A mnie zastanawia ten prosty angielski użyty w ich wydaniu. Oryginał jest tak prosto pisany? Czyli tylko problemy techniczne spowodowały rezygnację z wydania go przez Mandiokę?
Prosty w żadnym razie nie powinien być utożsamiany z "ułomny", "wybrakowany" czy coś. Nie znam języka oryginału, ale myślę, że to po prostu mistrzostwo narracyjne, w którym twórca nie musi silić się na nie wiadomo jaki język, nie musi nikomu udowadniać, jakim jest erudytą, jakie wytwory słowne potrafi stosować. Po prostu opowiada. I tę cechę zauważam u ludzi o najwyższym warsztacie. Tytuł na pewno nie odpadł Mandioce z powodu tłumaczenia - w porównaniu z tym to Mandioca dźwigała w tej dziedzinie multi-ciężary.
Komiks jest oczywiście obszerny, to inna sprawa.
Co do wydania przez Los Kraba, to dobrze, że napisali (jak na zdjęciu wklejonym przez komiks), że rozważają formę wydania. Być może najlepszym rozwiązaniem jest wersja bez tych wszystkich ozdobników: nie budżetowa, dalej dobra jakościowo, ale bez obwoluty, mieniącej się różnymi kolorami okładki itd. Na pewno z wycięciem na oczy (bo to robi i na pewno nie jest trudne), ale bez stawiania zbyt wygórowanych wymagań naszym drukarniom

To naprawdę można wydać znakomicie jakościowo i bez zakładania na siebie pułapek. I cena będzie wtedy na pewno atrakcyjniejsza.
Z drugiej strony wiem, że na wydania z takimi ozdobnikami też jest u nas rynek. Trudny orzech złapał krab w swoje szczypce.
@komiks: czy kupię? Nie wiem, ale wątpię. Nie widzę na razie powodu.