Autor Wątek: Relax magazyn opowieści rysunkowych  (Przeczytany 343955 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Death

Odp: Relax magazyn opowieści rysunkowych
« Odpowiedź #1920 dnia: Cz, 13 Kwiecień 2023, 19:34:17 »
Ja czytam sobie pełne historie. Nie będę czytać po jednym odcinku, bo nie lubię. Nie pamiętam co było wcześniej.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Relax magazyn opowieści rysunkowych
« Odpowiedź #1921 dnia: Cz, 13 Kwiecień 2023, 19:37:54 »
Ale Sangoma była wcześniejszą pełną historią niż Zgredy :P

Offline Death

Odp: Relax magazyn opowieści rysunkowych
« Odpowiedź #1922 dnia: Cz, 13 Kwiecień 2023, 19:51:02 »
Tak, ale ja czytam co chcę, a nie według kolejności jak wychodziło. Obecnie jestem w połowie Potworów z Muchy. Rewelacja. :)

Offline tuco

Odp: Relax magazyn opowieści rysunkowych
« Odpowiedź #1923 dnia: Pn, 01 Maj 2023, 14:06:45 »
Ma ktoś z Was Relax Garuli numery 40. i ten nowy 41. i może napisać jaki jest ich poziom? Dużo zapychaczy z szuflad, które powinny w nich zostać? I czy Font dał radę? Jaki poziom prezentują komiksy Frazetty i Kuberta? A może jest tam jeszcze coś fajnego...

odpowiadam na raty, bo dopiero niedawno kupiłem nowego Garulaxa.
Ilość zapychaczy na podobnym poziomie, co wcześniej. ale jest jedna (dosyć) duża zmiana: objętość magazynu spadła (niczym masa lidlowego masła) o 1/10, więc nominalnie zapychaczy jest mniej, ale to nie jest przecież dobra wiadomość. Dlaczego nie jest? bo podejrzewam, że konkurencyjny LaBrumex w dobie wzrostu cen również będzie chciał ciąć koszty podobny sposób.

Pozostając przy odpowiedzi na pytanie, komiks Frazetty to jedna z jego wczesnych prac, zrealizowana w czasie, gdy rysował historyjki humorystyczne i proste jak cep - proto-westerny. Ten komiks w Garelaksie też taki jest, po prostu chyba nie sposób wymyślić jeszcze bardziej siermiężnej intrygi, równocześnie zaludniając ją wszelkiej maści niezbadanymi i krwiożerczymi "bestiami" czarnego lądu. Ale ciekawostka, bo całość, mimo swojej toporności i niewyszukania, wchłania się całkiem nieźle; być może to efekt oddziaływania takiej zgrzebnej fabuły z dawno nieużywanymi przez mój mózg "atawistycznymi" pierwotnymi połączeniami neuronowymi, a może po prostu solidna robota rzemieślnika złotej ery. Ciekawszym niż sam komiks Frazetty wydawać się może artykuł naszego Marszanda o samym autorze komiksu. Wiem, że połączenie słów "ciekawy" i "marszand" brzmi jak lapsus, ale cóż podobno posiłkował się on materiałami rodziny Frazetty, więc prócz jakichś drobnych błędów językowych czy rzeczowych (Romy Schneider w formie męskiej), możemy troszkę wzbogacić swoją wiedzę.


O Kubercie pisałem już kilka postów wcześniej, w #41 się już nie pojawia, za to mamy dokończenie nieznanego w PL komiksu Erno Zorada "Pompeje" i jednoczesne pytanie do czytelników, czy chcemy więcej tego typu oldskulowych węgierskich opowieści. Trudne i podchwytliwe pytanie. Na pewno nie chciałbym powtórek rzeczy już u nas znanych (tzn. nie mam nic przeciwko powtórkom jako takim, ale nie w magazynie, a raczej w tematycznej antologii), a obserwując bardzo słaby poziom "Pompei", jakoś nie bardzo mam chęć na więcej. No i właśnie dlatego powiedziałem, że pytanie podchwytliwe, bo co do zasady od czasu do czasu przeczytałbym jakąś wybraną DOBRĄ klasyczną opowieść, najchętniej wygrzebaną z dawnych magazynów frankofońskich, ale może być i węgierska czy jakakolwiek. Warunek jeden: ma być naprawdę DOBRA i wciągająca również współczesnego czytelnika, a nie tylko wielbiciela ramot.

Natomiast komiksy Fonta, a w szczególności Jon Rohner, są prawdziwą ozdobą wszystkich Grubalexów. To w mojej opinii komiks, który chyba najbardziej koresponduje z zawartością starych relaksów, no i w dodatku robi to w świetnym stylu. To znaczy absolutnie nie jest to dzieło wybitne (bo takowych też nie było w dawnych relaxach), ale te krótkie szorty, będące historiami opowiadanymi RL Stevensonowi przez naszego bohatera, oprócz tego, że całkiem zgrabne i fajniste, to w dodatku jakoś uderzają w nostalgiczne tony (np. Gucka i Rocha). Polecam, szkoda jedynie, że to w zasadzie jedyna pozycja Garulaxów, którą mógłbym z czystm sumieniem polecić.

Na uwagę, oprócz Fonta i artukułu o Frazetcie, bez wątpienia zasługuje również nowy komiks Gedeona "Joe Castellani", który ntym razem jest historią opowiedzianą nieco prościej niż wcześniejsze przeładowane treścią i formą (i w ten sposób chyba mniej czytelne) - "Opowieści z Arki". Tutaj również jest formalnie ciekawie, ale jakoś lżej, choć przecież opisane czasy i tematy wcale nielekkie. Nota bene, fakt że tym razem "opinia publiczna" nie zareagowała ostro na złowrogiego zeppelina ze swastyką na okładce, tuż obok Mućki i wielgachnego napisu "RELAX" powyżej, odczytuję jako swego rodzaju usprawiedliwienie dla mojej zdawałoby się nieco gruboskórnej wrażliwości (vide kontroweryjna niedoszła okładka konkurencyjnego Labrumexa). Tak, wiem, tym razem hakenkrojc malutki, a wiadomo, że rozmiar ma znaczenie itepe......

Mógłbym napisać, że cała reszta zawartości Grubalexów to jeden wielki wypełniacz, ale trochę słabo wrzucać do jednego worka (czasami) śmiesznego Skrzydlewskiego, czy też Mućkę oraz totalną amatorszczyznę w postaci (jednak coraz składniejszego) Łucznika, czy też kolorowanych glinkami Czcicieli żelaza. Nie chcę się pastwić nad słabiznami i mieliznami Garulexów, bo chyba nie ma już zanadto sensu: ten magazyn naprawdę emanuje amatorką (przez małe "a") od doboru komiksów, poprzez "artykuły", na wszelkiej maści błędach kończąc. Nadzieja, że jednak powstanie z niego cokolwiek przyzwoitego dawno obumarła.
« Ostatnia zmiana: Pn, 01 Maj 2023, 14:09:15 wysłana przez tuco »

Offline eridraven

Komiks to tylko hobby

Piszę sobie na blogu: Comixxy

ukaszm84

  • Gość
Odp: Relax magazyn opowieści rysunkowych
« Odpowiedź #1925 dnia: Cz, 04 Maj 2023, 15:38:02 »
I tylko koni żal, znaczy Rosińskiego.

Offline bibliotekarz

Odp: Relax magazyn opowieści rysunkowych
« Odpowiedź #1926 dnia: Cz, 04 Maj 2023, 15:43:19 »
"W sprawę zamieszany jest znany rysownik pan Grzegorz R. którego zeznania zostały uznane przez Sąd w wyroku pierwszej instancji za niewiarygodne..."  ;D

Zaczytywałem się w Thorgalu i podziwiałem pana Grzegorza R. i teraz Labrum zniszczyło mi dzieciństwo.
« Ostatnia zmiana: Cz, 04 Maj 2023, 15:45:37 wysłana przez bibliotekarz »
Batman returns
his books to the library

Offline Dalthon

Odp: Relax magazyn opowieści rysunkowych
« Odpowiedź #1927 dnia: Cz, 04 Maj 2023, 16:27:21 »
Cytat: bibliotekarz
Zaczytywałem się w Thorgalu i podziwiałem pana Grzegorza R. i teraz Labrum zniszczyło mi dzieciństwo.
Zdrowiej jest gdy się oddziela Dzieło od Twórcy ;)

Z drugiej strony to nie Labrum wybrało sobie za 'kolegę' Pana G.

Offline Rodrigues

Odp: Relax magazyn opowieści rysunkowych
« Odpowiedź #1928 dnia: Cz, 04 Maj 2023, 17:13:58 »
Ekipa Krzysia G. jest niewiarygodna

 ??? ??? ???

The Incredible Relax

Problem Solved

Pora na Battlefielda  8)  8)  8)
Z jakiego komiksu jest ten kadr? Edycja 19 - START 06.12.2025 o godzinie 20:00

Offline michał81

Odp: Relax magazyn opowieści rysunkowych
« Odpowiedź #1929 dnia: Cz, 04 Maj 2023, 17:48:38 »
Wydane G-Relaxy stały się właśnie białymi krukami.

Offline starcek

Odp: Relax magazyn opowieści rysunkowych
« Odpowiedź #1930 dnia: Śr, 10 Maj 2023, 16:21:36 »
Ma ktoś tekst tego postu, bo mnie ciekawość pali?
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline Death

Odp: Relax magazyn opowieści rysunkowych
« Odpowiedź #1931 dnia: Pt, 12 Maj 2023, 09:13:16 »


Kolejny numer trzecioligowych polskich komiksów z szuflady okraszonych komiksami Frazetty, Kuberta i Fonta czyli magazyn o jakości 2/5. Okładka ładna. Kurde, szkoda. Zazwyczaj konkurencja jest dobra i sprawia, że obie strony się starają, na czym zyskuje konsument, ale tutaj nie ma żadnej konkurencji. Wystarczy, że drugi Relax wjedzie z drugim tomem Zgredów i po zawodach. A strasznie liczyłem na kolejnego Hermanna z galerii po zakończeniu Draculi.

Offline misiokles

Odp: Relax magazyn opowieści rysunkowych
« Odpowiedź #1932 dnia: Pt, 12 Maj 2023, 11:08:22 »
Artur Biernacki jest na fali wznoszącej, może zaskoczyć nowym komiksem.

Offline Mertusor

Odp: Relax magazyn opowieści rysunkowych
« Odpowiedź #1933 dnia: Wt, 16 Maj 2023, 08:57:30 »
Mam wrażenie, że osobie lekko zainteresowanej Relaxami może być trudno się odnaleźć w obecnej sytuacji.
Funkcjonują w obiegu:
- stara "kultowa" seria wydana w latach 1976-1981 przez KAW (Krajową Agencję Wydawniczą), łącznie 31 numerów
- antologie (3 tomy) wybranych komiksów z pierwszej serii, wydane przez Egmont
- kontynuacja współczesna tytułu, wydawana najpierw wspólnie przez Labrum i PCA (PolishComicArt), numery 32-35
- równoległe kontynuacje z tym samym tytułem i numerami tomów wydawane niezależnie przez Labrum (od nr 36) i PCA (od nr 37)
Sytuacji nie poprawia, że współczesne kontynuacje mają po dwie wersje okładkowe.
Czyli np. nr 40 są w sumie 4 wersje okładki.
Myślę, że znawcy nie mają problemów z rozróżnieniem co jest co, ale może komuś się przyda skromna plansza pomocnicza, którą zrobiłem.
Podziękowania dla kolegi nori, którego grafiki mnie zainspirowały.

Miniatura:


Pełna wersja obrazka:
Spoiler: PokażUkryj



Offline Mertusor

Odp: Relax magazyn opowieści rysunkowych
« Odpowiedź #1934 dnia: Pn, 22 Maj 2023, 17:39:14 »
Dla wygodniejszego porównania, pozwoliłem sobie skleić łącznie, zapowiadane okładki od obu wydawnictw, które koledzy wrzucali już na forum.
Hmmm, jak tak patrzę, to w ciemnych barwach widzę przyszłość Relaxów.



O kontrowersyjnej okładce:
Spoiler: PokażUkryj

Osobiście myślę, że bezpieczniejszą i mniej kontrowersyjną opcją by było, gdyby okładka z Hitlerem była limitowana a nie podstawowa.
Wtedy osoby doceniające gust estetyczno-artystyczny szefa Labrum, kupiłyby sobie ją, a część osób spośród reszty, nie byłaby narażona na negatywne odczucia.
Jak zapowiedział wydawca, sprawa jest już przesądzona, więc nie ma odwrotu.
Tylko ewentualnie niektórzy prenumeratorzy będą mieli kłopot, jeśli nie chcą takiej wersji.
Nie atakuję wydawcy za samego zbrodniarza na okładce, bo gości na innych nawet często (poniżej kilka przykładów).
Po prostu, zwyczajnie nie pasuje do rodzaju czasopisma.

Przykładowe okładki magazynów historycznych:
Spoiler: PokażUkryj



Kilka moich amatorskich, subiektywnych refleksji co do szaty graficznej okładek - wysublimowani znawcy mogą to pominąć :-)
Spoiler: PokażUkryj


1] Labrum podstawowa - odejście od ducha czasopisma. Na pewno nie wzbudza relakującego nastroju. Nie zdziwię się, jeśli niektórzy sprzedawcy to ułożą na półkach z prasą historyczną.
2] Labrum limitowana - również odejście od ducha czasopisma. Nie wiedząc co to Relax, miałbym wrażenie, że chodzi o literacko-artystyczny periodyk wyższej kultury i że wśród autorów są np. Melchior Wańkowicz lub Czesław Miłosz. Choć sama w sobie brzydka nie jest.
3] Labrum specjalna - byłaby całkiem ładna ale czemu jest czarno-biała?? Zażartuję, że pewnie autor chciał zobaczyć, jak by wyglądała wersja cz-b i niechcący zapisał jedyną kopię pliku. ;-p
Gdybym miał zdecydować, jaką okładkę z Labrum puścić na Empiki i sklepy, to bym wybrał tą specjalną, ale w kolorze i z logo z tej limitowanej.
4] PCA zwykła - przynajmniej ma kolorki. :-) Niestety odnoszę wrażenie, że trzy obrazki-zajawki zlewają się z elementami tła a wychodzące z nich poza ramkę fragmenty, tylko pogłębiają chaos.
5] PCA limitowana - lubię symetrię, estetycznie mi pasuje, szkoda że treść taka ponura.

Zaktualizowana tablica pomocnicza - miniatura:


Zaktualizowana tablica pomocnicza - pełna wersja:
Spoiler: PokażUkryj