Autor Wątek: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły  (Przeczytany 35308 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline parsom

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #135 dnia: Nd, 10 Kwiecień 2022, 16:26:11 »
Żadne ryzykowne uproszczenie, tylko logika.
Odnosiłem się do argumentu "jeżeli większość mówi że A, to A". I podałem przykład obalający te regułę.

Offline andy13

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #136 dnia: Nd, 10 Kwiecień 2022, 16:26:58 »
Ale co to ma wspólnego?
1. Nie możemy pisać, że coś jest przereklamowane.
2. Możemy wykluczyć disco polo ze sztuki.
Zastanawiam się, jak odbierasz wykluczenie komiksów ze sztuki. Tak po prostu pytam z ciekawości.

Jeśli większość ludzi uważa, że człowieka stworzył jakiś bóg, to znaczy że Darwin jest przereklamowany? Jeśli większość ludzi uważała, że Słońce krąży wokół Ziemi to znaczy, że Kopernik był głupi? Jakie znaczenie dla problemu ma opinia większości ludzi, którzy nie mają o nim pojęcia?
A Ty ciągle o nauce w kontekście przereklamowania…

Offline parsom

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #137 dnia: Nd, 10 Kwiecień 2022, 16:28:43 »
Zastanawiam się, jak odbierasz wykluczenie komiksów ze sztuki. Tak po prostu pytam z ciekawości.

Spora część jest taką samą sztuką, jak disco polo i twórczość np. Mroza.

Offline Dracos

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #138 dnia: Nd, 10 Kwiecień 2022, 16:37:19 »
A Ty ciągle o nauce w kontekście przereklamowania…

Mam wrażenie że Bilibliotekarz specjalnie dobiera takie przykłady w nadziei że napotka albo płaskoziemca albo kreacjonistę i go striggeruje. To żeby nie dostrzegał absurdu wciągania nauki w dyskusje o sztuce której odbiór jest w swojej naturze uznaniowy i subiektywny, ciężko mi uwierzyć.

Offline bibliotekarz

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #139 dnia: Nd, 10 Kwiecień 2022, 17:34:10 »
Mam wrażenie że Bilibliotekarz specjalnie dobiera takie przykłady w nadziei że napotka albo płaskoziemca albo kreacjonistę i go striggeruje. To żeby nie dostrzegał absurdu wciągania nauki w dyskusje o sztuce której odbiór jest w swojej naturze uznaniowy i subiektywny, ciężko mi uwierzyć.
Odbiór sztuki jest wyłącznie czysto uznaniowy i subiektywny dla przeciętnego odbiorcy sztuki. Krytyk sztuki, literaturoznawca, historyk sztuki powinien jednak umieć oddzielić swoje subiektywne doznania od bardziej niezależnych wartości, jakie dzieło posiada i jego wkładu w rozwój sztuki i kultury.

Doza uznaniowości i subiektywizmu funkcjonuje podobnie w świecie nauki. Odpowiedź na pytania jaki jest wpływ człowieka na środowisko, jak pobudzić rozwój gospodarczy, jakie jest pochodzenie ciemnej energii we Wszechświecie będzie zależało w części od subiektywnego podejścia naukowca.
Batman returns
his books to the library

Offline Dracos

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #140 dnia: Nd, 10 Kwiecień 2022, 18:08:58 »
Ale teraz podajesz przykłady które pozwalają na prowadzenie jakiejś dyskusji, a wcześniej to waliłeś takie łopatologiczne przykłady że ręce opadają. Ja osobiście twierdzę że wmieszywanie nauki i rozważań nt ciemnej energii we wszechświecie w dyskusji o tym jakie dzieło sztuki jest przereklamowane za absurdalne.

Oczywiście jeśli ty właśnie jesteś krytykiem literackim, literaturoznawcą to z przyjemnością poczytam argumenty w dyskusji dlaczego tytuły xyz nie są przereklamowane.

Na marginesie ja tutaj z wyżej wymienionych tytułów nic nie uważam za przereklamowane (ewentualnie Sandman wyjątkowo mi nie wszedł, ale to składam na karb mojego "nie lubienia" dzieł Gaimana ogólnie, ale też nie napisałbym że jest przereklamowany) to tak gdyby ktoś chciał mnie uraczyć uroczym porównaniem z discopolo albo z fastfoodami.

Offline komiks

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #141 dnia: Nd, 10 Kwiecień 2022, 18:15:51 »
Czytam powyższą wymianę opinii, wychodzi na to, że nie ma zgody na jedną definicję "przereklamowanego" komiksu, każdy rozumie to po swojemu. Przypomina to dyskusje akademickie, gdzie strony spotykają się w celu debatowania na wybrany temat. Na wstępie postanawiają zdefiniować pojęcie wokół którego chcą debatować i na tym się kończy, nie dochodzą do porozumienia ;)
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline 79ers

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #142 dnia: Nd, 10 Kwiecień 2022, 18:20:37 »
Na dobrą sprawę łatę "przereklamowane" można śmiało przypiąć komiksom Thompsona : Habibi, Kosmiczne rupiecie i Blankets. Graficznie rewelacja - zwłaszcza Habibi, scenariuszowo dość przeciętnie - Blankets.

Offline marcinp

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #143 dnia: Nd, 10 Kwiecień 2022, 21:13:21 »
Na pewno dużymi zwycięzcami sa tu słynne tytuły, ktore Nie zostały wymienione dwa razy.
Persepolis,Will Eisner, Rycerze św. Wita, słynne tytuły o Supermanie i Spidermanie, Liga Niezwykłych Dżentelmenów, Black Hole -  wiekszosc tu nie padla ANI RAZU a wy pewnie umiecie wymienic wiecej slynnych tytułów co była w PL a tu sie nie pojawiła.


Hehe a mi Rycerze św. Wita, całkowicie nie poszedł. Dla mnie niestal nawet obok Mausa. Co człowiek to gusta. Uważam że warto przeczytać wysoko oceniane a czy komuś się podoba to już inna sprawa. Na całe szczęście każdy jest inny i możemy postrzegać to inaczej.

Pa.Z filmami sztuka książkami jest tak samo..

Offline Pan M

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #144 dnia: Nd, 10 Kwiecień 2022, 21:48:05 »
Żadne ryzykowne uproszczenie, tylko logika.
Odnosiłem się do argumentu "jeżeli większość mówi że A, to A". I podałem przykład obalający te regułę.

Dopasowany do tezy i do tego to pieprzone disco-polo  ::) ::)

To nie potwierdza żadnej reguły, ba tą zasadą można negować każde uznane dzieło, które zna "trochę" więcej ludzi niż jakieś wąskie grono. Mało tego rzeczy niszowe czy alternatywne też często walą kupą a ich alternatywność w części przypadków jest tak niestrawna i napuszona, że aż odstrasza to na km.   

Negowanie wszystkiego co mainstreamowe i twierdzenie, że to wszystko jest fe i be to już chyba kontrkultura i przynajmniej dla mnie takie podejście to też zwyczajny bullshit.

Offline parsom

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #145 dnia: Nd, 10 Kwiecień 2022, 22:36:23 »
Jak dopasowany do tezy? Jeżeli coś obala, to obala. Nie ma tu znaczenia dopasowanie do tezy.

Offline Pan M

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #146 dnia: Nd, 10 Kwiecień 2022, 22:57:04 »
Jak dopasowany do tezy? Jeżeli coś obala, to obala. Nie ma tu znaczenia dopasowanie do tezy.

Erystyka i tyle panie  ;D Konkretniej to uogólnienie.

Nie możesz na podstawie jednostkowego przykładu rozciągać tego na całość zjawiska jakim jest cała kultura. Znane rzeczy to nie tylko disco-polo ale też jazz jeśli trzymamy się porównań muzycznych. No i tak disco-polo ma opinie bardziej muzyki dla masowego odbiorcy, ale nie róbmy sobie jaj, że jazz to nagle muzyka której słucha na świecie 5 ludzi na krzyż.

Już nie wspomnę o tym, ze absurdalnym jest  teza sama w sobie, ze jeśli cos ma masowy sukces oznacza, ze jest złe samo w sobie. Te porównanie to disco-polo to o tyle większe dziadostwo np. w kontekście kina stricte rozrywkowego, które jest wykonane choćby na naprawdę dobrym technicznie poziomie a co jest technicznie dobrego w disco-polo?

Po prostu wychodzi tutaj czarno-biały absurd, ze wszystko co lubiane przez masowego odbiorcę jest dziadostwem i wrzucamy do jednego worka tutaj taką różność zjawisk, ze jest to wprost krzywdzące. Trzymając się komiksowego poletka to Watchmen czy Persopolis to są dość popularne komiksy a za diabła nie nazwałbym ich łatwymi w odbiorze, ale, że wrzucamy je do wora o nazwie "syf" z tego powodu, ze są po prostu znane i odniosły sukces to jakiś absurd. Po prostu wybrałeś sobie prosty klucz na uproszczenie opisu pewnych zjawisk ale to jest pojęciowo groch z kapustą, bo nawet jak się trzymamy sukcesu stricte komercyjnego to nawet te mniej komercyjnie twory będziemy musieli wyrzucić do śmietnika, bo przecież zawsze są jeszcze bardziej niszowe, alternatywne dzieła i w ten sposób ograniczamy sobie kulturę do jakiejś niszy dla niszy.
« Ostatnia zmiana: Nd, 10 Kwiecień 2022, 22:59:34 wysłana przez Pan M »

Offline parsom

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #147 dnia: Nd, 10 Kwiecień 2022, 23:02:48 »
Zdaje się, że coś mi tu imputujesz. Przeczytaj może cały ten fragment dyskusji.

Offline Castiglione

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #148 dnia: Nd, 10 Kwiecień 2022, 23:27:51 »
Jeśli większość ludzi uważa, że człowieka stworzył jakiś bóg, to znaczy że Darwin jest przereklamowany? Jeśli większość ludzi uważała, że Słońce krąży wokół Ziemi to znaczy, że Kopernik był głupi? Jakie znaczenie dla problemu ma opinia większości ludzi, którzy nie mają o nim pojęcia?
Ludzie, wy nie odróżniacie faktów od opinii? To, że Ziemia krąży wokół Słońca to jest fakt. To, że "Watchmen" to dobry komiks to tylko opinia. Może podzielana przez większość czytelników, może mająca solidne podstawy, ale dalej opinia.

Więc jeżeli napiszę, że komiks x jest przereklamowany, to znaczy że DLA MNIE jest. Ja nie wiem, niektórzy to chyba dopiero co odkryli, że ludzie mogą mieć różne zdanie.

Offline bibliotekarz

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #149 dnia: Pn, 11 Kwiecień 2022, 02:35:32 »
Ludzie, wy nie odróżniacie faktów od opinii? To, że Ziemia krąży wokół Słońca to jest fakt. To, że "Watchmen" to dobry komiks to tylko opinia. Może podzielana przez większość czytelników, może mająca solidne podstawy, ale dalej opinia.

Więc jeżeli napiszę, że komiks x jest przereklamowany, to znaczy że DLA MNIE jest. Ja nie wiem, niektórzy to chyba dopiero co odkryli, że ludzie mogą mieć różne zdanie.
Problemem nie jest sama różnica zdań tylko podstawy tej różnicy. Jeśli literaturoznawca wydaje opinie na temat lektury to odnosi się do weryfikowalnych faktów: powieść albo coś wnosi nowego do literatury albo nie, postacie są albo zbudowane wiarygodnie albo papierowe, świat jest przemyślany drobiazgowo albo pobieżnie, autor albo opiera się na schematach fabularnych albo nie, itd.

To nie to samo co opieranie się wyłącznie na swoich odczuciach: ja czułem, ja lubię, mnie się podobało, moje emocje. Ja, mnie, moje. Fajnie że ktoś czuje albo nie, ale to bez znaczenia dla wartości samej książki. Chcesz oceniać komiks to odnos się do komiksu a nie do siebie. To co czujesz świadczy o tobie a nie o dziele sztuki.
Batman returns
his books to the library