OK, ale rozumiem że "Spawna" możemy śmiało brać w oryginale? ;-)
A nie wiem, może się któreś wydawnictwo kiedyś szarpnie przy okazji filmu, którego Todd nie może zacząć. Jamie Foxx mu zdziadzieje i nie zagra wymarzonej roli. Podobno nowego scenarzystę zatrudnili, więc jeszcze parę lat i ruszą z kopyta

Ze Spawnem jest wiele problemów poruszanych tu niejednokrotnie, że długi, że się brzydko zestarzał, a od którego momentu najlepiej zacząć, że tanio nie będzie. Odpowiem ci jako czytelnik, gdyby Spawna ktoś u nas wydał, kupiłbym z sentymentu, dla rysunków (tak, bluźnię, rysunki Grega Capullo lubię bardziej niż Todda), a w oryginale nie mam jakiegoś parcia, bo jest tak dużo świetnych tytułów na naszym rynku, że nie chcę brać, aby stało na półce i się kurzyło. Może za parę lat inflacja spadnie, wojna się skończy, wróci normalność, a ceny się ustabilizują. Nie wiem, zgaduję. Nasz rynek popada ze skrajności w skrajność. Najpierw było mało superhero i czytelnicy się domagali więcej, teraz jest zatrzęsienie, można poczuć przesyt, dlatego warto odsiewać średnie tytuły i wybierać te najfajniejsze w ramach jakiegoś gatunku, nie tylko sh.
Bedzie Weapon X, hura😉😉
Odpowiem ci po Bazylowemu, ale to przecież będzie zdublowany dubel

Były już dwa wydania i to drukowane w pokaźnych tysiącach, po co się zatem powtarzać. Czy nie lepiej spożytkować energię na coś nowego?