Ja jestem po stronie zadowolonych z lektury "Seven to Eternity" - akurat takiego komiksu długo szukałem. Świetnie narysowany i dobrze napisany komiks, z wciągającą fabułą, fajnymi, nietypowymi postaciami (zarówno tymi pozytywnymi jak i negatywnymi - Grajek jest kapitalny) i oryginalnym, przemyślanym światem przedstawionym - te wszystkie szepty, magia, rasy wyszły naprawdę świetnie. Fabularnie Remender stara się unikać klisz, przez co rozwój akcji nie jest oczywisty i tak naprawdę nie wiadomo, czego się spodziewać. Ja akurat nie miałem wrażenia chaosu, ale rozumiem, że takie ktoś może mieć, bo zawiązanie akcji również nie jest typowe - czytelnik po prostu wrzucony jest do świata z całym jego dobrodziejstwem i nie ma wprowadzania za rączkę krok po kroku. Ale po dwóch, góra trzech zeszytach wszystko ładnie zaskakuje i dalej czyta się niezwykle przyjemnie. Ja z niecierpliwością czekam na drugi tom i żałuję, że w u nas będą tylko dwa, bo ten świat ma gigantyczny potencjał i chciałbym dalej go eksplorować.