Ciekawe czy mają jeszcze jakieś plany oprócz dokończenia Wielkiego Martwego. Rorka już stracili. Bruno Brazila też (jeśli kiedykolwiek go mieli...)
Jak dla mnie niech dokończą świetnego Wielkiego Martwego i mogą... 
myślę, że to może być kolejna transformacja wydawnictwa-kameleona. podobnie było podczas przeobrażenia z Manzoku w Sidekę: ciągnęlii wtedy na siłę kolejny album Kozia, a stracili m.in Y oraz Mroczne Miasta. po jakimś czasie, po wyjściu z kokona, zobaczyliśmy wtedy piękną, młodą, dobrze zapowiadającą się Sidekę.
co by nie mówić, większość z tego, co wydawali, była naprawdę niezłej jakości (w stosunku do konkurencji), a wybrane tytuły - od dawna oczekiwane przez polskich czytelników. problemem był chyba przerost ambicji nad możliwościami, nie unieśli tego, w dodatku niestety nie potrafili stawić czoła zawiedzionym czytelnikom <-- to była ich największa porażka.
osobiście mam nadzieję, że jednak popełnione błędy i wyciągnięte z nich wnioski przyniosą jakieś pozytywne efekty w przyszłości.