Relaks 42 Lechny od kilku minut w rękach - ale to jest edytorsko-publicystyczny dramat.
W Komiksowych Newsach: o odejsciu Kołodziejczaka z Egmontu: 'odejście tak doświadczonego dyrektora na pewno ucieszy i wzmocni rodzimych wydawców'. Taa, na pewno Holcman i Ostrowski otwierali szampana i liczyli przyszłe zyski.
O Nagrodach Eisnera: 3/4 tytułów tłumaczona na polski, pare pozostawionych w orginale. W nawiasach nazwy wydawnictw, no i zamiast Ablaze mamy W ogniu, a wydawnictwo Red 5 to czerwony 5. Jestem zdziwiony że Mavela nie przerobiono na Zdziwienie. Book One przetłumaczone jako książka 1.
W Top Relaksu: 'J. Michael Straczynski rozpoczął pracę nad serią
The Amazing Spiderman, żeby przywrócić jej serce' i 'Amazing Spider-Man'rozpocznie prezentację całego dorobku J.M. Straczynskiego'. Całego dorobku komiksowego JMS'a? No to trochę tego będzie

O 'Draculi' Bessa - 'Wydanie Scream Comics zawiera liczne dodatki (...), co czyni go nie tylko komiksem, ale i artystycznym albumem'.
Spisu treści bardziej nieczytelnego chyba w życiu nie widziałem, brakuje tylko 'Połącz przypadkowo porozpierdalane na dwóch stronach liczby w kolejności rosnącej'.
We wstępie Lechna podejmuje rzuconą przez Garułę rękawicę na najgorsze wstępniaki, kończąc poetyckim 'Będziecie mieli ich <opowieści obrazkowych> dość, zanim znów zatęsknicie za magią naszego magazynu, który za każdym razem staramy się projektować jak jajko-niespodziankę: nigdy nie wiesz, co znajdziesz w środku'. No coś tam wiem, na pewno mogę liczyć na kolejne babole z testowej wersji czata gpt.
Co do komiksów, to po krótkim przeglądnięciu - gwóźdź numeru, Hitler, zapowiada się słabo, mało ciekawe plansze z opisami w ramkach nie zapowiadają ciekawej narracyjnie opowieści. Szorty wyglądają ciekawiej, m.in. Andreas i Whightson; jest 'Isolation and Illusion' ze zbiorku pod tym samym tytułem wybitnego rysownika P Craiga Russella, co ciekawe to tylko jeden z dwóch niemych komiksów z tego zbioru, no ale przynajmniej nie zjechano tłumaczenia. Rysunki PCR'a w tym formacie robią wrażenie.
Te 7 dych za 160 stron w dużym formacie i na bardzo dobrym papierze to przy kilku mocnych nazwiskach dobry deal, szkoda że redaktorzy słowem pisanym robią wszystko by do Relaksu zniechęcić.