Jeszcze wracając do Parkera i tłumaczeń, opis Mala Resnicka.
"Hack" może oznaczać zarówno taksówkarza, jak i szerzej kogoś do wynajęcia, wykonującego nędzne prace (często mówi się tak o pisarzu tworzącym marne tekścidła na zamówienie). Samo zdanie nie pozwala jednoznacznie przesądzić, ale późniejszy kontekst z powieści (Mal spotkał Parkera przypadkiem, gdy ten wsiadł do prowadzonej przez Mala taksówki) przesądza, że chodzi o taksówkarza.
"Hack" jest tu urobione od "hackney cab" - nazwy powozu do wynajęcia z XIX w., którą później wskutek postępu technicznego objęto też taksówki. "Hackney" to pierwotnie nazwa rasy koni, które często ciągnęły takie powoziki. Z czasem powiązanie powozów z czymś, co można tanio wynająć, rozszerzyło "hackney" i "hack" do podanego powyżej znaczenia.
Źródło obrazu:
https://lorettachase.com/blog/2016/1/3/what-is-a-hackney-cabMała uwaga na boku: nie radzę za bardzo polegać na urban dictionary, bo niektóre hasła są tam raczej fantazyjne

"
Snow" może oznaczać zarówno heroinę, jak i kokainę, więc tu błędu nie ma.
"Some of the local business" sugeruje jednak, że może chodzić o kilka firm, bo "business" jest tu użyte w niepoliczalnym znaczeniu, mniej więcej "świat interesu" - wskazuje na to konstrukcja "some of" przed tym zwrotem. Dosłownie chodzi chyba o to, że pracował dla kilku przedstawicieli miejscowego świata biznesu, tyle że jeszcze trzeba to ładnie po polsku wyrazić

W kwestii "telling him to go earn the forty grand and then come back" oba tłumaczenia wydają mi się OK. To, że zwrot 40 tysięcy nie jest zwykłym oddaniem długu, a pozwoli mu też wkupić się z powrotem do mafii, jest jasne z reszty historii. Angielskie "and then come back" ma jednak w mojej opinii taką nutkę niedopowiedzenia ("skołuj 40 tysiaków, a potem wróć [to zobaczymy]"), która uzasadnia "może wróci do ich łask" z polskiego tłumaczenia.
Zresztą w drugiej wersji też nie ma całkowitej pewności ("będzie mógł wrócić do pracy" zamiast "wróci do pracy"), a pewne jest, że w takiej sytuacji mafiosi raczej nie składali wobec Mala wiążących deklaracji, zobowiązując się, że jak tylko zdobędzie forsę, to na sto procent wszystko będzie OK, proszę bardzo, nie ma wątpliwości, może pan być spokojny.