Media różne, ale jak oglądam jakiś serial to zdarza mi się później niekiedy obejrzeć już bez napisów, względnie z oryginalnymi żeby w pełni docenić oryginał (wiadomo jak bywa z tłumaczeniami).
I tak samo traktowałbym nieprzetłumaczony scenariusz (który dopiero co przeczytaliśmy rozpisany na dymki) - jako możliwość zajrzenia za kulisy i zapoznania się z wersją oryginalną.
Że możemy sobie kupić komiks oryginalny? A co z tymi, którzy język obcy znają, ale nie na tyle żeby czytać wszystko w oryginale? Dla nich taki składak jest jak znalazł. W końcu to jest "dodatek". Coś ekstra.
Co z mniej popularnymi językami? No tutaj sytuacja byłaby trudniejsza: albo dwie wersje scenariusza (oryginalna i tłumaczona) o czym raczej można zapomnieć albo przekład, bo jednak angielszczyzna ma zupełnie inny status.
Ale nieprzetłumaczony scenariusz "anglosaski"? Kupuję tę ideę (zakładam, że to idea a nie skąpstwo).
Wydawca mógłby co najwyżej wspomnieć w opisie tomu, że scenariusz jest oryginalny żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony, że kupił wybrakowane wydawnictwo.