No tak, osobna seria, wydana jako
tom 6. Nie powstało to w trakcie wydawania przez Muchę (więc nie mogła być zaskoczona, że nagle autorzy coś jeszcze stworzyli),
wiedzieli i mogli zaplanować kompletne wydanie, ale nie. Zróbmy byle jak.
I tak dobrze, że od początku nie polecieli w 6 (albo 10 z Sunshine) pojedynczych OHC i tempem 2 na rok
