Ja bym to kupił, ale po tak długim ociąganiu się przez wydawców, aby wydać X-men Claremont teraz to jest wydawane wg mnie w cały świat, bez ładu i składu, więc nie dziw się, jednak wolę oryginalne wydania epików lub omnibusów.
Strasznie się spinasz, gdy nie ma tak naprawdę o co. Wcześniej pisałeś, że wszystko rozumiesz, a jednak nie rozumiesz. Skoro Egmont nie wszedł w run Claremonta, a mógł to zrobić przez jakieś 23 lata, tzn. że nie jest to łatwe nawet dla tak dużego wydawcy. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, aby taki run ukazał się w kolekcji, ale w Polsce nie mamy wydawców kolekcji, którzy by podołali (podobno są jeszcze prenumeratorzy, którzy czekają na ostatnie tomy WKKDC czy Transformers, jazdy odchodzą też u prenumeratorów figurek Marvela). A Mucha nie jest dużym wydawcą i ma pewne ograniczenia, a mimo to próbuje. Zamiast się wyzłośliwiać w postach polecam zażyć coś, co nazywa się życiem. To przyjemne uczucie

A co do kwestii kto co woli, to ja zamiast posiadania omnibusów wolę być zdrowy, i wolę, aby moja żona też była zdrowa i nie musiała mieć już chemioterapii i kolejnych operacji. To taka różnica między nami, ja cieszę się życiem, które mi zostało i gdy mogę, dłubie sobie przy komiksach, ty zawsze wiesz wszystko najlepiej, zadajesz tysiące pytań i wiecznie jesteś niezadowolony. Moja rada, której wcale nie musisz brać do serca, kup sobie wszystkie interesujące cię omnibusy i nie będziesz musiał się już martwić o komiksy wydawane po polski. Będziesz wtedy spełnionym człowiekiem, a każdy będzie ci zazdrościł omnibusów Claremonta. Ja ich nie mam, ale cieszę się, że ty masz/lub będziesz miał. I każdy będzie zadowolony
