No tylko, że te powtórki to takie powtórki jak Bazylowe duble, wydanie -dziesiąt lat temu. A poziom pewnie podobny i jednych i drugich.
zgoda, ale w przypadku magazynu powtórki to ZAWSZE jest odgrzewanie przedwczorajszego kotleta, a to NIGDY nie może smakować naprawdę tak dobrze, jak za pierwszym razem.
Powtórki niech sobie będą (jeśli jest na nie miejsce na rynku, a sądzę, że jest), ale w dedykowanych temu antologiach.