
No sorry, ale co jest w tych komentarzach ohydnego (w sensie poza tym, w którym ktoś odpowiada za wydawcę)? Czy tu jest napisana jakaś nieprawda, coś nieodpowiedniego, itp?
Podejrzewam, że chodziło o to, że poza wskazaniem oczywistego błędu reszta wypowiedzi mija się z prawdą. Niestety, w internecie takich emocjonalnych wykwitów jest pełno. Nie było informacji ze strony wydawcy, że usunął parę stron (parę to można interpretować i dziesięć, a tu co najwyżej wyleciała jedna przy każdym splashu), nie wiadomo, jakie przyszły materiały, a zapis - Wstrzymajcie się z zakupem do "wydania poprawionego" - to już czysta fantastyka, bo do tej pory wydawca nie wspomniał nigdzie, że będzie wydanie poprawione, tylko że pracują nad rozwiązaniem problemu. Komentarz z podaniem się za wydawcę przemilczę, bo to słaba zagrywka. Nie nazwałabym tych komentarzy ohydnymi, a raczej wylewem frustracji. Gdybym chciała napisać taki komentarz, to zwięźle podałabym, że na takich i takich stronach jest źle rozłożony splash page, stąd obniżona ocena wydania komiksu. Krótko, elegancko, bez bredni. Każdemu może się przytrafić błąd, ale natarczywe nękanie jest słabe, a tak wyglądają te komentarze. Można domniemywać, że są dziełem jednej osoby, bo drugi z nich mówi o wstrzymaniu się z zakupem do poprawionego wydania, a trzeci z fałszywą Muchą komentuje, że takiego wydania nie będzie. Wygląda to na celowy wygłup. Co mogło się wydać ohydne. Dla mnie taka opinia jest zrozumiała i uważam te komentarze za wytwór osoby niemającej za dużo oleju w głowie.
Błędy się zdarzają każdemu wydawnictwu. Literówki to norma.

Kiedyś trafiłam fińskie strony w All Star Batmanie i Robinie, pomijając już fakt, że w tym komiksie bardzo niechlujnie jest wpisany tekst w dymki, często zachodzi on na ramkę dymka. Jak ktoś poluje na ten tytuł z rynku wtórnego, to warto uważać.

Ostatnio w Twarzy nie miałam strony ze stopką redakcyjną, nie mówiąc już o tym, że komiks jest tandetnie zrobiony i odłazi od okładki. Ten Milligan trochę ma pecha w Polsce.


Nie myli się jednak tylko ten, co nic nie robi.