Jeszcze jakieś 2 lata temu takie perełki jak Stray Bullets czy Astro City brałbym z bananem na twarzy. Teraz wchodzenie w tak długie serie to dla mnie jakaś abstrakcja.
W pewnym momencie odpuściłem sobie też Ruckę, choć kiedy zapowiadali Black Magick (ile to było? ... Trzy lata temu

) to również tym tytułem byłem żywo podjarany
Ghost Riderem i X -Statix nie jestem w ogóle zainteresowany, a X-Men w tak okrojonym wydaniu też sobie odpuszczam.
Tak więc dla mnie zostaje tylko mój ulubiony duet i ich Reckless oraz najnowszej wydanie Marvels, na które czekam z niecierpliwością (też sprzedałem swoje wydanie WKKM). No i oczywiście zapowiedziany Pajączek. Ciągle zastanawiam się na East of West, ciągle mam to w koszyku, ale ciągle są jakieś inne wydatki
