Doszło już kilka kolejnych komentarzy na jedną gwiazdkę krytykujących wydanie.
No dobra, ale w momencie, gdy Motyl o tym pisał, były tylko te, które załączyłem. I w dalszym ciągu, dopóki to nie jest jakieś chamstwo czy pomówienia, tylko generalnie fakty, to co w tym nieodpowiedniego, że ludzie oceniają komiks w sklepie?
Wyjaśni mi ktoś skąd ta wybiórczość do krytyki u czytelników? Wszedłem teraz na stronę Sprawiedliwości czy ktoś napisał o skopanej okładce i tam nie ma nawet jednego komcia na ten temat.
Ale w sensie, że ludzie nie mogą czegoś krytykować, bo ktoś tam wcześniej nie skrytykował czegoś innego?
Widocznie publikę zabolały bardziej te strony niż tamta okładka. Osobiście błędy w "Sprawiedliwości" też mnie mało obchodzą, bo nie mam zamiaru tego komiksu kupować, a "X-Static" jednak mam na liście. Nie bronię przy tym wtopy Egmontu ani tego, że się do niej nie odnieśli, po prostu mnie jako odbiorcę mniej ten temat dosięga.
Dla pewności od razu dopowiem, że nie, nie jestem autorem żadnego z tych komentarzy

Pojawiające się komentarze pod produktami, to czysta trolelka osoby, która nawet jakby było dobre wydanie, to końcowo by nie kupiła. Gdyby gildia miała opcje, że komentarz może dodać osoba zalogowana, a najlepiej, aby to była osoba, która faktycznie kupiła ten przedmiot z numerem zamówienia, to bardzo szybko trolelka by się skończyła, ale że tego nie ma to jest, jak jest.
Skąd wiesz, że to trolerka? Tu na forum głosy bardzo podobne, też ludzie trolują i nikt nie chciał tego kupić? Poza tym, czy to, że ktoś by nie kupił, sprawia że błędu nie ma i nie może o tym napisać?
Bardzo dobrze, że się o tym pisze, może w końcu niektórzy się ogarną i zaczną przykładać do swojej roboty. Pod każdym skopanym komiksem Screamu powinny być wg mnie wstawki z wykazem błędów i literówek, które te komiksy mają na nierzadko zaledwie kilkunastu stronach, bo osobiście czuję zażenowanie czytając coś takiego. Zamiast tego jest tylko podjaranie, bo duży format i fajne rysunki, a po który kolejny komiks nie sięgnę, treść dalej leży.