Prawdę mówiąc to nie bardzo widzę w jaki sposób dałoby się naprawić ten błąd. Nie jest to wina drukarni, więc musieliby pokryć koszt druku całości, czego nie zrobią. Za duże pieniądze wchodzą w grę, by na własny koszt niszczyć cały nakład. Ponowne wydrukowanie tych stron, czy to wewnątrz innego tomu, czy jako luźne rozkładówki też niewiele zmieni. A prawda jest taka, że poza walorami estetycznymi, ten błąd nie skutkuje np. tym, że nie ma w komiksie części historii itp. I jak ktoś nie chce, to może nie kupować.
Więc po prostu muszą przyjąć na klatę niezadowolenie części czytelników i tyle. Jedyny błąd, jaki popełniają obecnie, to brak konkretnego oświadczenia z przeprosinami.
ps. Egmont też nie przemielił pierwszego wydania Wojny Domowej, gdzie był ten sam problem. Poprawili to dopiero w dodruku.