Szczerze powiedziawszy do tej pory wisiała mi ta sprawa, gdyż 4 strony nie wnoszące nic do fabuły nie są dla mnie jakimś wielkim problemem, a dostajemy album z kontynuacją, na którą wielu czekało. Dla mnie za bardzo rozbuchano ten problem.
Niemniej ten komentarz faktycznie mnie zirytował, gdyż wychodzi na to, że wydawcy po prostu nie chciało się poczekać, by dostarczyć kompletny album. Nie widzę w tym oświadczeniu niczego, co mogłoby sugerować, że było to nie do zrobienia, tylko wymagałoby przesunięcia premiery. I moim skromnym zdaniem Mucha powinna tak była zrobić, zamiast wyrzucać na szybko to, co mieli na stanie, by zgarnąć kasę szybciej.
Kupić kupię, bo nie kupienie to jak odmrażanie sobie uszu na złość mamie, ale niestety jest to bardzo słabe. Mogli już się nawet do tego nie przyznawać.