wychodzi chyba na to, że nr 36 od Labrum to tymczasem (do rozstrzygnięcia sporów prawnych) ich ostatni Relax, a od nr 37 będziemy dostawać magazyn od Libertago (lub jakiegoś jej klona).
Niestety, prawdopodobnie zanosi się na to, że to za co lubiłem wskrzeszony Relax raczej się tam na razie nie pojawi, za to dostanę zdwojoną dawkę tego, co mi tam nie za bardzo pasowało.
pożyjem zobaczym.