Autor Wątek: Mandragora  (Przeczytany 29069 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline donT

Odp: Mandragora
« Odpowiedź #90 dnia: Pn, 14 Lipiec 2025, 23:29:27 »
Super byly te zeszytowki! Nie byly tanie, jak na tamte czasy, ale sztywna, przyjemna w dotyku okladka i dobry papier w srodku robily swoje. Pozniej zeszli z ceny, ale jakosc tez mocno spadla. 
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline Yorik

Odp: Mandragora
« Odpowiedź #91 dnia: Pn, 14 Lipiec 2025, 23:31:05 »
Pamiętam że sztywna była za 8-9zł, standardowa 5. Czuć było wrażenie "produktu premium".
"Go ahead....I've had to deal with worse."

Offline Castiglione

Odp: Mandragora
« Odpowiedź #92 dnia: Pn, 14 Lipiec 2025, 23:33:30 »
Oni tak wszystko wydawali, po prostu w pewnym momencie zrezygnowali z tekturowej okładki i zeszli z ceny na 5 zł (wcześniej było 8 zł), więc przy seriach trwających w momencie zmiany wyszło tak, że pierwsze zeszyty miały sztywniejszą okładkę, a kolejne już normalną.
« Ostatnia zmiana: Pn, 14 Lipiec 2025, 23:37:10 wysłana przez Castiglione »

Offline Yorik

Odp: Mandragora
« Odpowiedź #93 dnia: Wt, 15 Lipiec 2025, 00:57:12 »
Jedynym minusem było gdy się zaginały. Ale widać ten "połysk" na zdjęciach:

"Go ahead....I've had to deal with worse."

Offline Castiglione

Odp: Mandragora
« Odpowiedź #94 dnia: Wt, 15 Lipiec 2025, 10:43:45 »
"Born" wyglądał ekstra. Wielka szkoda, że całe "Welcome Back" nie wyszło w takiej wersji, bo byłoby warto się za tym porozglądać do kolekcji.

Offline komiks

Odp: Mandragora
« Odpowiedź #95 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 20:47:26 »
Jeśli ktoś twierdzi, że Mandragora upadła, bo nie było rynku komiksowego, to niech wyjaśni jakim cudem inne wydawnictwa przetrwały. Dodajmy, że Mandragora była topowym wydawnictwem w Polsce.

Bieda panie, dokładamy do interesu.
Cytuj
W 2002r. przychody ze sprzedaży komiksów wyniosły 394 000 zł. Średni nakład publikacji to 3000 egz.
https://wirtualnywydawca.pl/2003/08/12415/

Cytuj
Trzeba także zaznaczyć, że Mandragora nie była w stanie rozwiązać swoich
kłopotów finansowych i zbankrutowała w 2008 r. Nakładem tej oficyny ukazało
się łącznie 289 pozycji komiksowych.
Kultura Gniewu i Post radziły sobie dobrze na rynku. Ten pierwszy wydawca
rozszerzył nawet swoją działalność – nakładem Kultury Gniewu od 2005 r. zaczę-
ły się ukazywać także amerykańskie i zachodnioeuropejskie historie obrazkowe,
np. „Pixy” Maxa Andersona.

Cytuj
W latach 2006–2010 na komiksowym rynku debiutowały również nowe ko-
miksowe oficyny. W segmencie komiksu tradycyjnego były to m.in. Timof i cisi
wspólnicy... oraz Ongrys
https://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.ojs-issn-2299-6362-year-2013-volume-56-issue-2-article-4789

Czyli w momencie, kiedy "nie było rynku dlatego Mandragora zbankrutowała" powstawały nowe wydawnictwa, Timof i Ongrys, które istnieją do dzisiaj.







Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline michał81

Odp: Mandragora
« Odpowiedź #96 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 20:58:08 »
Nie pamiętam nazwiska, ale tam jedna z osób z wydawnictwa (lub współpracując z wydawnictwem) zrobiła jakieś przekręty co pogrążyło finansowo całą inicjatywę. Zabijcie mnie ale nie pamiętam, bo czytałem o tym dawno temu, kiedy ktoś wspomniał o tym na starym forum gildii. i dokopać się do tego jest trudno więc nie podam z marszu linków na ten temat.

Online radef

Odp: Mandragora
« Odpowiedź #97 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 21:06:37 »
Jeśli ktoś twierdzi, że Mandragora upadła, bo nie było rynku komiksowego, to niech wyjaśni jakim cudem inne wydawnictwa przetrwały. Dodajmy, że Mandragora była topowym wydawnictwem w Polsce.
Nikt nie twierdzi, że nie było rynku, tylko ten rynek był kilkukrotnie mniejszy i trudniejszy. Nie było mocnej pozycji superbohaterów w popkulturze, nie było fascynacji mangą na takim poziomie jak teraz i nie było dobrej dystrybucji internetowej, która zdecydowanie pomogła wielu obecnym wydawcom.

Przecież te dane, które wysłałeś, to pokazują. Łącznie wówczas na całym rynku wychodziło 400-450 tytułów rocznie, dziś tyle tytułów wydaje sam Egmont, tyle tytułów wydaje samo Waneko, tyle tytułów wydaje samo JPF. A mamy przecież jeszcze kilku, jeśli nie kilkunastu wydawców, którzy publikują regularnie po kilka tytułów jednocześnie.

Oczywiście nie wspominasz o tym, że tuż po tym, gdy Mandragora upadła:
- Egmont znacząco okroił ofertę komiksów, w najgorszym 2010 roku KŚK wydało 30 tytułów rocznie + oczywiście były Giganty i inne publikacje prasowe
- Ongrys zamierzał się wycofać się z komiksów w 2011 roku
- Waneko było na skraju upadku i przez cały 2009 rok wydało tylko 10 tomików
Tak, te wydawnictwa przetrwały, ale nie próbuj tu tworzyć alternatywnej historii, że było fantastycznie, a tylko Mandragora miała problemy.

Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Offline donT

Odp: Mandragora
« Odpowiedź #98 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 21:20:44 »
Nie pamiętam nazwiska, ale tam jedna z osób z wydawnictwa (lub współpracując z wydawnictwem) zrobiła jakieś przekręty co pogrążyło finansowo całą inicjatywę. Zabijcie mnie ale nie pamiętam, bo czytałem o tym dawno temu, kiedy ktoś wspomniał o tym na starym forum gildii. i dokopać się do tego jest trudno więc nie podam z marszu linków na ten temat.

Nurek?
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline komiks

Odp: Mandragora
« Odpowiedź #99 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 21:21:39 »
Nikt nie twierdzi, że nie było rynku, tylko ten rynek był kilkukrotnie mniejszy i trudniejszy.
Ok, czyli był rynek, dziękuję.
Mniejszy i trudniejszy niż kiedy? Porównujesz do dzisiejszego rynku?
I jak toi ma się do bankructwa Mandragory?
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline SawiK

Odp: Mandragora
« Odpowiedź #100 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 21:45:03 »
Tabelki sporo pokazują, fajna sprawa. Po zamknięciu TM-Semic(FM), mocno atakowałem kioski w poszukiwaniu kolejnych komiksow z Wazniakiem i AvP, Lare, Pajaka i Ninja Boya, odpuściłem w polowie. Historia prosta JLA ziemia 2 i na tym sie skończyło a tyle planowano😭
Mandragora i ich pierwszy komiks w swoim kiosku to Wolverine Orgin. Kupiłem dwa zeszyty czasy lekkie nie były, natomiast w Zielonogórskimi Empiku, widywałem zeszytowki M za 15zl. Świetna jakość ale cena mocna. Czasy zeszytowek Mandragory trafiły we mnie mocno gdy mój* kiosk zaopatrzył mnie w Hitman Lobo Ten głupi wal i następne Lobo'sy z uśmiechem na ustach kupywalem kolejne zeszyty głodny przygód Wazniaka. 5zl bylo akceptowalne, na rynku bylo czym to przebić ale nie oto chodzi. Z wydan zbiorczych dobrze pamietam zakup pierwszych tomów Hitmana, tu cena do zawartości mega zadawalajaca. 100 naboi(cos ze srodka ale dobre)i Transmetropolitan #1(szoku po lekturze, świetny tytul). Zapamiętam.jeszcze zakup w Empiku: Batman vs Spawn, przeglądanie , Punishera, Spawna, Darkness czy Essentiali, później kilka nabyłem, mam do dziś 😀 Dobór tytułów mieli ciekawy Marvel DC(Vertigo)Star Wars a nawet PL Osiedle Swoboda. W moich zbiorach trochę tego i tamtego, dobrze że doczekamy sie nowych wydan czesci tytułów. Jest 100 Naboi, Transmetropolitan od Egmontu, Studio Lain wydalo Darkness zapowiedziano min Fathom, Spawna(od tm-semic i M)czy Rising Stars 🤘

Offline Komediant

Odp: Mandragora
« Odpowiedź #101 dnia: Pn, 20 Październik 2025, 22:45:11 »
Nie pamiętam nazwiska, ale tam jedna z osób z wydawnictwa (lub współpracując z wydawnictwem) zrobiła jakieś przekręty co pogrążyło finansowo całą inicjatywę. Zabijcie mnie ale nie pamiętam, bo czytałem o tym dawno temu, kiedy ktoś wspomniał o tym na starym forum gildii. i dokopać się do tego jest trudno więc nie podam z marszu linków na ten temat.

Nurek?

Też mi się Nurek kojarzy, ale wydaje mi się, że on Musze nabruździł a nie Mandrze.

Offline Castiglione

Odp: Mandragora
« Odpowiedź #102 dnia: Wt, 21 Październik 2025, 00:20:12 »
A to nie było jakoś powiązane? Też pamiętam tę historię i chyba pisało się wtedy, że ten gość robił karierę u kilku wydawców. Poza tym nie było czegoś takiego, że pod koniec działalności Mandry to Mucha zajmowała się wyprzedażą ich komiksów? Coś kojarzę, że nawet zastanawiałem się wtedy, czy to nie była tylko jakaś zmiana nazwy wydawnictwa ;D

Offline komiks

Odp: Mandragora
« Odpowiedź #103 dnia: Wt, 21 Październik 2025, 00:55:20 »
To jest ciekawe, pokazuje, że kiedy jedne wydawnictwa się zwijały, inne się rozwijały.


https://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.ojs-issn-2299-6362-year-2013-volume-56-issue-2-article-4789

Tutaj opinia z 2008 roku, czyli roku upadku Mandragory. Czyżby rynek nie znosi próżni? ;)
Cytuj
Gdyby Mandragora upadła dwa, trzy lata temu, byłoby to wydarzenie o skali zbliżonej do zamknięcia linii wydawniczych TM-Semic. Dziś niewielka luka zostanie szybko zapełniona przez wydawców, którzy już teraz oferują amerykańskie tytuły, stanowiące jeszcze do niedawna domenę "Mandry".
https://polter.pl/komiks/str5,Krajobraz-po-Mandragorze-c15576

Tutaj odpowiedzi Mandragory, na pytania czytelników w 2007 roku, czyli tuż przed upadkiem.
https://polter.pl/komiks/Odpowiedzi-Mandragory-w20966

Wywiad z Przemysławem Wróblem
https://paradoks.net.pl/read/35416-praca-sprawiala-mi-wiele-frajdy-o-mandragorze-po-latach-wywiad-z-przemyslawem-wroblem
Cytuj
Miałem jasno określony cel - chciałem stworzyć nową polską serię, która popularnością dorównywałaby PRL-owskim hitom, takim jak Kapitan Żbik, Tytus, Romek i A'Tomek, Kajko i Kokosz. Niestety nie udało mi się, choć przyznaję, że kilku pomysłów nie zdążyłem zrealizować.
Cytuj
Po mojej rezygnacji z funkcji prezesa zarządu wszystko trafiło do redakcji w Warszawie.
Cytuj
Przed odejście ułożyłem plan wydawniczy na kolejny rok, więc Mandragora mogła nadal działać. Cel, o którym wcześniej wspomniałem, nie został jednak osiągnięty, nie było też dalszych pomysłów, które pozwoliłby go zrealizować, więc wydawnictwo zaczęto powoli wygaszać.

PS nie pokazujcie tego Bazyliszkowi, bo gotów wyciągnąć wnioski, że Egmont zabił Mandragorę, podkradając jej kluczowy projekt Zbójcerze ;)
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Adolf

Odp: Mandragora
« Odpowiedź #104 dnia: Wt, 21 Październik 2025, 01:26:26 »
Nikt nie twierdzi, że nie było rynku, tylko ten rynek był kilkukrotnie mniejszy i trudniejszy. Nie było mocnej pozycji superbohaterów w popkulturze, nie było fascynacji mangą na takim poziomie jak teraz i nie było dobrej dystrybucji internetowej, która zdecydowanie pomogła wielu obecnym wydawcom.

Przecież te dane, które wysłałeś, to pokazują. Łącznie wówczas na całym rynku wychodziło 400-450 tytułów rocznie, dziś tyle tytułów wydaje sam Egmont, tyle tytułów wydaje samo Waneko, tyle tytułów wydaje samo JPF. A mamy przecież jeszcze kilku, jeśli nie kilkunastu wydawców, którzy publikują regularnie po kilka tytułów jednocześnie.

Oczywiście nie wspominasz o tym, że tuż po tym, gdy Mandragora upadła:
- Egmont znacząco okroił ofertę komiksów, w najgorszym 2010 roku KŚK wydało 30 tytułów rocznie + oczywiście były Giganty i inne publikacje prasowe
- Ongrys zamierzał się wycofać się z komiksów w 2011 roku
- Waneko było na skraju upadku i przez cały 2009 rok wydało tylko 10 tomików
Tak, te wydawnictwa przetrwały, ale nie próbuj tu tworzyć alternatywnej historii, że było fantastycznie, a tylko Mandragora miała problemy.

Jesteś jedynym tutaj, który pisze z sensem. Widzę, że pamiętasz dobrze ten okres w naszym kraju. To była jakaś seria. Poległo Fun Media (żywy trup po Semiku), poległy zeszytówki Dobrego Komiksu, poległa w końcu i Mandragora. Z linka od komiksa możemy się dowiedzieć, że pod koniec życia działała mocno "taurusowo". Egmont sobie egzystował i czekał na lepsze czasy. W końcu się doczekał. Mandra nie miała szans przetrwać tych 4-5 lat.

Poza zastanawianiem się nad przyczynami, to polecam każdemu spojrzeć na półkę. Te ich integrale były wydawane na pełnym papurdactwie. Chcieli zaoszczędzić bejmów i w konsekwencji czytelnikom rozklejały się komiksy.
« Ostatnia zmiana: Wt, 21 Październik 2025, 01:34:22 wysłana przez Adolf »