Autor Wątek: Kurc  (Przeczytany 594308 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline JohnDee

Odp: Kurc
« Odpowiedź #2745 dnia: Wt, 04 Listopad 2025, 23:31:52 »
To bardzo przyzwoite albo nawet dobre komiksy, ale żaden z nich (może Yans, ale też nie cały) nie jest warty w mojej optyce zostawienia na półce. Nie widzę potrzeby by kiedykolwiek do nich wracać. A skoro wracać nie będą, to nie warto trzymać.

A co warto pozostawić na półce? Tak z ciekawości pytam.

Offline Sędzia

Odp: Kurc
« Odpowiedź #2746 dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 00:54:22 »
A co warto pozostawić na półce? Tak z ciekawości pytam.

Wg mnie tylko to co 1) wywołuje silne emocje w trakcie lektury, "wali po głowie" (u mnie np. Pantera Evensa, Czary Zjary) albo 2) zachwyca kunsztem (np. Prosto z Piekła, w sumie Strażnicy) ewentualnie 3) siedzi w głowie po lekturze i ciągle się do tego wraca myślami (Kurczak ze śliwkami, Opowieści z Hrabstwa Essex, po powtórnej lekturze Fun Home). Gdzieś między 2 a 3 jest też np. Pan Wtorek Popielcowy. Z tym że każdego co innego rusza.

Ale tak po prawdzie, to prawie nic. Komiksów jest tysiące, każdy zostawiony i czytany wielokrotnie oznacza, że nie zdążymy przeczytać innego, być może lepszego. Nie mówiąc już o książkach, które warto by przeczytać, filmach, które warto zobaczyć, koncertach na których warto być itp. itd. Dlatego zostawiam tylko rzeczy dla mnie ważne.

Offline Brvk

Odp: Kurc
« Odpowiedź #2747 dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 08:03:08 »
Generalnie zostawiać na półce powinniśmy to,  do czego wracamy. Reszta to snobizm lub zakupoholizm. I gdybym sam umiał posłuchać tej rady to byłoby pięknie 🙃

Offline komiks

Odp: Kurc
« Odpowiedź #2748 dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 09:57:06 »
Generalnie zostawiać na półce powinniśmy to,  do czego wracamy. Reszta to snobizm lub zakupoholizm. I gdybym sam umiał posłuchać tej rady to byłoby pięknie 🙃

Jest mnóstwo powodów, dlaczego ktoś trzyma komiksy na półce - chociażby dlatego, że interesuje się komiksem, sztuką komiksu, recenzuje, albo sam rysuje i chce mieć możliwość sięgnięcia po ceniony tytuły w dowolnym momencie, żeby coś sprawdzić albo porównać lub zainspirować się.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Alexandrus888

Odp: Kurc
« Odpowiedź #2749 dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 10:31:47 »
W gruncie rzeczy komiksy trzyma się po to by... móc je przekartkować w poszukiwaniach odpowiedzi do konkursu kadrowego 8)

Offline JohnDee

Odp: Kurc
« Odpowiedź #2750 dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 14:53:52 »
Ale tak po prawdzie, to prawie nic. Komiksów jest tysiące, każdy zostawiony i czytany wielokrotnie oznacza, że nie zdążymy przeczytać innego, być może lepszego. Nie mówiąc już o książkach, które warto by przeczytać, filmach, które warto zobaczyć, koncertach na których warto być itp. itd. Dlatego zostawiam tylko rzeczy dla mnie ważne.

Co ciekawe, mam dokladnie odwrotnie. Mam w domu 280 komiksów, kupowanych od lat 80-tych do dziś. Bardzo konkretnie ukierunkowanych, tak, by ich lektura sprawiałą mi przyjemność. Co ważne głównie wizualną przyjemność, ale też tematyczną. Tematyka i visual są dwoma wartościami, które u mnie decydują o zakupie komiksu. Nigdy kupionych nie sprzedaje. A co do tego, że komiksów jest tysiące, filmó, książek - i co z tego? Wybieram to, co dokladnie wiem, że sprawi mi przyjemność - w filmie, książce i komiksie - i akurat w moim przypadku nie ma tego tysięcy. Po prostu wyszedłem z założenie, że wolę eksplorować najfajniejsze dla mnie tematy, niż oglądać i czytać wszystko co wartościowe.

Offline Sędzia

Odp: Kurc
« Odpowiedź #2751 dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 15:15:15 »
Co ciekawe, mam dokladnie odwrotnie. Mam w domu 280 komiksów, kupowanych od lat 80-tych do dziś. Bardzo konkretnie ukierunkowanych, tak, by ich lektura sprawiałą mi przyjemność. Co ważne głównie wizualną przyjemność, ale też tematyczną. Tematyka i visual są dwoma wartościami, które u mnie decydują o zakupie komiksu. Nigdy kupionych nie sprzedaje. A co do tego, że komiksów jest tysiące, filmó, książek - i co z tego? Wybieram to, co dokladnie wiem, że sprawi mi przyjemność - w filmie, książce i komiksie - i akurat w moim przypadku nie ma tego tysięcy. Po prostu wyszedłem z założenie, że wolę eksplorować najfajniejsze dla mnie tematy, niż oglądać i czytać wszystko co wartościowe.

ok, tylko widzisz, 280 komiksów to ja czytam chyba rocznie (nawet jeśli przesadzam, to tylko trochę), a Ty je kupowałeś przez 40-50 lat, to trochę zmienia perspektywę kupowania i trzymania tego co się kupi. Ograniczona pojemność półek i bezsens trzymania takiej kasy w makulaturze jest w takim przypadku chyba oczywisty.

I gdybym miał tak sprecyzowane zainteresowania to pewnie bym inaczej podchodził do tematu. Ale mnie interesuje poszukiwanie czegoś co mnie poruszy, zachwyci, a nie trzymanie np. bardzo przeciętnego westernu, tylko dlatego że lubię westerny.

Co nie znaczy, że czytam wszystko, bo powoli obcinam obszary zainteresowania, w końcu chciałbym zacząć czytać nieco więcej książek.
« Ostatnia zmiana: Śr, 05 Listopad 2025, 15:17:47 wysłana przez Sędzia »

Offline komiks

Odp: Kurc
« Odpowiedź #2752 dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 15:36:06 »
Nigdy kupionych nie sprzedaje.
Czytasz z biblioteki czy jak? Pytam, bo gdybyś przeczytał tylko te 280 komiksów które kupiłeś, to w jaki sposób wyrobiłbyś sobie gust i wiedział co lubisz?
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline JohnDee

Odp: Kurc
« Odpowiedź #2753 dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 15:52:16 »
Czytasz z biblioteki czy jak? Pytam, bo gdybyś przeczytał tylko te 280 komiksów które kupiłeś, to w jaki sposób wyrobiłbyś sobie gust i wiedział co lubisz?

Nie czytam nigdy niczego z bibliotek. Na liscie do kupienia mam jeszcze około 30-40 komiksów, które wyszły w Polsce w XXI wieku. Gust? Ukształtowany, specyficzny, bardzo mój. Ale przede wszystkim odrzucam większość komiksów ze względu na rysunki - tu odpada jakies 70 procent (większośc komiksów po prostu mi się nie podoba - a nie czytam tego co wg mnie jest odrzucające wizualnie). Reszta odpada ze względu na tematykę - większośc sensacji, horrorów, obyczajówki, sci-fi i fantasy odpada - kompletnie nie sprawia mi to przyjemności, ani intelektualnej, ani wizualnej. I oczywiście od tego są wyjątki tamatyczne - i to głównie przez rysunki, ale też nie wszystko jak leci. Np Requiem Ledroita tak, ale jego Kroniki to juz porażka na całej linii rysunkowo-tematycznej.

Plus (i to zapewne będzie dla wszystkich niezrozumiałe) nie czytam komiksów czarno-białych. Bo nie. Bo nie lubię. I oczywiście też są pojedyńcze wyjątki :) Jak np Crepax. Ale Crepax jest mi bliski ze względu na to, że wiele jego kadrów inspiruje mnie fotograficznie ;)

Offline JohnDee

Odp: Kurc
« Odpowiedź #2754 dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 15:54:50 »

I gdybym miał tak sprecyzowane zainteresowania to pewnie bym inaczej podchodził do tematu. Ale mnie interesuje poszukiwanie czegoś co mnie poruszy, zachwyci, a nie trzymanie np. bardzo przeciętnego westernu, tylko dlatego że lubię westerny.


Ale mnie poruszy tylko to, co mnie intryguje i ciekawi tematycznie. Nigdy nie poruszy mnie np western, albo opowieść Jacku the Ripper. Bo mnie to nie interesuje - i tu nawet najlepsze rysunki nie pomogą. Muszą ściśle współgrać ze sobą dwa czynniki - tematyka i wybitny rysunek.

Offline Sędzia

Odp: Kurc
« Odpowiedź #2755 dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 16:15:55 »
Ale mnie poruszy tylko to, co mnie intryguje i ciekawi tematycznie. Nigdy nie poruszy mnie np western, albo opowieść Jacku the Ripper. Bo mnie to nie interesuje - i tu nawet najlepsze rysunki nie pomogą. Muszą ściśle współgrać ze sobą dwa czynniki - tematyka i wybitny rysunek.

Jak to mówią, każdemu jego porno. Dla mnie i rysunek i tematyka jest zupełnie bez znaczenia. No, powiedzmy, że tematyka w jakiś sposób służy do zawężania rzeczy to czytania, bo jednak nie chce mi się czytać wszystkich SH jakie zostały wydane. Liczy się tylko fabuła i emocje.

Offline komiks

Odp: Kurc
« Odpowiedź #2756 dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 17:24:20 »
Ukształtowany, specyficzny, bardzo mój.
Każdy ma jakieś preferencje, ale Twoje są dość szczegółowo zdefiniowane. Sorry, ale to nie brzmi jakbyś miał wyrobiony gust, tylko był zamknięty w strefie komfortu. Jak inaczej ukształtować gust, jeśli nie poprzez próbowanie różnych rzeczy.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Dracos

Odp: Kurc
« Odpowiedź #2757 dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 17:42:57 »
Przecież nie napisał że nie próbował (wymienił między innymi kroniki czarnego księżyca) i w zasadzie ile człowiek który nie lubi fantasy/sci-fi ma przeczytać albumów/książek żeby wiedzieć że ni diabła nigdy go to nie ruszy? Ja takie podejście w 100% rozumiem, sam mam inaczej je sprecyzowane i czasem od wielkiego dzwonu w komiksie (nie w książkach, bo tutaj jednak lubię większą różnorodność) po coś spoza swojej strefy komfortu sięgnę, ale przeważnie się sparzam i mi na dłuższą chwilę odchodzą pomysły na eksperymenty :)

Offline komiks

Odp: Kurc
« Odpowiedź #2758 dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 17:58:59 »
fantasy/sci-fi

Wymienił więcej gatunków.
W tym rzecz, że jeśli to jest jeden gatunek, to można stosunkowo szybko wyrobić sobie opinię. Przykładowo nie lubię westernów, a dowiedziałem się tego głównie oglądając filmy westernowe, różne na różnym etapie życia. Tylko wciąż, musiałem oglądnąć, żeby się przekonać i nadal nie jest to twarda reguła, raczej zniechęcenie.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline JohnDee

Odp: Kurc
« Odpowiedź #2759 dnia: Śr, 05 Listopad 2025, 18:39:39 »
Każdy ma jakieś preferencje, ale Twoje są dość szczegółowo zdefiniowane. Sorry, ale to nie brzmi jakbyś miał wyrobiony gust, tylko był zamknięty w strefie komfortu. Jak inaczej ukształtować gust, jeśli nie poprzez próbowanie różnych rzeczy.

Zaufaj mi, spróbowałem już większości rzeczy w życiu. Cielesnych, intelektualnych, smakowych, podróżniczych etc. Wiem, co jest moje i co sprawia mi przyjemność - perfekcyjnie.