Sorry, ale nie bardzo rozumiem na jakiej podstawie zakładasz, że wszystkim nostalgia coś tam przesłania tylko na Ciebie to nie działa. To historie są na tyle infantylne na ile 99% tego gatunku jest, akurat Spider-Man był od samego początku komiksem nie kierowanym już do dzieci ale raczej do młodzieży. Bardzo dobrze wspominam Sagę Osbornów duet DeMatteis/Buscema to razem z Michelinie/McFarlane i Stern/Romita zdecydowanie najlepsze to co się przydarzyło wtedy Spider-Manowi, ale to też nie są komiksy dla dorosłych. Skaczący po dachach Puma i szurnięty Harry Osborn to nie jest jakiś szczyt wyrafinowanej fabuły Ostatnie Łowy Kravena też nie przekazują żadnych dorosłych treści to historia w klimacie horrorku tyle że bez krwi żeby się zmieścić w odpowiednim PG, to że jest mniej żarcików i rysunki mniej kolorowe nie czyni z tego historii dla dorosłych bardziej niż te Micheliniego, które pokazują codzienne życie młodego małżeństwa, w tym momencie starasz się trochę Wawel na Wersal przerobić. Jedynym komiksem ze Spider-Manem który czytałem w życiu skierowanym do dorosłych i jednocześnie weteranów tej serii był Niebieski, doświadczony człowiek zrozumie treść, dziecko nie na dodatek się nim znudzi.
Nie wszystko powinno być drożej niż by mogło, bo przecież od tych 500+ ludziom się w dupach przewróciło więc można ich wydoić.