I teraz normalnie powtórka z rozrywki (...)
Standard raczej, w filmach typu Hollywoodzkie blockbustery tego na potęgę - jedna wersja do kin, a poprawiona (po cichu) na nośnki/streamingi, najczęściej to rendery CGI typu tła czy po prostu elementy CGI w kinie są zblurowane a w domu już wyraźne i dopracowane. No ale nikt nie porównuje blurayów z kinowymi bootlegami, za to czasem można to samo zaobserwować między wydaniami streamingowymi a fizycznymi, np. Doctor Strange z MCU pamiętam miał sporo poprawek, chociaż to mogło też być skorelowane z wydaniem 3D i tych wersji jest sporo - która lepsza? Chyba ta, w której nie brakuje
stron elementów (patrz: prawa strona na środku wysokości, nie pamiętam która klatka z której wersji bo to sprzed kilku lat porównanie...):

Z tym że w przypadku filmów jest cała ogólnoświatowa machina marketingowa zaplanowana i finansowana jeszcze zanim jakaś sensowna wersja filmu powstanie, więc opóźnienie premiery w zasadzie nie wchodzi w grę (chyba że ogromne wydatki mają efektywnie przepaść, w wyjątkowych przypadkach studia przesuwały premiery, ale rzadko kiedy tak późno żeby nie dało się promocji przełożyć bez ponoszenia znaczących kosztów).
Niemniej ten komentarz faktycznie mnie zirytował, gdyż wychodzi na to, że wydawcy po prostu nie chciało się poczekać, by dostarczyć kompletny album. Nie widzę w tym oświadczeniu niczego, co mogłoby sugerować, że było to nie do zrobienia, tylko wymagałoby przesunięcia premiery.
A komiks to... No i wszyscy chyba są przyzwyczajeni do zapowiedzi Muchy (że te "na nadchodzący rok" się przenoszą na dwa kolejne...), więc tu nie kwestia terminowości, a właśnie jakiegoś olania sprawy. Pod postem sensowny komentarz, z mojej wiedzy zasadne rozwiązanie, jeśli za dwa lata nie przyjmą to przez rzecznika i przyjmą


Zaraz, zaraz, a czy to nie jest tak, że wydawca polski przesyła komiks do akceptacji do licencjonodawcy i ten musi klepnąć?
Dokładnie - "klepnąć". Policz ile masz krajów i ile wydaje przedruki Marvela, wiele tytułów co miesiąc, dedykowany pracownik "klepie" strona po stronie, nanosi uwagi, czeka na poprawioną wersję, klepie ponownie... Fantazja
