To jest żałosne. Że też Image pozwoliło na takie wydania.
Sytuacja zdaje się być prosta - Image otworzyło się na Polskę i kto chce ich wydać przedstawia swoją ofertę, ewidentnie nikt nie mógł/nie chciał dać tyle co PCA, więc nie ma tu kwestii "pozwalania". Problem będzie jak Image się na PCA przejedzie i znów Polskę odetnie, ale może inni wydawcy zbilansują to wrażenie...
Drugą sprawą "takie" wydania - na razie spekulujemy jak one będą złe, ale taki Larsen nijak ma się do psychofanów spółki Rosińscy+Garula, Savage Dragon ma trafić do tych co teraz kupują Spawny od SL i nie zdziwi mnie jak wydanie i cena nie będą się znacząco różnić (tj. cena na pewno większa, ale nie tak jak sobie niektórzy wyobrażają, przynajmniej tak przewiduję).
Reszta co on tam opowiada to, jak sam używa w kierunku niektórych, rzeczy "wyssane z palca", nie ma co go słuchać a po prostu komiks kupić lub nie jak już będzie dostępny.
Bo Erik w tpb, Archives i Ultimate Collection wydaje to zupełnie inaczej. Dodał krótkie historie m.in. z Image 0, niewykorzystane otwarcie drugiej serii oraz poukładał to wszystko chronologicznie i dorysował strony, aby całość była płynniejsza. Na końcu wszystko od nowa zostało pokolorowane. Po tym zabiegu w pierwszym już tpb czytelnicy byli wściekli, dlatego wydał ten pierwszy tpb jako 5-częściową mini The Dragon po 99 centów za numer.
I stąd moje pytanie o ten numer Relaxu. Będzie to pierwotna wersja? Czy 2 numer The Dragon?
I wygląda na to, że będą wydawać według Ultimate Collection. Tylko na razie są 3 tomy, które zbierają zeszyty do numeru 35 plus pierwszą serię rozszerzoną. Teraz mamy numer 277. A główna historia (story arc) trwa nieprzerwanie do numeru 75. Czyli ile u nas? 10 lat? 6-7 lat przy regularnym jednym tomie rocznie....
A co z mini seriami, które mają znaczenie dla historii? W Relaxach?
Nowi czytelnicy dadzą radę tyle czekać? Ktoś będzie miał cierpliwość i wiarę, że to się im uda?
Jak sam piszesz - masz już serię, po co przejmować się tym co tu będzie. A będzie wydane to, co przyśle Image. W idealnym świecie wydawca miałby być omnibusem we wszystkim co z komiksami, a szczególnie tymi przez niego wydawanymi związane, no ale realnie może mieć zero świadomości odnośnie takich technikaliów o jakich piszesz a i tak skutecznie działać na rynku...
Ostatnią kwestią ta dalsza część cytowana wyżej - a co z Ongrysem i Dreddem - jest w pełni gwarantowane, że nigdy na polskim rynku nie będzie kompletu Dredda, a nawet to co będzie wydawane jest tempem niespiesznym, czy nie można po prostu potraktować Savage Dragona jak Dredda i cieszyć się z tego co będzie, bez patrzenia na to czego nie będzie?