Troche to zabawnie brzmi z klawiatury kogoś, komu pęka żyłka w oku na najmniejszy chociaż przejaw krytyki 'jego' wydawnictwa. Michał marudzi, ale marudzi w słusznej sprawie
Nie twierdzę, że nie w słusznej i też ubolewam nad faktem, że ten run będzie poszatkowany. A żyłka co najwyżej mi pęka, że marudzi nie w tym wątku, w którym powinien. Tyle że w tym innym, nikt z nim na temat jego żalów nie pogada, a tutaj przynajmniej ja się do niego czasem odezwę

Uwierz, chęć była, ale jak nie możesz dostać całości, to albo możesz temat odpuścić, albo sięgnąć po to, co ci zostanie. Nie wiem, czy Michał swoje marudzenie nazwałby przejawem krytyki, ale skoro ty tak to nazwałeś, to wytłumacz proszę, czy można krytykować wydawcę za coś, czego nie zrobił, bo nie mógł zrobić? Wydawca ma zamieszczać na swojej stronie ogłoszenie, że mu przykro, że nie wyda czegoś, bo sytuacja jest taka i taka? No raczej nie. Też czasem marudzę, jak każdy, ale są pewne granice marudzenia i czasem warto odpuścić powtarzanie w kółko tego samego. Jego przekaz był klarowny i dotarł, nie martw się. Uwierz, takie nagminne powtarzanie jednego, że coś nie jest po twojej myśli, i w ogóle jest złe i jak tak można, zabiera chęci do robienia czegokolwiek. Dodam, że Marvel i nie tylko on nie są łatwymi podmiotami do negocjacji. i nie dziwię się również na te wszystkie żarty o chytrych babach u Taurusa, bo Mucha czasem też napotyka niecodzienne sytuacje ze strony licencjodawców i nie zawsze jest to chytrość jakiejś baby, ale traktowanie naszego rynku trochę po macoszemu i zwyczajny brak wyobraźni. Po drugiej stronie barykady, gdy się jest tylko nabywcą gotowego produktu, wygląda to tak niepozornie. O, wyszło, spoko kupię - bez refleksji, jak długą drogę musiał czasem przebyć wydawca, aby to faktycznie wyszło.
Dlatego ja przygotowałem listę ciekawszych mutantów, których Mucha może wydać:
https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/mucha-comics/msg214320/?topicseen#msg214320
I BINGO! Mam już pierwsze trafienie. 
Gratulacje, pisałem, że coś mam na oku.
Motyl, a Punisher War Journal #1-19 Jima Lee i Punisher War #1-11, w Epikach tego nie będzie.
Nie wiem, jak będę wiedział, to dam znać. Bierz pod uwagę, że trochę się tych komiksów robi, a one wcale nie są takie cienkie, praca nad nimi swoje zajmuje. A jeszcze trzeba mieć w pamięci, że X-Statix trzeba skończyć, Astro City puka do drzwi. Możliwości, środki i czas nie są z gumy

Rynek ma też swoje problemy, dla odbiorcy raczej niedostrzegalne, dla mnie dostrzegalne z powodu różnych wypadkowych (tabelki to nie moja działka) i nie wszystko można zwalić na ceny papieru, inflację, politykę rządu. Żyjemy w nieciekawych czasach i trzeba w tym jakże ciekawym uniwersum okrzepnąć. Jak się już rozgadałem, to dodam, że ostatnio mnie wzięło na komiksy troszkę eksperymentalne, ale też trochę swojskie

, może coś z tego kiedyś wyjdzie, ale to na razie pieśń przyszłości, oby nie minionej