Mucha zawsze miała trochę wyższe ceny, ale nie nie ukrywajmy - biorą się najczęściej za serie dobre lub bardzo dobre (pomińmy na chwilę SH). East of West dla mnie miażdży - konstrukcją świata, fabułą, postaciami, dialogami, całą polityką - a to że jedna strona miała raster zauważalny? No wtopa, ale bojkot całego wydawnictwa to chyba lekka przesada. East of West, Astro City, czy znaczna większość twórczości Bruebakera są więcej warte dla mnie niż wszystkie Epiki od Egmontu razem wzięte (które oczywiście też mam na półce). Dlatego Projekty Manhatan wczoraj doszły z razem z pakietem komiksów LiT i będzie w najbliższym czasie czytan - mam nadzieję, że z dużą przyjemnością, relaksem i satysfakcją, a na pewno bez lupy żeby zobaczyć zły piksel.
PS. Żeby nie było, że jakimś fabojem jestem i ich bronie za wszelką cenę - uważam, że rozjechane rozkładówki w X-Statix powinni byli jednak wziąć na klatę i zrobić przedruk całego wydania...