda już dla wszystkich - nawet w świecie książki. Urządziłem sobie w końcu maraton czytelniczy tej trylogii Ruska o komiksie w Polsce, a tam nawet w tomie wydanym przez Bibliotekę Narodową (!!!) byki.
W Tytusopedii w 3 tomie też dramat - bo skoro jest więcej tekstu niż w komiksach, no to już niestety się nie popisali.
Ale przecież za jakiś czas się sprzeda, więc żadne to zmartwienie, nie? Tylko dlaczego egzemplarze z Gildii nie były zafoliowane? To przecież najważniejsze, a nie jakieś ą, czy on.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: srogin w Nd, 09 Czerwiec 2024, 21:52:12
nakład 800 jest jakiś dziwny. Spadek cen druku jest od 1000 sztuk. Koszt druku 800 i 1000 może być bardzo podobny w sensie kwoty do zapłaty.

Tak jest w przypadku ulotek, czy jakichś folderów drukowanych w "drukarniach internetowych", niekoniecznie kilkusetstronicowych albumów.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Czeczot w Nd, 09 Czerwiec 2024, 21:59:49
Korekta to niestety wyższa jazda już dla wszystkich - nawet w świecie książki. Urządziłem sobie w końcu maraton czytelniczy tej trylogii Ruska o komiksie w Polsce, a tam nawet w tomie wydanym przez Bibliotekę Narodową (!!!) byki.


Korekt kosztuje, szczególnie taka robiona przez kilka osób. Jeżeli komiks kosztuje 45 zł a w tym jest licencja, druk, tłumacz, jakakolwiek korekta, zysk wydawcy, zysk sklepu i foliowanie :) to tam za dużo kasy nie ma na dokładną korektę jak faktycznie nakład to 1000 sztuk. Ile osób zapłaci 10 zł więcej za ten sam komiks z lepsza korektą a ile ogóle zauważy te błędy?
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Sędzia w Nd, 09 Czerwiec 2024, 22:13:02
No tak, treść komiksu to szczegół, najważniejsze, żeby był w folii xD No nie dziwię się, że mamy to, co mamy.

Serio bardziej irytują Cię jakieś drobne literówki niż nieestetyczny stan czegoś co kolekcjonujesz?

edit:
treść komiksu jest dla mnie zasadniczo jednorazowa i krótkotrwała. Jak już pisałem, zdecydowanej większości komiksów nie pamiętam po około pół roku od lektury (poza ogólnym wrażeniem) i nigdy do nich nie wrócę (bo się pozbywam). Co mnie interesuje, czy w środku jest jakaś literówka.

Natomiast ten 1% komiksów, które sobie zostawiam, to w ramach kolekcjonowania. Kolekcjonowanie ze swej istoty (w przeciwieństwie do zbieractwa) zakłada posiadanie możliwie najlepszych egzemplarzy. Jeśli komiksy nie są foliowane, to w zasadzie poza krótkim okresem po wydaniu nie ma możliwości włączenia do kolekcji ładnego egzemplarza.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: parsom w Nd, 09 Czerwiec 2024, 22:18:05
Może on czyta, a nie kolekcjonuje?
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Nd, 09 Czerwiec 2024, 22:20:55
Serio bardziej irytują Cię jakieś drobne literówki niż nieestetyczny stan czegoś co kolekcjonujesz?
Tak, serio bardziej mnie irytuje niedbałość wydawcy w kwestii treści w przypadku czegoś, co służy do czytania. Chciałbym kolekcjonować dobrze przygotowane komiksy.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Sędzia w Nd, 09 Czerwiec 2024, 22:22:01
Może on czyta, a nie kolekcjonuje?

1. No to niech sobie czyta, i wtedy może sobie uważać, że literówki to straszna zbrodnia, tylko dlaczego odbiera tym, co kolekcjonują, prawo uznawania braku foliowania za większy problem?

2. Jedno nie wyklucza drugiego, ja czytam bardzo dużo, sądzę że więcej niż Castiglione. Nie ma więc przełożenia, że jak ktoś czyta to mu przeszkadzają literówki.

Tak, serio bardziej mnie irytuje niedbałość wydawcy w kwestii treści w przypadku czegoś, co służy do czytania. Chciałbym kolekcjonować dobrze przygotowane komiksy.

Ok, to Twoja sprawa, mnie literówki bardziej bawią niż przeszkadzają.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Nd, 09 Czerwiec 2024, 22:26:23
Nie no, droga wolna, słaby scenariusz i kijowe rysunki też przecież nie muszą przeszkadzać.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: perek82 w Nd, 09 Czerwiec 2024, 22:26:35
Dla mnie największym grzechem jest nieadekwatny stosunek jakości do ceny - wszystko co wcześniej wymieniono (korekty, tłumaczenie, dziadowskie złożenie okładki, kiepski papier, babole i ogólnie robienie komiksów na odwal) i/lub cena wzięta z sufitu. Najgorzej oczywiście, jak obydwa te wektory się rozjeżdżają. Wtedy najczęściej olewam komiks, albo jak mi bardzo zależy to poszukam używanego lub po angielsku. Żadne marketingowe pitupitu nie mają dla mnie znaczenia. Jak komiks jest dobry, to kontakt z wydawnictwem tego nie zepsuje. Ciulowego komiksu nic nie naprawi.
Irytujący jest też brak opisów / ilustracji w największym sklepie komiksowym. Tego to już zupełnie nie rozumiem. To też dla mnie sygnał, że komiks nie jest wart szczególnej uwagi.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Sędzia w Nd, 09 Czerwiec 2024, 22:31:40
Nie no, droga wolna, słaby scenariusz i kijowe rysunki też przecież nie muszą przeszkadzać.

Ale broń Boże żeby miały literówki, bo wtedy to tragedia.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Nd, 09 Czerwiec 2024, 22:45:12
1. No to niech sobie czyta, i wtedy może sobie uważać, że literówki to straszna zbrodnia, tylko dlaczego odbiera tym, co kolekcjonują, prawo uznawania braku foliowania za większy problem?
Ależ ja ci żadnego prawa nie odbieram. Nawet gdybyś napisał, że komiksów używasz jako taboretów, w związku z czym dla ciebie większy problem niż treść to format nienadający się do siedzenia na nim, też bym ci prawa do takiego zdania nie odbierał.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 09 Czerwiec 2024, 23:13:19
Też jestem zdania, że jedna czy nawet dwie literówki, nie dyskwalifikują wydawnictwa. Co nie oznacza, że mi jest wszystko jedno. Po prostu wiem, jak działa korekta. Dla osób które nie wiedzą - jedna osoba nie jest wstanie zrobić poprawnej korekty, znaczy się może mieć fart i się uda, ale generalnie do korekty powinny być 3 osoby. Dopiero wtedy możemy mieć pewność, że nie będzie literówek i wtedy trzeba zapłacić trzem osobom. Nie wiem ile to kosztuje, ale jestem sobie wstanie wyobrazić, że może zwiększyć koszt wydania komiksu. A zaraz kolejnym punktem jest, że komiksy są za drogie.

Nie jestem za to wstanie zrozumieć rzeczy które są tanie, a mimo to wydawnictwa je olewają. Wspomniane wcześniej brak przykładowych plansz. Jeszcze nigdy nie kupiłem komiksu, którego wcześniej nie znałem, w ciemno. Po prostu nie, to się nie uda. Czasami szukam przykładowych plansz, na własną rękę, ale tylko wtedy, kiedy mnie komiks zainteresuje okładką, albo tytułem, nazwiskami. Nie jestem wstanie zrozumieć, że polscy wydawcy w większości totalnie olewają reklamę i marketing, tak jakby wcale im nie zależało na sprzedaży.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: freshmaker w Nd, 09 Czerwiec 2024, 23:13:29
czy mówiliśmy już o błędach ortograficznych w kolekcjonerskim ptaku czasu za kilka stówek?
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 09 Czerwiec 2024, 23:15:44
czy mówiliśmy już o błędach ortograficznych w kolekcjonerskim ptaku czasu za kilka stówek?

O i tutaj jest inna sprawa, podałeś skrajny przykład, bo komiks kosztuje tyle co 5 zwykłych komiksów. Tutaj jak najbardziej, powinni dopracować wszystko, bo płacimy za to kosmiczny hajs.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: skil w Nd, 09 Czerwiec 2024, 23:25:13
Dla osób które nie wiedzą - jedna osoba nie jest wstanie zrobić poprawnej korekty, znaczy się może mieć fart i się uda, ale generalnie do korekty powinny być 3 osoby. Dopiero wtedy możemy mieć pewność, że nie będzie literówek i wtedy trzeba zapłacić trzem osobom. Nie wiem ile to kosztuje, ale jestem sobie wstanie wyobrazić, że może zwiększyć koszt wydania komiksu. A zaraz kolejnym punktem jest, że komiksy są za drogie.

Niby na jakiej podstawie tak twierdzisz? Kilka lat temu zajmowałem się redakcją książek i ogólnie uczestniczyłem w procesie ich produkcji i rzetelną korektę książki jak najbardziej jest w stanie zrobić jedna osoba. A co dopiero komiksu. Pamiętam, że zaskoczyło mnie wtedy jak tanie jest oddanie książki do zawodowego korektora i praktycznie nie ma wpływu na jej cenę.

To, że komiksy są pełne błędów wynika z czego innego. Niektórzy wydawcy komiksów wychodzą z założenia, że skoro komiks ma mało tekstu w porównaniu do książki, to nie potrzeba zawodowego korektora, bo sami są w stanie go sprawdzić. Często odbywa się to na tekście jeszcze przed składem, a jak wiadomo składacz nie jest od sprawdzania tekstu. Słyszałem też przypadki, w których wydawca oczekiwał, że tekst otrzymany od tłumacza będzie już po korekcie.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Nd, 09 Czerwiec 2024, 23:34:32
Też jestem zdania, że jedna czy nawet dwie literówki, nie dyskwalifikują wydawnictwa. Co nie oznacza, że mi jest wszystko jedno.
No jasne, jedna czy dwie literówki to osobna kwestia. Totalnie spieprzona korekta, o której pisałem, np. w przypadku Screamu - inna. Tam potrafiły być jedna-dwie, ale na stronie.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 09 Czerwiec 2024, 23:49:03
Niby na jakiej podstawie tak twierdzisz? Kilka lat temu zajmowałem się redakcją książek i ogólnie uczestniczyłem w procesie ich produkcji i rzetelną korektę książki jak najbardziej jest w stanie zrobić jedna osoba. A co dopiero komiksu. Pamiętam, że zaskoczyło mnie wtedy jak tanie jest oddanie książki do zawodowego korektora i praktycznie nie ma wpływu na jej cenę.
Info od profesjonalnej korektorki. To były wprawdzie książki, a z komiksami jest różnie, bo jak masz niemy komiks, to pewnie wystarczy 1 osoba, ale jak masz 600 stron przegadanego komiksu, to inna sprawa. Jedna osoba do korekty, to jest czysta ruletka, to nie jest kwestia rzetelności tej osoby, tylko tego, jak działa ludzki mózg. Możesz czytać 3 razy to samo zdanie i nie zobaczyć błędu, a ktoś inny zauważy od razu. Tak, jak pisałem, nie wiem ile to kosztuje, ale jest to jakiś koszt, tak sobie tłumaczę, dlaczego nie robią porządnej korekty. Bo jak to inaczej wytłumaczyć?
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Pn, 10 Czerwiec 2024, 00:10:19
No a jak wytłumaczyć, że jedne wydawnictwa mają z tym ewidentny problem, a inne nie?

Ja rozumiem, że jakieś potknięcia zawsze się trafią, bo każdy jest tylko człowiekiem, i jak trafię na literówkę, to nie uważam z automatu, że komiks jest spieprzony. Ale jak dostaję album, który ma powiedzmy 50 stron, a tekst jest przygotowany na tyle niedbale, że co chwilę trafiają się błędy albo czytam coś i ewidentnie widać, że osoba, która to przygotowywała, totalnie nie ogarnia interpunkcji, no to jest po prostu zwykłe partactwo.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Dracos w Pn, 10 Czerwiec 2024, 14:08:24
Słaba jakość druku jako walka o niższą cenę to chyba jedno z gorszych usprawiedliwień dla fuszerek, które by można wymyślić.

Brak korekty, chociaż tutaj można sobie podywagować co kto przez to rozumie. Ja np pewnie czasami jakichś zasad z myślnikami nie znam, a w zasadzie tak mało piszę że i mnie one nie interesują i nie rażą błędy z nimi związane, a dla innych to będzie niczym czerwona płachta dla byka. Ale to tylko moje zdanie, które przez wydawcę nie powinno być brane pod uwagę bo ze względu na szacunek do języka polskiego i czytelników  powinna być profesjonalna korekta.

Uleganie modom językowym przy tłumaczeniach - gościnie, osoby rysujące czy inne potworki które niechybnie coraz częściej będą pączkować bo poprawność polityczna ponad wszystko.

Brak foliowania czyli januszexowy greenwashing też denerwuje, ewidentnie 100+ złotych na komiks w oczach co poniektórych wydawców to jak splunąć.

Odstawienie fuszerki i udawanie że wszystko gra i hula. Tutaj chyba najbardziej pasuje mi Scream z dwoma przykładami. Obcięcie kadrów w Borgii i bezczelne kłamanie że to nowa wizja artystyczna Manary. A drugi to walka o papier w Tomb Raiderze, komiks stworzony pod kredę, a oni idą w offset (który skądinąd często jest najlepszym wyborem) Już o tych potyczkach z Photoshopem przy stronach tytułowych może nie warto wspominać, ale jak sobie przypomnę że ktoś od nas (chyba Pokia) w ciągu kilku minut udowodnił jak bardzo po amatorsku działają to wiecie ręce opadają.

Latające, trzeszczące grzbiety to też jeden z grzeszków naszych wydawców który irytuje.


Z tych rzeczy powyżej wymienionych każda jest powiedzmy "grzechem" ale to czy uczą się na własnych błędach, czy co chwila cyklicznie odwalają fuszerkę jest dla mnie ważne. Ostatecznie prowadzą biznes, a nie inicjatywy od fanów dla fanów i dlatego jest bardzo ważne żeby potrafili się sprawnie komunikować z czytelnikami, nie reagować agresją bądź fochem na krytykę (szczególnie krytykę elementów w kółko się powtarzających), ani też nabierać wody w usta z nadzieją że wszystko się rozejdzie po kościach.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Xmen w Pn, 10 Czerwiec 2024, 15:18:45
Motyl przeczytał?
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: donT w Pn, 10 Czerwiec 2024, 16:25:08
Temat praktycznie wyczerpany, jednakze w moich oczach najwiekszym grzechem jest to zauwazyl Dracos:

czy uczą się na własnych błędach, czy co chwila cyklicznie odwalają fuszerkę jest dla mnie ważne

Mucha wydaje w paskudnej, najtanszej jakosci wlasciwie od samego poczatku. Scream odstawia maniane (za duzo tego aby wszystko wypunktowywac) od lat. SL od dawna niedoszacowuje naklady tlumaczac sie tym, ze im pozniej zalega. Timof o foliowaniu zapomnial dawno temu, a Taurus od lat jest jednym wielkim grzechem.

Wpadki zdarzaja sie wszystkim, mniejszym i wiekszym, ale sztuka jest sie z nich czegos z nich nauczyc.
Jak widac, slabo to idzie.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 10 Czerwiec 2024, 16:28:04
no ja się nauczyłem, żeby trzymać się nakładów takich jak zawsze :) bo, że coś raz na rok pójdzie szybciej nic nie znaczy :)
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: Xmen w Pn, 10 Czerwiec 2024, 16:30:39
No ale jak kasa się zgadza po co cokolwiek zmieniać? Jak ktoś ma większy dystans niż adwokat muchy, to nawet brewka mu nie pyknie czytając kilkadziesiąt stron płaczu na forum, później ludzie/jelenie i tak kupią.
Tytuł: Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
Wiadomość wysłana przez: PJP w Pn, 10 Czerwiec 2024, 16:55:04
Czyli tak: sentyment, magia promocji i szantażyk - bierzcie, bo nie będzie, bierzcie, bo nikt inny nie wyda?  8) Do kompletu brakuje jeszcze polityki ;)
Bardzo ważne zdanie tutaj padło:
Cytuj
Ostatecznie prowadzą biznes, a nie inicjatywy od fanów dla fanów i dlatego jest bardzo ważne żeby potrafili się sprawnie komunikować z czytelnikami, nie reagować agresją bądź fochem na krytykę (szczególnie krytykę elementów w kółko się powtarzających), ani też nabierać wody w usta z nadzieją że wszystko się rozejdzie po kościach.
Jakiś czas temu wiele rzeczy wybaczano, bo żonglowano podejściem "fan dla fana". To, jak widać, się już zmieniło. Dwie główne przyczyny: cena i dystrybucja.