Łatwo jest narzekać, gdy się nie zna całej sytuacji.
Każdy kij ma dwa końce

Kto zna całą sytuację - wydawca, a jednak pomimo tej wiedzy jedno mówi a drugie robi.
Nie wiem dlaczego bierzesz to do siebie i dogryzasz jak ktoś krytykuje. Zarówno jałowe dyskusje jak i niedopracowane produkty, opóźnienia czy wreszcie kontrowersyjne odpowiedzi na krytykę widzę w wielu branżach, nie podoba mi się to, mimo że widzę jak wiele czynników ma wpływ... W każdym razie taka Mucha zapowiada komiks na rok 2021 (?), czytelnicy w połowie roku 2022 pytają i krytykują ("co", "dlaczego", "jeszcze nie wydane", "jak będzie wydane" itd.), na co wydawca może odpowiedzieć: "nie znacie całej sytuacji". Czytelnik odpowie: "ale Wy znacie, dlaczego więc nie daliście rady", na co wydawca: "bo się skomplikowało"...
Aż tak mnie to nie boli, po prostu widzę i w branżach hobbystycznych, zawodowych i w przestrzeni publicznej zapowiedzi jak coś się zamierza zrobić (albo zrobiło się niedostatecznie), ale ostatecznie sprawy się komplikują, a "postronni" nie powinni się wypowiadać bo "nie znają całej sytuacji". Sam tej cechy pozbawiony nie jestem, ale jest dla mnie raczej wstydliwa, obnoszenie się z nią nie jest powodem do dumy (bo "komplikacje" zawsze są, ale kompetentne zarządzanie pozwala na ich przewidzenie i/lub skuteczne ich zwalczanie, jeśli to się nie udaje to zastane "komplikacje" nie są największym problemem i pozostaje schylić głowę i pracować aby w przyszłości było lepiej)...
Proszę nie bierz tego do siebie, sam nierzadko krytykujesz tu na forum innych wydawców, więc obie perspektywy znasz

(...) żeby było poniżej stówki w wydaniu Muchy.
Optymistycznie

Taką teorię miałem, że wydawnictwo trochę celowo zwleka z Monsters, bo przewidywana sprzedaż może być niezadowalająca z jakichś powodów. A tu widzę że na cenę wpłynie oprócz standardowych czynników też zwiększony nakład pracy w przygotowanie całości. Ale subiektywnie - nie sądzę że będzie to tzw. klapa, może coś w okolicach średniej Muchowych wydań, a widzę też możliwość sukcesu z tym tytułem.