A żeby choć trochę pozostać w temacie, to na razie jedynie rozpakowałem swój egzemplarz "Zobaczyć Paryż". Edytorsko prezentuje się zacnie. Wydaje mi się, że zastosowano ten sam offset co w regularnej serii "Mroczne miasta" (w "Powrocie Kapitana Nemo" jest inny). Dzięki temu, mimo twardej oprawy i pokaźnej liczby stron, komiks jest bardzo lekki.
a ja przeczytałem od razu (prawie, bo gildia jak zwykle przykisiła...) po wydaniu. Pierwszy tom swego czasu "przeczytałem" w oryginale, ale takie czytanie na szybko, gdy się słabo zna język, nie jest zbytnio przyjemne. Teraz czytając całość po naszemu, dużo lepiej mi to "siadło". Moim zdaniem ten komiks jak najbardziej kwalifikuje się do cyklu MM, ale z pewnych względów tam nie trafił. Nie znam oficjalnej historii - dlaczego nie, w pewnej scenie nawet widzimy, jak nasza bohaterka
zwiedzając Paryż, trafia na stoisko z książkowymi przewodnikami wśród których widzimy również znajome Pahry czy Alaxis. Natomiast lektura całości (wraz z dodatkami) daje do zrozumienia, że to właśnie Paryż był dla Schuitena jedną z inspiracji dla jego późniejszych architektoniczno-urbanistycznych zamiłowań, którym daje upust w całej serii MM (inna inspiracją pozostaje też na pewno Jules Verne, któremu w zasadzie poświęcił tom "Powrót Kapitana Nemo"). Polecam przeczytać dodatki, dzięki którym możemy dowiedzieć się kilku mało oczywistych rzeczy na temat tego wyjątkowego miasta (sam np. pamiętam szok, gdy poznałem kiedyś szkice planów Le Corbusiera przebudowy centrum tego miasta).
A ogólnie sam komiks mocno na plus - w porównaniu np. do wspomnianego Nemo. Polecam.
Jeśli zaś idzie o twardomiękkookładkowość, to chyba sprawa nie jest aż tak prosta jak w wyjaśnieniu polskiego wydawcy. Przyznam, że nie znam wszystkich oryginalnych wydań MM, ale to raczej nie było tak, że kiedyś Casterman wciskał Screamowi kit, że musi być na miękko bo taka wizja autora, a teraz że na twardo, bo takie będzie nowe wydanie i basta. ja kojarzę, że chyba większość tomów miała równolegle 2 edycje: twardą i miękką, natomiast zarówno Nemo, jak i Zobaczyć Paryż wyszło jedynie w twardej. Niby wszystko się zgadza z tłumaczeniem Screamu, tylko że Paryż w częściach wyszedł w 2014 i 16, a w integralu chyba ze 2 lata później, a to było ZANIM Scream w ogóle zabrał się za MM (czyli czytaj: wówczas już niby wydawali tylko na twardo). w sumie znów wyszło, że więcej piszemy o okładkach niż o treści. iksDe!