0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Mamy nadzieję, że przeczytaliście już (publicznie) większość Waszych komiksów, pędzimy więc z informacjami, co dla Was przez te wakacje przygotowaliśmy na wrzesień i Emefkę. Tak, by liczba nieprzeczytanych komiksów była zawsze stała. W tym poście, po prostu wymieniamy:- Guido Crepax Archiwa tom 1 , czyli pierwszy tom dzieł zebranych mistrza erotyki włoskiej. Dwa wydania, drugie limitowane w obwolucie. Był Manara, był Serpieri, liznęliśmy Liberatore, czas na Crepaxa. - Requiem 5-6 Oliviera Ledroita, w dwóch wydaniach. Uwaga: kolekcjonerska, poza okładką i nakładem różni się posiadaniem exilibrisu z podpisem autora i numeracją egzemplarza.- Lord Gravestone, trzytomówka dla fanów grozy, współczesny komiks francuski, bardzo dobrze przyjęty tam u nich. tzn. u Macrona i Mbappe. Komiks, także w wydaniu limitowanym, z inną okładką.- Szary Wilk czyli opowieść o Mausie. Seria dla miłośników czołgów i militariów (Machiny wojny), tym razem historical fiction, czyli co by było, gdyby wojna potrwała dłużej i w 1946 roku Myszy zasuwały na Ukrainie.- Preferencje Systemowe, niezwykle inteligentne, aktualne sci-fi, opowieść o świecie, który nadchodzi, o transhumanizmie, danych, sztucznej inteligencji i zagubionym w technologii człowieku.- Karmen, fantastyczny i zabawny komiks grozy, narysowany przez gwiazdę komiksu francuskiego i amerykańskiego, Guillem Marcha. U nas znanego z Moniki.- Książe Nocy, wydanie drugie z nową redakcją i korektą. i nowymi okładkami. Tu prezentujemy jedną (oryginalną). Tę bez gwiazdy czerwonej... Z przyczyn wiadomych.W październiku kolejny wysyp nowości, nie czekajcie więc proszę z zakupami, tylko przybywajcie do Łodzi, bo u nas najlepsze ceny i geszefty.
A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?
Wystarczy zamowic i numerowana grafika z pofpisem jest juz w srodku albumu.
Ale to dotyczy tylko teraz tej limitki?
Czy w tych wcześniejszych cEsciach też coś dodawali?
tylko tej nowej, bo z tego co rozumiem, to plansza była podpisywana na Pyrkonie kiedy autor był gościem festiwaluwcześniej nic nie było dodawane, limitki różniły się tylko okładką od podstawowej wersji