Ja też w innym wątku pisałem, że do mnie Allred nie przemawia. Ale nie skreślam dorobku ani rzemiosła tego Pana. Opinię wyrobiłem sobie na dwóch komiksach - Silver surfer (wkkm) i Daredevil.
Pierwszy - bo miałem inne oczekiwania. Pamiętałem te doniosłe historię o surferze, jego rozterki, cała ta genezę związana z chęcią uratowania rodzinnej planety, bycie heroldem itd. no i przyszedł czas na scenariusz Slotta z rysunkami Allreda. Nie to chciałem przeczytać. Latanie w kosmosie z jakąś anonimowa dziewczynką przebraną za biedronkę, dla mnie pomysł na maksa chybiony i kompletnie mnie nie interesował, a takie rysunku tylko odebrały powagę bohaterowi. Nie chciałem skreślać tego tomu za samą okładkę, więc dałem szansę. Koncept superior Spideya też brzmiał kretyńsko a wyszło z tego niezłe czytadło.
Z DD nie było rozczarowania. To po prostu totalnie inna kreska niż ta, która towarzyszyła przygodom tworzonym przez Millera, Bendisa czy Brubakera. Ale i scenariusze Waida różniły się, wprowadzono więcej elementów luzu i śmiechu. Nawet ciekawy eksperyment.
Teraz czytam X-Static i uważam, że Allred to świetny wybór. Darwyn Cooke to by była za poważna kreska, a tu przecież mamy do czynienia z banda niezrównoważonych nowicjuszy i świetnie się to czyta i ogląda. Szacun za research - nie zdawałem sobie sprawy z istnienia takiej grupy. Byłem mocno zdziwiony, że oryginalnie ten komiks ukazał się w 2001 roku - biorąc pod uwagę to w jakich czasach przyszło nam żyć, ta seria zasługuje na reaktywację i uwzględnienie tych wszystkich mediów społecznościowych itd. Nie jestem nawet w połowie tego tomu, a już mogę go polecić .
Padło tu nazwisko Sienkiewicza - no super, ale tej Elektrt Assassin nie dało się czytać właśnie przez te jego nonsensowne rysunki.
EEEEeeee...no dwa razy nie.
Allred idealnie pasuje do Silver Surfera, kto by do niego pasował bardziej niż duchowy spadkobierca Jacka Kirby, faceta który stworzył Srebrnego Jeźdźca i cały kosmos Marvela? No dobra Moebius rozwalił system, ale ciężko by wymyślić kogoś jeszcze. SS Slotta to świetna seria i ona ma odebrać trochę powagi Norrinowi Radowi, jednocześnie nie zmieniając nic z jego charakteru.
Elektra Assasin - identycznie. Nie wyobrażam sobie, żeby miał to ktoś inny narysować/namalować tę mini-serię, jedna z najlepszych prac Sienkiewicza i dla mnie jeden z najlepszych komiksów Marvela. Ty nie masz przeczytać tego komiksu i przeglądnąć obrazków, bo przy dajmy na to realistycznym rysunku szybko byś się zorientował o groteskowości i absurdalności całej fabuły. Masz przez niego przepłynąć razem z bohaterami, którzy przez większość czasu są naćpani< Ma ten komiks podziałać na Twoje zmysły skoro jedna z postaci napędzana jest para-seksualną obsesją i to robi bo trudno zaprzeczyć, że znajdą się tutaj rozerotyzowane obrazy. Ma cię rozbawić i też to robi, ale nie obrazkami w stylu "facet nadepł na grabie". To taki amalgamat komiksu superbohaterskiego i artystycznego, tam wszystko widać tylko trzeba się "wkręcić w klimat".