
Tytuł: Dwa Światy. Czarownica.
Scenariusz: Karol Weber
Rysunki: Artur Biernacki
Ilość stron: 84
Okładka: Twarda
ISBN: 978-83-975053-1-5
Premiera 27.09.2025 r.
Czarnowłosa wiedźma, swawolące po lasach krwiożercze rusałki, wilkołaki, dawni bogowie i rytuały przejścia między światem żywych i umarłych, wreszcie grasujący we wsi morderca kobiet – wszystko to można spotkać w intrygującym komiksie Dwa światy, opo-
wiadającym o zbrodni, zdradzie i zemście. To także historia o tym, że bogowie nie zawsze są wszechmocni, mimo że za takich uważają ich ludzie, i że oni również popełniają błędy...
Karol Weber tka swą historię ze znanych motywów i tematów, obecnych od dawna w dziełach literackich i w ludowych podaniach (chociaż
czasem odwróconych: tu, inaczej niż w legendzie o Piaście Kołodzieju, to dobry król zmienia się w oracza, a nie oracz w króla), potrafi je jednak
połączyć w nowy sposób i sprawić, by opowieść była interesująca. Cała historia rozgrywa się w średniowiecznej scenerii, wzbogaconej wszak-
że o elementy fantastyczne i nadprzyrodzone. W tym świecie zakutemu w żelazne blachy rycerzowi towarzyszą kruki, które potrafią wystarać się
o kolację dla swego pana i jego wybranki, a dzieje zmarłych zapisane są w grubych foliałach – ich księgach dusz. Motyw biblioteki dusz wydaje się fascynujący (czego dowodem jest choćby powieść Ransoma Riggsa czy komiks Karoliny Szarosen Plewińskiej), jednocześnie w literaturze popularnej wciąż nie jest jeszcze na tyle wyeksploatowany, by robił wrażenie wtórności.
Jak łatwo odgadnąć, nie jest to historia pogodna i optymistyczna – przeciwnie, jest pogrążona w mroku, obfituje w okrucieństwo, niedopowiedzenia i sekrety, a świat realny miesza się wciąż z nierzeczywistym. Ten mroczny charakter opowieści dobrze oddaje efektowna warstwa graficzna komiksu autorstwa Artura Biernackiego (mającego już w swoim dorobku komiksowy horror Hexenberg). Czarno-białe plansze wzmagają wręcz w czytelniku poczucie niewypowiedzianej grozy, która od czystego strachu różni się właśnie pewną nieuchwytnością i nie oczywistością budzących dreszcz okoliczności.
Bardzo ekspresyjne, utrzymane w realistycznej stylistyce kadry, nadają historii właściwe tempo. Weber i Biernacki nie pozwalają zatrzymywać się na zbyt długo. Owszem, zwolnią na chwilę, podkreślając brązową kolorystyką planszy, że narracja wraca do wydarzeń z przeszłości, ale te
plansze retrospektywne nie dominują w żaden sposób w historii, stanowią raczej ciekawy element ekspozycji.
Miłośnicy graficznych opowieści niesamowitych nie będą zawiedzeni, bo w świecie Webera i Biernackiego nie brakuje zarówno zawirowań akcji,
jak i galerii osobliwych, szalenie niejednoznacznych postaci.
Adam Rusek